Forum

Notifications
Clear all

Worek Judaszów

Strona 1 / 2

Aldona
(@aldona)
... Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5962
Topic starter  

Dostałam w prezencie aż pięć "nowości" Nienackiego. W tym "Worek Judaszów", który postanowiłam przeczytać jako pierwszy. Zainteresował mnie przypisek Autora na obwolucie:

"Akcja powieści oparta jest na autentycznych faktach i wydarzeniach (czy fakt może być nie autentyczny?) jakie miały miejsce w latach 1946/7. Władze udzieliły mi pozwolenia na wgląd do akt, sygnowanych kryptonimem (...)"

Nie czytałam wcześniej żadnej recenzji Worka Judaszów. Przejrzałam szybko swój egzemplarz i już wiem, że się namęczę niemiłosiernie - wyblakły druk i malutkie literki, no i trochę "wylatany" jest. Mam nadzieję, że ma chociaż wszystkie strony. 

 


Cytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6005
 

W którymś z artykułów była mowa o tym, że Nienacki miał dostęp do materiałów służb bezpieczeństwa. 

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 
Wysłany przez: @pawelk

W którymś z artykułów była mowa o tym, że Nienacki miał dostęp do materiałów służb bezpieczeństwa. 

Pisałam kiedyś o tym - nie tylko miał dostęp, miał nawet część akt, choć oczywiście w większości w formie odpisów lub kopii. Tyle że dostał je już przy pisaniu artykułów "Warszyc!". Kiedy Nienacki sprzedał "Worek Judaszów" kinematografii musiał chyba jakoś potwierdzić swoje autorstwo "Warszyca!"- wtedy jeszcze fakt, że używał pseudonimu Ewa Połaniecka, nie był oficjalnie znany. Dlatego przekazał te materiały twórcom filmu jako coś w rodzaju dokumentacji źródłowej/pierwowzoru.  Niestety musiałam oddać je do IPN (tzn. Filmoteka musiała, ale moimi rękoma). Z ciekawostek pamiętam, że Nienacki/Połaniecka w reportażach wielokrotnie kopiował fragmenty raportów czy meldunków, ale nie jako cytaty, tylko fragmenty "swojego" tekstu.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6005
 
Wysłany przez: @maruta

Pisałam kiedyś o tym

O widzisz, wiedziałem, że gdzieś o tym czytałem 👍 

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5962
Topic starter  

Taka niepewna się tego Worka zrobiłam....no ale nic, zaczęłam to skończę.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4565
 
Wysłany przez: @maruta

Pisałam kiedyś o tym - nie tylko miał dostęp, miał nawet część akt, choć oczywiście w większości w formie odpisów lub kopii. Tyle że dostał je już przy pisaniu artykułów "Warszyc!". Kiedy Nienacki sprzedał "Worek Judaszów" kinematografii musiał chyba jakoś potwierdzić swoje autorstwo "Warszyca!"- wtedy jeszcze fakt, że używał pseudonimu Ewa Połaniecka, nie był oficjalnie znany. Dlatego przekazał te materiały twórcom filmu jako coś w rodzaju dokumentacji źródłowej/pierwowzoru.  Niestety musiałam oddać je do IPN (tzn. Filmoteka musiała, ale moimi rękoma). Z ciekawostek pamiętam, że Nienacki/Połaniecka w reportażach wielokrotnie kopiował fragmenty raportów czy meldunków, ale nie jako cytaty, tylko fragmenty "swojego" tekstu.

Bardzo ciekawe rzeczy piszesz..

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

@milady

Dawno, dawno temu pisałam takie tekściki na stronę FN. Są jeszcze na archiwalnej - otwiera się bardzo powoli, ale działa.

Papier czy diament?

W tekście o Nienackim pisałam trochę o tej sprawie, tłumacząc, skąd taka sytuacja z dokumentami. Jest też ciekawy skan 😉 . Co więcej, dałam też trochę o "Śledztwie w toku" - sama  tym zapomniałam 😓 .

Trzeba jednak pamiętać, że celem było promowanie materiałów Filmoteki, więc tekst opiera się niemal wyłącznie na nich, a nie np. książce Szylaka. No i od tamtych czasów stan wiedzy na temat Nienackiego trochę się zmienił... Ale jako ciekawostkę można przeczytać.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10095
 

"Worek Judaszów" to przede wszystkim komunistyczna agitka. Ballada o dzielnych, szlachetnych i prawych funkcjonariuszach Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i krwiożerczych, bezwzględnych polskich faszystach z band leśnych, w westernowej konwencji. Ok, trochę może przesadziłem z tym nasyceniem kontrastów ale deklaracja ideowa jest tutaj jasna. W dzisiejszych czasach anachronizm.

Wątek fabularny książki też mnie nie zachwycił. Obiecujące zawiązania akcji, autor wprowadza sporo postaci, które później niewiele wnoszą do opisywanej historii. Wygląda to jak początek większej powieści, z której udało się sklecić ledwie rozbudowane opowiadanie. Do tego kompletnie od czapy dolepiony wątek Edwarda Kelleya i Johna Dee. Na szczęście nie jest to długa lektura. Pokryty grubą warstwą kurzu egzemplarz, wegetuje u mnie gdzieś na dolnej półce. Nie zamierzam go reanimować.


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5962
Topic starter  
Wysłany przez: @kustosz

to przede wszystkim komunistyczna agitka.

No...no.... Gdybyś napisał to wcześniej, to pewnie bym po to sięgnęła zupełnie z innym nastawieniem. No cóż, przeczytam do końca. Z ciekawości niż z zachwytu nad literaturą. 

(A dżentelmen dalej czeka w kolejce)


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5962
Topic starter  

Worek Judaszów i Akcja Brutus - zakończone. Zgodzę się z Kustoszem w jego wypowiedzi - kreowanie korzystnego odbioru komunistycznego obrazu historii . Ale dodam, że to nie był stracony czas. Książkę czytało się szybko i dobrze w sensie literackiego odbioru. Co do treści (również w filmie) nie rozumiem wątku kryształowego lustra i aż żałuję, że nie zostało to wykorzystane i spięte z główną fabułą. Film urzeka jedynie fantastycznymi aktorami, późniejszymi znanymi postaciami kina polskiego. Jest też ciekawostka, scenografem w tym filmie był Allan Starski. Poza tym, osobiście wolę "stare" polskie kino (nawet to jeszcze starsze) za klimat, widoki i grę aktorską.  

Książkę odkładam na półkę i nie sądzę żebym chciała kiedykolwiek wrócić do niej. Nawet już Laseczka i tajemnica, do której wracałam kilka razy, była na swój sposób ciekawsza.

Coraz bardziej natomiast zaskoczona jestem samym autorem. Nie chcę wywoływać burzy, która nie jest tutaj potrzebna, ale Nienacki po raz kolejny udowodnił, że w jego żyłach płynęła wyjątkowo czerwona krew.     


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6005
 
Wysłany przez: @aldona

Nie chcę wywoływać burzy, która nie jest tutaj potrzebna, ale Nienacki po raz kolejny udowodnił, że w jego żyłach płynęła wyjątkowo czerwona krew.     

A czytałaś Liście dębu?

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5962
Topic starter  
Wysłany przez: @pawelk

A czytałaś Liście dębu

A jeszcze nie. Czekają w kolejce.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
 
Wysłany przez: @aldona

Coraz bardziej natomiast zaskoczona jestem samym autorem. Nie chcę wywoływać burzy, która nie jest tutaj potrzebna, ale Nienacki po raz kolejny udowodnił, że w jego żyłach płynęła wyjątkowo czerwona krew.

Ależ wywołuj sobie, wywołuj. Mnie osobiście w ogóle to nie przeszkadza. Mam wręcz więcej sympatii dla nieboszczyka Nienackiego niż do każdego, dla kogo bohaterem jest Janusz Waluś i inni tacy ideowcy. 


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 5962
Topic starter  
Wysłany przez: @hebius

Ależ wywołuj sobie, wywołuj.

Ależ po co, ależ po co? 

A Janusza Walusia nie znałam. Musiałam sobie wyguglać. 


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 3023
 
Wysłany przez: @aldona

A Janusza Walusia nie znałam. Musiałam sobie wyguglać. 

Ja również.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

Jeśli ktoś chce przeczytać więcej o "Worku Judaszów" i "Akcji Brutus" to proszę wpisać w wyszukiwarkę "warszyc czyżewski nienacki". Pierwszym wynikiem powinien być link do pobrania .pdf-a z artykułem Andrzeja Czyżewskiego "Obraz wroga – Stanisław Sojczyński „Warszyc” w prasie, literaturze i filmie PRL". Pan Czyżewski korzystał  między innymi ze zbiorów filmoteki i opisał bardzo ciekawie historię powstania "Akcji Brutus".

1569569537-Bez-tytuu.jpg

OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
 

I taka ciekawostka wypatrzona w przypisach:

Przy tej okazji warto odnotować, że w zbiorach IPN nie zachowały się dokumenty,
na podstawie których można jednoznacznie potwierdzić zakres i długość ewentualnej współpracy Zbigniewa Nienackiego ze Służbą Bezpieczeństwa. Przetrwały jedynie pewne poszlaki (w postaci kart ewidencyjnych), które sugerują, że kontakty literata z „organami bezpieczeństwa” PRL mogły przybierać bardziej sformalizowany charakter. Zarazem jednak te same materiały sugerują, że ewentualna stała współpraca rozpoczęła się na długo po powstaniu „reportażu historycznego” o „Warszycu” i miała najprawdopodobniej charakter wywiadowczy. Por. AIPN 01746/4, Postanowienie o zniszczeniu akt sprawy czynnej Departamentu I dot. KO „Eremita”, 18.01.1990; IPN BU 2912/1, Kartoteka odtworzeniowa MSW, k. 1–6.

Wynikałoby, że pan Czyżewski nie łyknął opowieści Nienackiego o tym aktywnym zwalczaniu podziemia niepodległościowego w latach czterdziestych.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10095
 

Dzięki Maruta. Bardzo obszerny materiał. Trza będzie przeczytać.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

Jeśli pominie się przypisy (też ciekawe) tekst jest dużo krótszy 😆 . I - co ważne - napisany przystępnym, ładnym językiem.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10095
 

Rzeczywiście ciekawy ten materiał Andrzeja Czyżewskiego Maruto. W interesującym nas kontekście odtwarza całą historię zainteresowania Nienackiego Warszycem, począwszy od reportaży podpisywanych pseudonimem Ewa Połaniecka, poprzez powieść „Worek Judaszów” i kolejne próby ekranizacji książki, aż do zrealizowanego w 1971 roku filmu „Akcja Brutus”. Wydaje się, że autor tego opracowania właściwie wyczerpuje temat, warto więc zapoznać się z jego tekstem. Zasygnalizuję tylko kluczowe kwestie dotyczące książki i filmu.

O książce „Worek Judaszów” Czyżewski pisze tak:

Książka ujrzała światło dzienne w roku 1961. Jej fabuła stanowiła rozwinięcie głównych wątków oraz mocno zanurzonych w polityce ocen historycznych zarysowanych w reportażu sprzed czterech lat (chodzi o reportaże sygnowane pseudonimem Ewa Połaniecka, drukowanie w Głosie Robotniczym). Z przyjętego tu punktu widzenia należałoby zwrócić uwagę, że stworzona przez Nienackiego opowieść nie była już historią „Warszyca” ani KWP, ale opowieścią na temat rozbicia resztek tego ugrupowania i to opowiedzianą z perspektywy ludzi „aparatu bezpieczeństwa”. Nie oznacza to, że postać Sojczyńskiego całkowicie znika z kart powieści. Jego obraz jest rozwinięciem propozycji zawartej w Głosie Robotniczym, a Nienacki postarał się przede wszystkim o podkreślenie bezsensu podjętej przez niego walki. Czytelnik Worka Judaszów mógł zatem dowiedzieć się, że przynajmniej dla części mieszkańców Radomska i okolic „Warszyc” to dawny nauczyciel i sprawny konspirator z okresu okupacji, choć po jej zakończeniu „ględził coś o ideałach wolności absolutnej”. Sojczyński wypada tym lepiej, im gorzej jawi się jego „sadystyczny” następca w roli dowódcy KWP. Rzecz jasna Nienacki dosyć „swobodnie” potraktował zarówno życiorysy swoich bohaterów, jak i opisywane realia, przycinając je podług własnych potrzeb. Historia ostatnich podkomendnych „Warszyca” jest w tej narracji zaledwie dodatkiem do opowieści sławiącej zasadniczo przebiegłość, męstwo i odwagę oficerów „organów bezpieczeństwa”.

Autor opracowania bardzo interesująco opisuję długą i pełną meandrów drogę do ekranizacji powieści „Worek Judaszów”. Pierwsze przymiarki do scenariusza były już w 1960 roku czyli w tym samym czasie kiedy powstawała powieść. Argumentem, który zadecydował o odrzuceniu scenariusza w lipcu 1960 rok była zbyt czarno-biała wizja polityczno-historyczna zarysowana przez Nienackiego w książce i scenariuszu.

Z odnalezionych niedawno protokołów Komisji Oceny Scenariuszy, czyli oficjalnego ciała akceptującego scenariusze filmowe, wiemy, że kilkuletnia zwłoka w realizacji filmowego Worka Judaszów wynikała w dużym stopniu z przyczyn politycznych. Ujmując rzecz w wielkim skrócie, w trakcie obrad wspomnianej komisji doszło do kontrowersji wokół pytania, czy po doświadczeniu „odwilży” można zrobić film, w którym oficerowie „bezpieczeństwa” są ludźmi bez skazy, a przedstawiciele podziemia wyłącznie bandytami. W tym duchu wypowiadał się m.in. Aleksander Ścibor -Rylski: „Jest problem natury polityczno-moralnej, sprawa nie jest prosta. Wiadomo, że bezpieczeństwo w naszym kraju i nasze osobiście zawdzięczamy właśnie Służbie Bezpieczeństwa, ale jednocześnie temu samemu aparatowi zawdzięczamy szereg drażliwych przykrości. Można powiedzieć, że ta instytucja ma podwójny ślad w pamięci narodu. Ta niedobra pamięć została szczególnie zanotowana wtedy, kiedy zostało rozwiązane MBP […] – to wszystko w pamięci ludzkiej nie wygasło i właśnie dlatego wydaje mi się, że nie można pisać scenariusza, który jako człowieka bez skazy wysuwa majora bezpieczeństwa”

Kolejne podejście to rok 1965, kiedy w zmiany w scenariuszu zaangażował się Jerzy Passendorfer. Tym razem, niespodziewanie dla wszystkich, swoje poparcie dla projektu wycofał resort spraw wewnętrznych, kierowany przez Mieczysława Moczara. Ostatecznie pod koniec 1967 r. projekt otrzymał zielone światło z resortu Moczara, ale wtedy z kolei pomysł realizacji filmu spotkał się z poważnym oporem członków Rady Programowej Zespołu Filmowego „Iluzjon”. Do prac nad ekranizacją powieści powrócono ostatecznie wiosną 1970 roku, a w 1971 na ekranach kin zadebiutował film „Akcja Brutus”.


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2
Share: