Jerzwałd, który kiedyś kojarzył się z tymi pisarzami (Nienackim i Minkowskim), powoli staje się — także dzięki nowym mieszkańcom — miejscem kultowym.
Ja z kolei planuję otworzyć w Jerzwałdzie Stodołę Artystyczną — wszystko dzięki przyjaciołom z Łodzi.Mam różne pomysły na nazwę tego miejsca (Jerzwałd 4): Chata za wsią, Zagroda Skiroławki, Stodoła.
A może macie jeszcze inne propozycje?Chciałbym, aby 9 maja 2026 roku, w setną rocznicę urodzin malarza Alfonsa Kułakowskiego, który spoczywa na jerzwałdzkim cmentarzu, pokazać jego obrazy oraz muzykę Leszka Możdżera.
Jerzwałd, który kiedyś kojarzył się z tymi pisarzami, powoli staje się — także dzięki nowym mieszkańcom — miejscem kultowym.
Skromna powinna być zakonnica, artysta nie powinien być skromny:) Nie ma więc się co krygować bo prawda jest taka, że Jerzwałd coraz bardziej kojarzy się z muzyką, dzięki Tobie i dzięki Możdżerowi i to właśnie w tej kolejności.
Mam różne pomysły na nazwę tego miejsca (Jerzwałd 4): Chata za wsią, Zagroda Skiroławki, Stodoła.
A może macie jeszcze inne propozycje?
To zależy jaki masz cel. No bo jeśli nazwa ma wypromować miejsce to z całą pewnością "Skiroławki" zrobią to najlepiej:)
Chciałbym, aby 9 maja 2026 roku, w setną rocznicę urodzin malarza Alfonsa Kułakowskiego, który spoczywa na jerzwałdzkim cmentarzu, pokazać jego obrazy oraz muzykę Leszka Możdżera.
Postaram się przyjechać na otwarcie.
Może uda się też wreszcie wydać w formie audiobooka moje „Skiroławki 40 lat później”, z Redą Pawłem Haddad jako lektorem.
Ciągle dopisujesz rozdziały więc chyba za wcześnie żeby to wydać.
Też uważam, że "Skiroławki". Krótkie, chwytliwe, intrygujące. Z jednej strony miejsce prawdziwe, z drugiej metafizyczne. Przystań łącząca ludzi, życie i literaturę. Hołd. To może "Przystań Skiroławki"?
Moim faworytem są Powroty.
I to faworytem zdecydowanym 🙂
"Pod Kłobukiem"
Główna zaleta - łatwo zdobić identyfikację wizualną 😉 .
Jak na razie podobają mi się "Powroty" i "Skiroławki"
Moim faworytem są Powroty.
I to faworytem zdecydowanym
Powroty odradzam. Są nijakie, słabe do promowania miejsca. Robić imprezowe miejsce w Jerzwałdzie i nie nawiązać do Skiroławek to gorzej niż zbrodnia, to błąd:). Z tym, że same Skiroławki to za mało. Może Przystań Skiroławki, jak proponuje Seth? Tylko, że taka nazwa sugeruje, że miejsce jest nad wodą. Ewentualnie Baza Skiroławki albo Enklawa Skiroławki.
"Pod Kłobukiem"
Główna zaleta - łatwo zdobić identyfikację wizualną 😉 .
Ta nazwa już funkcjonuje 22 km od Jerzwałdu w Małdytach.
cyt. "Nazwa „Zajazd pod Kłobukiem” została zaproponowana przez Zbigniewa Nienackiego, autora znanych powieści dla młodzieży, mieszkającego w pobliskim Jerzwałdzie.
Obecną funkcję restauracji i domu gościnnego budynek pełni od 1979 roku."
https://klobuk.pl/klobuk/historia
Moja stodoła zajazdem nie będzie ani pensjonatem. Raczej ma być miejscem spotkań, koncertów, wystaw.
UWAGA!
proponuje te informacje przerzucić do innego wątku bo przecież nie dotyczą postaci Aleksandra Minkowskiego
Jak na razie podobają mi się "Powroty" i "Skiroławki"
Moim faworytem są Powroty.
I to faworytem zdecydowanym
Powroty odradzam. Są nijakie, słabe do promowania miejsca. Robić imprezowe miejsce w Jerzwałdzie i nie nawiązać do Skiroławek to gorzej niż zbrodnia, to błąd:). Z tym, że same Skiroławki to za mało. Może Przystań Skiroławki, jak proponuje Seth? Tylko, że taka nazwa sugeruje, że miejsce jest nad wodą. Ewentualnie Baza Skiroławki albo Enklawa Skiroławki.
Kompletnie się nie zgadzam.
Najprostsze nazwy są najlepsze.
Prostota jest najlepsza. Bez przekombinowania, bez egzaltacji, bez przerostu formy nad treścią.
Powroty są dla mnie idealne. Wyrażają tak wiele: przywiązanie do miejsca, tęsknotę, plany, spotkania z przyjaciółmi, miejsce, w którym czujemy się dobrze, pewną powtarzalność, która buduje bezpieczeństwo...
Nazwy, które proponujesz Ty, Kustoszu, i Maruta są dobre i niedobre.
Niedobre, bo znane i rozpoznawalne tylko znawcom tematu.
Dobre, bo być może zachęcą przypadkowych turystów do zagłębienia się w temat, aby sprawdzić, co to te Skiroławki. Kim lub czym jest Kłobuk?
I mamy tu walor edukacyjny.
Ale z Enklawą Skiroławki to przesadziłeś 🙂
Spróbuj sobie powiedzieć na głos taki dialog:
- Gdzie spędzasz weekend?
- W Enklawie Skiroławki
Nie brzmi to swojsko. Wręcz przeciwnie: sztucznie i napuszenie.
To oczywiście moje subiektywne odczucia.
Ja mocno optuję za Powrotami i przyjeżdżam na otwarcie 🙂
Wszak 8 maja mam urodziny i zrobię sobie w prezencie weekend w Jerzwałdzie.
Przystań może mieć znaczenie przenośne, jako azyl, do którego przybywają "żeglarze" z różnych stron świata.
A Przystanek Skiroławki?
A Przystanek Skiroławki?
Dobre.
a może tak:
Folwark Skiroławki
Folwark nie kojarzy się dobrze.
To raczej gospodarstwo niż folwark więc jeśli już to Siedlisko Skoroławki. No chyba, że prowokująco i z grubej rury: Mordownia Skiroławki:)
Skiroławki 51
Siedlisko Skiroławki spoko. Skiroławki 51. Wstyd przyznać, musiałem sprawdzić. Za blisko Strefy 51, chyba że uznać to za zaletę. Folwark zdecydowanie nie. Moim zdaniem zbyt negatywne konotacje, a w połączeniu ze Skiroławkami już widzę te komentarze 🙂
Lobbuję na rzecz Przystanku Skiroławki 😉
Jeśli mają być w nazwie Skiroławki to opcji jest wiele (poza już wymienionymi) - Ostoja, Stanica, Bastion, Rezerwat, Refugium, Atelier, Azyl, Warsztat... Najważniejsze, co będzie pasowało do przyszłego charakteru miejsca.
A bez Skiroławek właściwie wszystkie propozycje Mirka są ok.
