Forum

Jarosław Molenda - ...
 
Notifications
Clear all

Jarosław Molenda - nowa biografia Nienackiego

Strona 33 / 36

Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

A w dzisiejszym wpisie Molenda ustawia się w roli ofiary linczu:) Ale cyrk.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

Sprawa robi się coraz głośniejsza i chyba nie skończy się na słownym ping-pongu: 

https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32409120,afera-o-plagiat-kalina-blazejowska-znalazla-swoje-fragmenty.html#s=S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

Przy okazji tej inby znamienna jest jeszcze jedna rzecz, która dotyczy akurat obu stron sporu. Życie w bańkach. I Molenda i Błażejowska mają wyłączoną możliwość komentowania postów kogokolwiek spoza wyselekcjonowanej grupy znajomych co sprawia, że na ich profilach można przeczytać wyłącznie głosy poparcia dla siebie i krytyczne dla drugiej strony. Kompletny absurd, który w dodatku buduje przeświadczenie, że tylko "ja" mam rację.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

Najciekawsze fragmenty artykułu z Wyborczej:

W rozmowie z "Wyborczą" Kalina Błażejowska określa post Molendy jako manipulację. Jak mówi, kancelaria reprezentująca jej wydawnictwo zaproponowała ugodę: przeprosiny, uzupełnienie wszystkich cytatów i przypisów w następnych wydaniach książki oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia. Wydawnictwo Filia odrzuciło jednak tę propozycję.

- Nie chciałam iść z tym do sądu, żeby uniknąć żmudnego i długiego postępowania. W związku z bezczelną reakcją pana Molendy i tym, jak podchodzi do tej sprawy, zmienię chyba jednak zdanie - mówi pisarka.

Stanowisko wydawnictwa Filia:

„Prosimy o niełączenie naszego wydawnictwa z narracją prowadzoną w mediach społecznościowych przez Pana Jarosława Molendę – autora książki „Zbrodnia w Kobierzynie” – w kontekście zgłaszanych do niego roszczeń finansowych Pani Kaliny Błażejowskiej”.

A tu nawet my jesteśmy wspomniani:)

Pisarską samodzielność Jarosława Molendy podważała dwa lata temu na łamach "Wyborczej" Izabella Adamczewska. W mocnych słowach recenzowała biografię Zbigniewa Nienackiego, którą wydał Molenda: 

"To pozbawiony polotu i wyraźniejszych odcisków oryginalnej myśli montaż opublikowanych już tekstów innych autorów. Mnóstwo tu nieoznaczonych cudzysłowami cytatów, po których autor wprawdzie odsyła do źródła w przypisie, ale wielu z nich nawet nie parafrazuje, w konsekwencji przemawiając do czytelnika np. głosem piewczyni pokolenia "pryszczatych" Alicji Lisieckiej. Zresztą – kto dziś sprawdza przypisy końcowe? Inna sprawa, że lwia część cytatów znaleziona została w internecie, np. na pansamochodzik.net.pl, znienacka.com.pl czy jerzwald.pl. Molenda tak się okopał w sieci, że autor "Lubiewa" stał się dla niego "Michałem Witkowskim z »Tygodnika Powszechnego«" (!)" - napisała.

I zapowiedź reakcji:

W sumie Jarosław Molenda ma na swoim koncie już 60 książek. W komentarzach pod postem Kaliny Błażejowskiej pojawiają się uwagi sugerujące plagiat i dotyczące innych publikacji autora. Żadna z tych historii nie znajduje jednak potwierdzenia w wyrokach sądowych.

- Wydaje mi się, że to jest sposób działania tego autora. I niestety nie tylko tego. Na rynku literatury faktu jest kilka autorów, którzy dość bezczelnie wykorzystują pracę innych. Piszą coś, coś tak naprawdę jest streszczeniem pięciu książek i sprzedają jako swoje. Być może dlatego, że nikt nigdy nie zdecydował się podać pana Molendy do sądu, czuł się w swoich publikacjach tak pewnie - ocenia Kalina Błażejowska.

Jak deklaruje pisarka, nie odpuści sprawy. Chce, by autorzy książek tworzonych w ten sposób przestali czuć się bezkarni. 

Post został zmodyfikowany 7 miesięcy temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5938
 

Ale syf. Wygląda na to, że nikt z poważnych twórców nie brał do ręki tych dzieł. A teraz się zacznie. 

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 
Wysłany przez: @pawelk

Ale syf. Wygląda na to, że nikt z poważnych twórców nie brał do ręki tych dzieł. 

To niekoniecznie tak. Molenda kopiuje jakieś artykuły, prace naukowe, reportaże. To są dość niszowe publikacje i nawet jeśli ich autorzy trafili na książki Molendy i zidentyfikowali fragmenty swoich tekstów to mało który miał siłę przebicia konieczną do walki o swoje prawa. Zwłaszcza że takie sprawy są często niejednoznacznie osądzane, ciągną się bardzo długo i kosztują. A teraz mamy sytuację podobną do sprawy Frydrych-Kuciak, czyli zrobiło się głośno, a za Błażejowską opowiedziało się środowisko, co daje jej nowe możliwości działania.

Post został zmodyfikowany 6 miesięcy temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5938
 
Wysłany przez: @kustosz

Najciekawsze fragmenty artykułu z Wyborczej:

i co pan Molenda na to?

 

Wysłany przez: Jarosław Molenda na facebooku

coś jest na rzeczy - reklama jak się patrzy:-)

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

E tam, robienie dobrej miny do złej gry. Wszystko pokasował, grzeczniejszy się zrobił, spietrał się.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5938
 
Wysłany przez: @maruta
Wysłany przez: @kustosz
Wysłany przez: @maruta

Na ten moment wyleciał z Unii Literackiej.

Jak to wyleciał?

Był przyjęty w kwietniu tego roku. Pod postem p. Błażejowskiej jest taki komentarz:

1763581725-Zrzut-ekranu-2025-11-19-204603.png

Sam się wypisał, bo nie chciał stanąć przed sądem koleżeńskim

 

1763757332-DehnelMolenda.jpg

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

Czyli ta sprawa z Błażejowską to nie początek a kolejna odsłona plagiatowych problemów pana M. Tyle, że teraz zyskała oblicze publiczne.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

Grama współczucia nie jestem w stanie z siebie wycisnąć.

1764657789-Zrzut-ekranu-2025-12-02-074113.png
Post został zmodyfikowany 6 miesięcy temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 3847
Topic starter  

Jeny, co to za człowiek 😲🫣

On ma chyba obsesję na punkcie nagród i bycia wyróżnianym 😁😁😁


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

Swoją drogą stworzenie sobie takiej bańki na FB jaką stworzył sobie Molenda ma niewątpliwie walory terapeutyczne. Bo teraz ci jego serwiliści piszą mu na wyprzódki jaki jest wspaniały, genialny i wielki, a ci co ujadają to źli, mali ludzie, stóp jego całować nie godni:))


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4301
 

Nie zapominajmy o domniemaniu niewinności i nie skazujmy naszego ulubionego biografa tak od razu, po gołych oskarżeniach.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

Na takie dictum mogę jedynie odpowiedzieć żartem rysunkowym pożyczonym z  profilu pani Błażejowskiej:)

1764685070-Zart.jpg

OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10057
 

A mówiąc serio. Plagiat nie plagiat, nie rozstrzygam jak to się ma do obowiązujących przepisów prawnych w tym względzie. Gość zasłużył sobie na ostracyzm środowiska swoim bezprzykładnym chamstwem i bucowaniem.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5938
 

Ale przecież ma szansę na nagrodę sponsorowaną przez klawisze Ctrl+C - Ctrl+V. W tej nagrodzie wysunie się nawet przed jednego z kontynuatorów Pana Samochodzika, który w kolejnej książce skopiował kilka akapitów z poprzedniej. Bo w ten sposób zrobił w bambuko tylko wydawcę. Kopiował przecież od siebie.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 
Wysłany przez: @hebius

Nie zapominajmy o domniemaniu niewinności i nie skazujmy naszego ulubionego biografa tak od razu, po gołych oskarżeniach.

Tu się nie zgodzę. Czy oskarżenia są "gołe" można ocenić na podstawie fragmentów, które podała p. Błażejewska oraz innych przykładów warsztatu p. Molendy. To, czy pisarz zostanie uznany za winnego przez sąd, to inna kwestia. Plagiat należy do skomplikowanych przypadków moralno-prawnych, podobnie jak np. mobbing czy znęcanie w szkole. Jest różnica między tym, czy znęcanie rzeczywiście zachodzi, a tym, czy zostanie to zakwalifikowane jako przestępstwo/wykroczenie w sensie karnym, ale nawet jeśli tak się nie stanie to nie podważa samego znęcania. Z plagiatem jest podobnie. Może być oczywiste i dowiedzione, że autor popełnił plagiat, ale czy "spełnia to znamiona czynu zabronionego" to już inna kwestia. Jeśli sprawa trafi do sądu (a nie podzieli losu "Chłopek") to będzie się ciągnąć, a wynik zależy od czynników, których my możemy w ogóle nie brać pod uwagę. Czy to znaczy, że p. Molenda nie wykorzystał* pracy p. Błażejowskiej? Oczywiście, że wykorzystał, a to jest złe.

* bez podawania źródeł i oznaczania cytatów, bo gdyby to zrobił to sprawy (przynajmniej  tej) by nie było.


OdpowiedzCytat
Mysikrolik
(@mysikrolik)
Member Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 2262
 

Biograf z podpoznańskiego powiatu,

dał wiele Szczecinowi i Światu.

Lecz dla sławy i nagrody

stosował pirackie metody.

Kandydat na mistrza plagiatu.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

Akurat dzisiaj trafiłam na opis zakończonej już sprawy o plagiat pracy naukowej:

https://forumakademickie.pl/plagiaty-sinolozki-czyli-causa-prawie-finita/

Warto przeczytać ten tekst w kontekście p. Molendy. Co rzuca się w oczy?

Bardzo długi czas od początku do końca sprawy.

Fakt, że plagiatorka została dość lekko ukarana poza środowiskiem akademickim, innymi słowy osoba, która dysponuje pewną sumą pieniędzy i której nie zależy na karierze naukowej właściwie nie ma się czego bać*. Dlatego tak ważna jest reakcja wydawnictwa, środowiska i czytelników.

Argumentacja obrońców i samej oskarżonej, według której "w literaturze dotyczącej poezji chińskiej oryginalność interpretacji wierszy nie jest ważna", więc skopiowanie cudzej książki nie było plagiatem... 

*przy czym p. Król właściwie skopiowała obcojęzyczną książkę, więc przy niej p. Molenda to płotka 😉


OdpowiedzCytat
Strona 33 / 36
Share: