Forum

Notifications
Clear all

Mężczyzna czterdziestoletni  

  RSS

Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3287
24 października 2019 18:46  

Cóż, "Mężczyzna czterdziestoletni" to nie jest moja ulubiona powieść Zbigniewa Nienackiego. Umęczyłem się brnąc przez te ledwie 180 stron książki. Główny bohater - Jan, ów mężczyzna czterdziestoletni, przeżywa okres niepokojów egzystencjalnych "dojrzałego mężczyzny", związanych z przekroczeniem istotnej mentalnej bariery dzielącej życie człowieka. To moment rachunku sumienia, rozliczeń z własną przeszłością, pytań o sens istnienia. Chyba każdy myślący człowiek stawia sobie takie pytania. Bohater powieści „Mężczyzna czterdziestoletni” także to robi ale jego rachunek sumienia i wnioski jakie z niego wyciąga są płytkie, infantylne, sztucznie napuszone, wydumane. Walka Jana o zrozumienie samego siebie, burze wewnętrzne (a obserwując jego poczynania chyba także buzujące hormony, trądzik i nocne polucje), są owszem charakterystyczne ale dla trzynastolatka. Facet wciąż się miota, nie wie czego chce, postępuje irracjonalnie, znajduje absurdalne uzasadnienia swoich czynów i planów. Mimo pozorów siły rozłazi się i mazgai. Postacie syna i dziewczyny są równie irytujące.

Uderza mnie kontrast pomiędzy Janem a bohaterami późniejszych książek Nienackiego gdzie dojrzałość emocjonalna stanowi dominujący i rozpoznawalny szlif. Zabawne, że w kilka lat późniejszym „Uwodzicielu”, autor tropi i obnaża psychologiczny fałsz, na którym skonstruowano wiele postaci literackich. Bohatera „Mężczyzny czterdziestoletniego” jakoś tam nie wymienia choć mam wrażenie, że byłby doskonałą ilustracją tez, które stawia i dowodów, które przeprowadza w „Uwodzicielu”. Gdybym chciał być złośliwy, złośliwością „pana doktora” Nienackiego z „Uwodziciela” napisałbym, że ów Jan, mężczyzna 40 letni zachowuje się po prostu jak kobieta w okresie menstruacji co … (cytuję z pamięci) … może stanowić zagadkę jedynie dla małych dzieci.

Jeżeli Nienacki, próbował w tej książce odpowiedzieć na pytanie – Co to jest dojrzałość? – to pointa jest dość zaskakująca: dojrzałość = niedojrzałości. Czy taka była intencja autora? Śmiem wątpić. Podobny emocjonalnie trójkąt widzimy w doskonałym filmie Romana Polańskiego „Nóż w wodzie”, ale tam postacie są wiarygodne psychologicznie więc konflikt pomiędzy dojrzałym facetem a młodym chłopakiem nie brzmi fałszywie.

Ciekawostką jest fakt, że "Mężczyzna czterdziestoletni", powieść, która ukazała się w 1971 roku stanowi rozwinięcie nigdy nie zrealizowanego tematu filmowego zatytułowanego "Biały Koń" z 1968 roku.


Cytat
Aldona
(@aldona)
Słońce, leżak, piach...wiosna! Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 4576
24 października 2019 19:08  
Wysłany przez: @kustosz

pomiędzy Janem a bohaterami późniejszych książek Nienackiego

O Właśnie. Jaki to odstęp czasowy? Wydaje mi się, że niewiele. Czyli bardziej chodzi o to, że zmienił styl niż dojrzał emocjonalnie jako Autor.


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2056
24 października 2019 19:14  

Koniecznie muszę sobie przypomnieć. Dawno już to czytałam, wiec podyskutować nie mogę. Pamietam jednak, że co bardzo zaskakujace, podobała mi sie ta książka. 


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2056
26 maja 2020 11:37  

W obecnym, dość trudnym czasie, postanowiłam odświeżyć sobie "Mężczyznę ...". Czytałam te książkę dość dawno, pamiętam jednak, że odebrałam ją jako szowinistyczną, ale wciągającą i dobrze napisaną. Jakież było moje zdziwienie, gdy zaczęłam czytać. Coś co kiedyś wydawało mi się ciekawie napisane, teraz było dla mnie nie do przejścia. Utknęłam. Nie byłam w stanie przebrnąć, przez wydawać by się mogło, niekończące się biadolenie głównego bohatera. 

Zastanawiam się, czy jest to kwestia  tego, że jestem dużo starsza i w związku z tym zupełnie inaczej odbieram te wszystkie rozważanie? Sama nie wiem.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3287
26 maja 2020 13:18  
Wysłany przez: @aga

Coś co kiedyś wydawało mi się ciekawie napisane, teraz było dla mnie nie do przejścia. Utknęłam. Nie byłam w stanie przebrnąć, przez wydawać by się mogło, niekończące się biadolenie głównego bohatera. 

Hmm... a może dlatego, że sama masz teraz w domu mężczyznę czterdziestoletniego, więc i biadolenia na co dzień pod dostatkiem. Zbyt dużo, żeby jeszcze szukać go w literaturze;)

A zupełnie serio. Nie mam tej książki na świeżo w głowie, ale moja recenzja jest wyżej. "Mężczyznę czterdziestoletniego" zacząłem czytać Milady w ubiegłe wakacje, ale dość szybko poprosiła mnie żebyśmy jednak zmienili lekturę:)


OdpowiedzCytat
Share: