Tak w ramach ciekawostki:
Baśń jak niedźwiedź
GABRIEL MACIEJEWSKI – BLOG LITERACKIMam przed sobą książkę Magdaleny Samozwaniec, córki Wojciecha Kossaka, która nosi tytuł „Błękitna krew”. W podtytule zaś czytamy, że jest to powieść satyryczna. Przeczytałem dwa rozdziały i mogę powiedzieć tyle, że to jest gorsze niż „Worek judaszów” Nienackiego.
Przeczytałem. I w przeciwieństwie do tych wszystkich głosów potępienia, mam mieszane uczucia (a nie tylko negatywne).
Tak, książka odwołuje się do rzeczywistych zdarzeń (ale o tym przeciętny czytelnik nie wie), tak, jest ostatecznie propagandą (ale wcale nie wiem czy chamską).
Nie kupuję jednak jednoznacznego przedstawienia funkcjonariuszy urzędu bezpieczeństwa jako światłych inteligentnych a ludzi z lasu jako złych i głupich. IMO to mocne uproszczenie. Widzę w tym wszystkim elementy, które zwróciły moją uwagę w Liściach dębu, czyli los, który ustawia, pozornie takich samych ludzi (nauczycieli), po dwóch stronach barykady, widzę również skorumpowanych i moralnie wątpliwych urzędników i funkcjonariuszy.
Patrząc na książkę jako całość, okazuje się, że społecznie wcale nie jesteśmy mądrzejsi, tak jak w książce, ludzie z lasu byli finansowani przez Londyn, ale aktualna władza wcale nie była finansowana przez Moskwę ("bo gdybyśmy byli finansowani przez Moskwę to...") teraz mamy sytuację jeden do jednego, opozycja jest finansowana przez Niemców a władza ze wszelkich sił broni się przed zarzutem istnienia moskiewskich powiązań. Patrząc szerzej, taka sama retoryka występuje za naszą wschodnią granicą, gdzie przeciwnicy wojny, czy to na Białorusi czy w Rosji, są finansowani przez Stany lub Zachód. I ludzie cały czas ten prostacki argument kupują.
Ciekawy jest motyw magów, ale zupełnie oderwany od rzeczywistości. Podejrzewam, że ktoś kto w tamtych czasach by jeździł po kraju w poszukiwaniu kryształowego lustra magów, by został potraktowany jak wariat.
No i wreszcie, ciekawi mnie czy rzeczywiście walka z tymi, którzy nie pogodzili się z nowym porządkiem, była prowadzona w tak wysublimowany (mówiąc współczesnym językiem "olegendowany") sposób. Dlaczego? Ano dlatego, że scenariusz książki bardziej przypomina "Żądło" niż brutalną walkę z leśnymi.
Twtter is a day by day war
Wrzucę może tutaj żeby nie mnożyć nadmiernie bytów: IPN wydał edukacyjny komiks o Warszycu. Publikację w postaci pdf-u można pobrać za darmo ze strony Instytutu.
„Warszyc”
scenariusz i rysunki: Tomasz Kleszcz
informacja historyczna: Paweł Kowalski
Łódź 2023
https://edukacja.ipn.gov.pl/edu/oben/lodz/materialy-edukacyjne/komiksy/193081,Warszyc.html
Bloger Coryllus przypomniał mi o sobie na TT więc sprawdziłem czy wykrzesał z siebie coś nowego w ramach interesującej nas tematyki. A i owszem. Jeśli więc ktoś się stęsknił to może sobie poobcować, a nawet kupić reklamowaną książkę. Dla mnie o tyle kłopot, że moja opinia o "Worku Judaszów" i całej tej imprezie z Ewą Połaniecką w roli głównej nie odbiega zanadto od opinii Coryllusa.
