5:0 dla mordercy czyli Księga Strachów dla dorosłych

Całkiem inna „Księga Strachów”

Nowela filmowa Zbigniewa Nienackiego pt. „5:0 dla mordercy”, zawarta na 54 stronach maszynopisu, ma bardzo niewiele wspólnego z historią, którą znamy z przygód Pana Samochodzika opisanych w „Księdze Strachów”. Zupełnie inna fabuła oparta jest jedynie na tym samym pomyśle poszukiwania pamiętnika hitlerowskiego zbrodniarza, Konrada von Haubitz. Mamy tutaj sensacyjno-kryminalną intrygę rozgrywającą się głównie w trakcie dewizowego polowania w dawnych dobrach rodziny von Haubitz, znajdujących się obecnie na ziemiach polskich. Wśród uczestników imprezy są przedstawiciele kilku narodowości, reprezentujący różne interesy, wszelkimi sposobami rywalizujący ze sobą o zdobycie pamiętnika. Pojawiają się ofiary śmiertelne tej rywalizacji. Obszerne streszczenie fabuły przedstawiam w dalszej części artykułu.

Podobieństw jest znacznie mniej niż można by się było spodziewać. Zdecydowanie różni się topografia miejsca akcji – zamiast położonego nad jeziorem Jasienia i okazałego pałacu z dwoma strzelistymi wieżami, mamy Nową Wieś (dawne Neuesdorf) z pałacykiem myśliwskim i terenem leśnym dookoła. Inne są charakterystyki wszystkich postaci, nawet tych, które bez większych zmian można byłoby wykorzystać w obu historiach. W noweli nie istnieją również szachownice, jako symbol rodu von Haubitz skrywający tajemnicę pamiętnika. Szkoda, bo ten element na pewno uatrakcyjniłby jej treść.

Co ciekawe, oprócz noweli filmowej, w archiwach Filmoteki Narodowej znajduje się również pięciostronicowy temat filmowy zatytułowany „3:0 dla mordercy”, różniący się fabularnie od noweli, będący zapewne wcześniejszą wersją tej historii.

Datowanie poszczególnych tekstów

Moim zdaniem, wszystkie te przesłanki świadczą o tym, że temat i nowela filmowa powstały znacznie wcześniej niż powieść „Księga Strachów”. Nie widzę bowiem powodów, dla których, pisząc te utwory mniej więcej w tym samym czasie, autor miałby utrudniać sobie pracę i nie uwspólnić niektórych elementów fabuły bądź otoczenia, które równie dobrze sprawdziłyby się w tekście dla dorosłych jak i dla dzieci.

Datowanie poszczególnych materiałów wydawałoby się przeczyć tej tezie. „Księga Strachów” została wydana w 1967, a w stopce redakcyjnej możemy przeczytać, że powieść oddano do składania już w kwietniu 1967 roku.

Tymczasem temat filmowy został złożony w redakcji Zespołu Filmowego Rytm (tego samego, w którym wyprodukowano „Wyspę Złoczyńców”), 22 października 1966. Prawdopodobnie razem z nowelą, która nie jest opatrzona żadną datą, ale posiada tę samą sygnaturę.

Pięć miesięcy dzielące te daty, w tym jeszcze czas potrzebny na redakcję książki, to zbyt krótki okres żeby tak diametralnie zmieniła się koncepcja autora i zdążyła powstać zupełnie inna powieść. Zwłaszcza, że istnieje jeszcze wcześniejsza wersja poszukiwań pamiętnika Haubitza przez Pana Samochodzika i Związek Tajemniczej Szachownicy, o czym poniżej. Zresztą Nienacki nie pracował w pośpiechu nad swoimi książkami. Jak sam mówił w wywiadach, jego tempo to mniej więcej dwie strony maszynopisu dziennie.

Moja hipoteza jest więc trochę inna niż przedstawiona przez autorkę artykułu Filmowe przygody Pana Samochodzika. Sądzę, że w październiku 1966 roku Nienacki miał już gotowy maszynopis „Księgi Strachów”, podpisał wtedy umowę na jej wydanie i gotowy tekst złożył w wydawnictwie Nasza Księgarnia. Jednocześnie, wyciągnął z szuflady swoje stare teksty oparte na tym samym pomyśle i złożył w zespole filmowym. Po co to zrobił? Żeby zainkasować dodatkowe wynagrodzenie. Za Marutą przytaczam schemat funkcjonowania tego mechanizm:

W PRL-u zespoły filmowe płaciły za materiały. Mieli oczywiście ograniczenia, ale jeśli ktoś składał u nich scenariusz czy nowelę – a oni ją przyjmowali – to dostawał pieniądze. Dlatego wielu autorów składało w ten sposób swoje dzieła – czasem niewydane jeszcze powieści, czasem przeróbki. (…) Nienacki też tak robił.

I dalej:

Data powstania materiału nie zawsze musi być zgodna z rzeczywistością. Lepiej traktować ją jako „materiał powstał najpóźniej do tej daty”, bo czasem prace trwały przez lata. Często też informacja dotyczy daty złożenia materiału w zespole filmowym – autorzy mieli okropny zwyczaj pomijania takich szczegółów.

Dlatego też, Nienacki zapewne nie przejmował się faktem, że składa jednocześnie dwa fabularnie różniące się teksty: temat filmowy „3:0 dla mordercy” i nowelę filmową „5:0 dla mordercy”. Nie spodziewał się by miały zostać wykorzystane.

Jeszcze inne „Księgi Strachów”

Pomysł z poszukiwaniem pamiętnika Konrada von Haubitz bardzo musiał się Nienackiemu podobać ponieważ wykorzystał tę historię w kilku różnych wariantach. Oprócz tematu i noweli filmowej jest jeszcze 50 stronicowe opowiadanie „Kto jest kto”, które chyba pokrywa się fabularnie z treścią „5:0 dla mordercy”, choć być może są jakieś różnice w szczegółach. Tytuł „Kto jest kto” wydaje się lepiej odzwierciedlać opisywaną historię. W noweli ginie co prawda pięć osób, ale morderców jest najprawdopodobniej trzech, w dodatku jedna z osób ginie w wypadku. W temacie filmowym giną tylko trzy osoby, stąd bilans w tytule jest mniejszy.

W Bibliotece Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie znajduje się też wcześniejsza wersja „Księgi Strachów”, z różniącą się trochę intrygą, ale z Panem Samochodzikiem i resztą bohaterów znaną nam z kart powieści. Pojawia się tam wątek ukraiński zmieniający nieco wydźwięk polityczny książki i wprowadzający dodatkowe miejsce akcji, choć całość bardzo przypomina ostatecznie wydaną powieść. Pisał o tym obszerniej Nietajenko, który miał okazję zapoznać się z tym tekstem.

Obszerne streszczenie fabuły noweli „5:0 dla mordercy”

Bonn. Konferencja prasowa nowo mianowanego ministra NRF Konrada von Haubitz. Nowy minister prezentowany jest jako człowiek o czystych rękach, w czasie wojny uczciwy oficer Wehrmachtu, urodzony na ziemiach za Odrą, nic więc dziwnego, że podziela uczucia wielu Niemców pragnących powrotu na ojczystą ziemię.

***

W nowym gabinecie odwiedza ministra Schumacher, dawny lokaj Haubitzów, starszy już człowiek, żyjący obecnie z renty w NRD. Konrad von Haubitz przyjmuje go bardzo przyjaźnie. Schumacher mówi, że przyszedł go ostrzec, ponieważ dziwni ludzie interesują się wojennym pamiętnikiem Haubitza, ale jednocześnie uruchamia magnetofon ukryty w zegarku by nagrać prowadzoną rozmowę. Przypomina mu, że kiedy wrócił z frontu zostawił ten pamiętnik w rodzinnym Neuesdorf, a jego matka z dumą odczytywała go służbie.

Haubitz zmienia ton rozmowy podejrzewając próbę szantażu. Schumacher twierdzi, że chodzi o ostrzeżenie. Ludziom, którzy go nachodzili powiedział, że pamiętnik zniszczył ojciec hrabiego kiedy zbliżali się Rosjanie, ale tamci nie uwierzyli mu. Wiedzieli, że dla starego hrabiego był zbyt cenną pamiątką, świadectwem bohaterskich czynów jego syna. Wiedzieli też, że prawdopodobnie ukrył go w ruinach obserwatorium.

Haubitz kłamie, że jego człowiek dawno już odnalazł ten pamiętnik i on sam go zniszczył. Kazał Schumacherowi powtórzyć to tym ludziom, jeżeli jeszcze kiedyś się pojawią. Żegnając się z dawnym lokajem zapisuje sobie jego adres w Berlinie Wschodnim.

***

Schumacher opuszcza gmach ministerstwa. Na ulicy podjeżdża do niego samochód i ktoś kogo już zna zaprasza go do środka. Mężczyźni w samochodzie wypytują o spotkanie z Haubitzem, Schumacher znowu nagrywa rozmowę. Opowiada, że Haubitz nie sprawiał wrażenia przestraszonego, że podobno odnalazł już i zniszczył pamiętnik. A nawet jeśli kłamie, to i tak nie mają jak prowadzić poszukiwań pamiętnika za terenie Polski.

Tamci mówią mu, że w pałacyku myśliwskim Haubitzów w Neuesdorf, obecnie Nowa Wieś, organizowane są dewizowe polowania dla zagranicznych gości. Schumacher podejrzewa, że jego rozmówcy chcą sprowokować Haubitza by wysłał kogoś na poszukiwania, a sami zamierzają podążyć jego tropem by odebrać mu pamiętnik. Rozmawiają o zawartości pamiętnika Haubitza: informacje o rozstrzelanych na Białorusi, o wywiezionych dzieciach z Zamojszczyzny, fotografie powieszonych Żydów, Polaków i Ukraińców. Schumacher domyśla się, że pamiętnik ma być narzędziem, dzięki któremu jego posiadacze, będzą mieli w ręku Haubitza, który jest wybijającą się postacią na scenie politycznej NRF.

Za współpracę, dawny lokaj inkasuje grubą kopertę z pieniędzmi. Jego rozmówcy ostrzegają go by miał się na baczności bo jeśli Haubitz nabrał jakichś podejrzeń może być niebezpieczny.

***

Dzielnica domków jednorodzinnych na przedmieściach Berlina Wschodniego. Dwóch, ubranych po cywilnemu funkcjonariuszy tajnej milicji NRD puka do drzwi Schumachera. Sąsiadka informuje ich, że wyjechał i chyba jeszcze nie wrócił. Widzą jednak, że klucz tkwi w zamku od wewnątrz więc dostają się do mieszkania przez werandę. Znajdują martwe ciało Schumachera. Został zamordowany pchnięciem noża w serce. Jeden z funkcjonariuszy zdejmuje zegarek z przegubu dłoni denata. (1:0 dla mordercy).

***

W towarzystwie podległych mu funkcjonariuszy, szef oddziału berlińskiej służby bezpieczeństwa odsłuchuje nagranie z magnetofonu ukrytego w zegarku Schumachera. Ma pretensję do podwładnych, że Schumacher nie miał żadnej ochrony. Funkcjonariusze bronią się, że cała sprawa wyglądała mało prawdopodobnie. Referują przebieg wydarzeń.

Zgłosił się do nich Schumacher i złożył oświadczenie, że odwiedziło go dwóch podejrzanych osobników, którzy wypytywali o pamiętnik Konrada von Haubitz. Schumacher powiedział im to co sam wiedział, a następnie zgłosił sprawę służbie bezpieczeństwa. Sprawa była interesująca, ale wydawało się im mało realne, że Haubitz dotychczas nie odnalazł kompromitującego go pamiętnika. Zaczęli obserwować dom Schumachera, ale po miesiącu zaprzestali obserwacji. W końcu znowu zgłosił się Schumacher z informacją, że jeden z tajemniczych osobników odwiedził go ponownie i polecił wyjazd do NRF w sprawie złożenia zeznań dotyczących pamiętnika. Dostał przepustkę a funkcjonariusze wyposażyli go w zegarek z magnetofonem i odwieźli na granicę. Kiedy powiadomiono ich, że Schumacher wrócił już na teren NRD, odnaleźli go martwego w mieszkaniu.

Nikt się nie spodziewał, że Schumacher potrzebny jest tajemniczym gościom w roli prowokatora. Zastanawiają się kim oni są? Funkcjonariusze spekulują, że to chyba nie jest robota organizacji, która porwała Eichmana, jak pierwotnie myśleli, bo z odsłuchanych nagrań wynika, że chodzi o to by mieć haka na Haubitza i wpływać na prowadzoną przez niego politykę. Sądzą, że skoro sprawa wypłynęła, Haubitz prawdopodobnie będzie chciał odnaleźć pamiętnik żeby go zniszczyć. Decydują powiadomić o sprawie polską misję wojskową w Berlinie.

***

Jest jesień. Trwa polowanie w dawnych dobrach Haubitzów. Tyrolczyk Braun, okrąglutki jak beczułka pudłuje strzelając do dzika. Od tłumaczki dowiaduje się, że w pałacyku myśliwskim przygotowywanych jest sześć pokojów na przybycie nowych gości.

***

Baronowa de Tours, piękna, młoda, elegancka kobieta i baron de Tours, ponad pięćdziesięcioletni mężczyzna o arystokratycznych rysach twarzy zbliżają się do Nowej Wsi. Są małżeństwem, które łączy chłodna wzajemna relacja. Poruszają się samochodem marki citroen i rozmawiają po francusku. Okolica wydaje im się bardzo ponura. Samochód zatrzymuje się, mężczyzna sięga po leżącą w futerale strzelbę i próbuje ustrzelić koziołka. Pudłuje.

***

Wielki amerykański cabriolet, który prowadzi Amerykanin w średnim wieku, mówiący łamaną polszczyzną, zatrzymuje się przed wiejską pocztą. Amerykanin jest w świetnym humorze, chce nadać telegram, do swojej żony, która czeka na niego w Niemczech. Na tylnym siedzeniu chichoczą dwie bardzo młode dziewczyny bawiąc się nabitą strzelbą myśliwską.

***

Na małym przystanku kolejowym wysiada z pociągu trzydziestoletnia, elegancka kobieta o wystudiowanej, nieco wyzywającej urodzie. Trzyma w ręku niemiecką gazetę. Ma ze sobą strzelbę w futerale. Drugi wagon opuszcza młody człowiek z walizkami oblepionymi nalepkami francuskich i włoskich hoteli. Również ma strzelbę w swoim bagażu.

Rozpoczynają rozmowę. Ona przedstawia się jako Lucy Evans, on jako Roberto Puciano. Oboje przyjechali na polowanie w Nowej Wsi. Młody człowiek tłumaczy, że nawet nie potrafi obchodzić się ze strzelbą. Kobieta zauważa, że już kiedyś spotkała swojego rozmówcę, tylko wtedy przedstawił się jej inaczej. Przypomina sobie notatkę w gazecie o szulerze i aferzyście poszukiwanym przez niemiecką policję i podejrzewa, że może nim być jej rozmówca. Domyśla się, że młody człowiek chce przeczekać jakiś czas w tej głuszy. Proponuje mu układ. Przedstawią się jako para narzeczeńska, dzięki czemu nie będą na siebie zwracać uwagi.

***

Rankiem, myśliwi zbierają się na podjeździe przed pałacykiem. Lucy zostaje w pałacu, nie zamierza dziś polować. Są wszyscy pozostali, poznani wcześniej, amatorzy polowania oraz jeszcze dwaj austriaccy myśliwi. Amerykanin w towarzystwie dwóch młodych dziewczyn tryska szczęściem, sprawia wrażenie człowieka, który zerwał się ze smyczy.

Tłumaczka, starsza już pani, robi wprowadzenie informując gości, że są na pojezierzu myśliborskim, w krainie pełnej lasów i jezior, bogatej w ptactwo i zwierzynę łowną i mieszkają w odrestaurowanym pałacyku myśliwskim, należącym wcześniej do hrabiów von Haubitz. Tłumaczka wspomina też o ruinach małego obserwatorium astronomicznego wybudowanego przez jednego z członków rodu, który parał się astronomią.

Kiedy przechodzą obok obserwatorium, Roberto zapala papierosa i na chwilę pozostaje sam w ruinach. Potem dogania pozostałych.

***

Myśliwi zajmują stanowiska. Amerykanin w świetnym nastroju prezentuje przywiezionym ze sobą dziewczynom swoje nowiusieńkie wyposażenie myśliwskie i cały czas z nimi flirtuje. Braun wyraźnie zazdrości mu takiego towarzystwa.

***

Roberto obserwuje okolicę obserwatorium. Na ścieżce, którą przyszli dostrzega barona de Tours. W tym momencie zjawia się żona Francuza, tłumacząc, że mąż musiał wrócić na chwilę do pałacu. Roberto wylewnie komplementuje urodę kobiety.

Nagle obok nich wypada z lasu odyniec. Kobieta strzeliła zbyt wcześnie. Ranne zwierzę szarżuje wprost na nich. Roberto strzela dwa razy powalając dzika. Okazało się, że jest świetnym strzelcem. Francuska jest mu wdzięczna za ocalenie. Roberto korzystając z sytuacji natarczywie zaleca się do niej.

***

Wieczór. Roberto starannie przygotowuje się do kolacji. Chce zrobić wrażenie na baronowej. Lucy robi mu ironiczne uwagi na ten temat. Podobna scena rozgrywa się w pokoju baronowej. Kobieta się stroi prowadząc rozmowę z mężem. Mówi mu, że wie, że odstąpiłby ją każdemu kto by dobrze zapłacił, bo zależy mu tylko na pieniądzach, których już nie ma. Stracił je, tak jak i ją straci. W trakcie rozmowy mężczyzna robi sobie zastrzyk w rękę. Zakleja kopertę, wrzuca ją do walizki, następnie bierze strzelbę i wychodzi. Na korytarzu obserwuje go Lucy. Potem puka do pokoju baronowej i wchodzi.

***

Lucy pyta baronową o proszek na migrenę. Jednocześnie z dużym zainteresowaniem przygląda się kosztownemu naszyjnikowi leżącemu w dużym płaskim etui na toaletce. Po opuszczeniu pokoju baronowej wchodzi do pustego pokoju Roberta. Przegląda jego rzeczy. Znajduje komplet narzędzi jakimi posługują się włamywacze.

***

Ktoś dyskretnie pali papierosa w załomie murów starego obserwatorium. Obserwuje barona, który najpierw krokami odmierzył odległość a potem nożem myśliwskim zaczął wydłubywać tynk spajający dwie cegły u podstawy muru. W trakcie tej czynności pęka mu ostrze noża. Z otworu za cegłami wyciąga zardzewiałe blaszane pudełko, w którym był brulion w skórzanych okładkach. Wyblakłe złocone litery układają się w napis „Konrad von Haubitz. Dzienniki”.

Chowa pamiętnik do torby myśliwskiej i opuszcza podwórzec. Na zrujnowanym drewnianym mostku prowadzącym do obserwatorium, ktoś nagle rzuca się na niego chcąc wyrwać torbę. Napastnik zadaje cios czymś ciężkim w głowę barona, ten spada w wyschnięte łożysko rzeki. Po chwili tuż obok pojawiają się dwie dziewczyny Amerykanina nawołując go po imieniu. Morderca chwyta torbę z pamiętnikiem i ucieka (2:0 dla mordercy).

***

Baronowa wychodzi na poszukiwanie męża. Z oddali słyszy głosy Amerykanina i towarzyszących mu dziewczyn. Zaskakuje Roberto przeglądającego jakąś torbę. Rozpoznaje torbę męża. Roberto tłumaczy, że znalazł ją na ścieżce. Wracają do pałacu, przypuszczając, że być może baron już tam wrócił. Przed podjazdem spotykają Brauna czyszczącego swoje myśliwskie buty, a potem Amerykanina z podchmielonymi dziewczynami.

***

Wszyscy siedzą przy stole oczekując na rozpoczęcie kolacji. Brakuje barona. Lucy dostrzega świeże zadrapanie na nadgarstku Roberto.

Do jadalni wchodzą dwaj gajowi (Kowalski i Marczak) z informacją,  że baron nie żyje. Baronowa zachowuje kamienną twarz. Marczak dzwoni po milicję.

***

Oficer milicji za pośrednictwem tłumaczki rozmawia z baronową. Pyta czy baron był morfinistą? Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek pod wpływem sporej dawki morfiny. Oględziny ciała ujawniły dużą liczbę nakłóć na rękach. Baronowa wspomina o torbie męża, która znalazła się w rękach Roberto. Milicjant bagatelizuje tę informację, twierdząc, że pod wpływem narkotyku baron rzeczywiście mógł zostawić ją na ścieżce.

***

Roberto od razu widzi, że ktoś grzebał w jego rzeczach w pokoju. Dezynfekuje zadrapanie na ręku a potem sięga po książkę, która kształtem i okładkami przypomina pamiętnik.

***

Ktoś podpatruje myśliwych w ich pokojach z zewnętrznej galeryjki pałacu. Widzi, że Roberto ogląda uszkodzony nóż, którym baron wydłubywał tynk spomiędzy cegieł. Wchodząca do pokoju Lucy dostrzega twarz zaczajoną za oknem, ale po chwili twarz znika.

Lucy przyznaje się, że grzebała w rzeczach Roberto. Chciała wiedzieć z kim ma do czynienia. Kokietuje go. Ironizuje, że śmierć barona otwiera mu drogę do pięknej baronowej.

***

Konrad von Haubitz w swoim gabinecie w Bonn otrzymuje depeszę z Polski.

***

Kolejny dzień. Myśliwi wyruszają na polowanie. Zajmują stanowiska. Nagle słychać strzały i dwie kule przelatują tuż koło głowy Roberto. Potem pada jeszcze jeden strzał w jego kierunku. Roberto zbliża się do stanowiska Lucy sądząc, że to ona do niego strzelała. Lufa jej strzelby pachnie prochem. Roberto nie wierzy zapewnieniom Lucy, że nie strzelała do niego.

Roberto wraca na swoje stanowisko. Jest tam baronowa i przegląda książkę „Sztuka polowania”, która wypadła mu z torby. Tłumaczy, jej że pierwszy raz jest na polowaniu a strzelać nauczył się w wojsku.

Roberto obejmuje baronową próbując ją pocałować. Ona ostrzega go, że nie posiada żadnego majątku, jak mu się zapewne wydaje, więc nie musi udawać zakochanego.

***

Braunowi udaje się zabić jelenia. Tłumaczka, która była razem z nim sięga do jego torby po butelkę whisky żeby oblać ten sukces. Natrafia tam na pamiętnik Haubitza. Wypytuje Brauna o ten pamiętnik. Sądzi, że mogą tam być ciekawostki, które przydałyby się jej w pracy. Braun zamierza od razu strzelić jej w głowę, ale rezygnuje. Umawia się z nią na wieczór obiecując, że pożyczy jej pamiętnik. Prosi ją o dyskrecję w tej sprawie.

***

Wracają z polowania. W jednej z bryczek jadą baronowa, tłumaczka, Lucy i Amerykanin z dwiema dziewczynami. Baronowa rozmawia z tłumaczką po francusku. Ta chwali Brauna i opowiada, że ma on pamiętnik dawnego właściciela tych dóbr Konrada von Haubitz. Ale baronowa jej nie słucha. Lucy też nie zdradza zainteresowania rozmową, a Amerykanin wydaje się nie rozumieć po francusku.

***

Roberto w ruinach obserwatorium ogląda niszę, z której wyjęto dwie cegły. Znajduje fragment noża, który ułamał baron wydłubując tynk w murze. Domyśla się, że baron szukał czegoś w obserwatorium. Na tej czynności nakrywa go Lucy. Ma pod pachą strzelbę. Idą razem zapolować na lisa.

***

Braun spotyka się z tłumaczką w jej pokoju. Pyta czy nie mówiła nikomu o pamiętniku. Kobieta zaprzecza. Braun wsypuje jej do kawy jakąś truciznę. Rozmawiają, po chwili staruszka umiera. Braun usuwa ślady swojej obecności w pokoju (3:0 dla mordercy).

***

Kolejny dzień. Lekarz kończy oględziny zwłok tłumaczki. Stawia diagnozę, że staruszce prawdopodobnie zaszkodziła zbyt duża ilość kawy. Milicjanci zabezpieczają ślady i zbierają odciski palców.

***

Roberto włamuje się do pokoju Brauna i przegląda jego walizkę. Nagle wraca Braun, Roberto ucieka przez zewnętrzną galerię, ale Braun orientuje się, że ktoś grzebał w jego rzeczach. Z przestrachem rzuca się do wiszącej na wieszaku torby myśliwskiej i stwierdza z ulgą, że pamiętnik jest na miejscu.

***

Listonosz przynosi do pałacyku zagraniczne gazety i zabiera listy. Lucy znajduje notatkę w niemieckiej gazecie, że aferzysta, o którym czytała w pociągu został już złapany.

Po powrocie do miasteczka, listonosz przekazuje mężczyźnie czekającemu na poczcie, różową kopertę z literami RW.

***

Braun szykuje się do wyjazdu. Wrzuca walizki do samochodu i wraca jeszcze do pokoju po pozostałe rzeczy. W tym samym czasie, na granicę trafia polecenie zatrzymania go z powodu niedopełnienia formalności dewizowych.

***

Braun rusza w drogę. Nie ujechał jednak daleko. Spod kożucha na tylnym siedzeniu wyłania się jakaś postać i przykłada mu lufę sztucera do głowy. Skręcają w las. Napastnik sięga po torbę myśliwską i pod palcami wyczuwa okładki pamiętnika. Gdy samochód się zatrzymuje, strzela do Brauna (4:0 dla mordercy).

***

Do jadalni gdzie Roberto i austriaccy myśliwi grają w karty, wpada rozczochrana i czerwona na twarzy od szybkiego biegu baronowa. Mówi, że ktoś skradał się za nią w lesie jakby chciał ją napaść. Wchodzi też wracająca ze spaceru Lucy. Ma ubłocone buty.

Pojawia się leśniczy Marczak. Żałuje, że Amerykanin już wyjechał bo wytropili wielkiego odyńca. Roberto jest zaskoczony, że Amerykanin tak nagle wyjechał. Podobno dostał jakiś telegram.

***

Baronowa przychodzi do pokoju Roberta. Mówi, że się boi. Śmierć męża i tłumaczki uważa za zagadkowe. Opowiada, że na miejscu wypadku barona znalazła okładki pamiętnika Konrada von Haubitz. Potem ktoś śledził ją w lesie. Przypomina jej się, że tłumaczka wspomniała coś o tym pamiętniku. Podobno miał go Braun. Nazajutrz chce wracać do Francji. Roberto mówi, że chce jechać razem z nią. Przytulają się do siebie.

Roberto odwiedza Lucy. Chce wiedzieć czy dziewczyna wykonała już swoje zadania. Ona z ironią mówi, że tak samo jak on, nie miała szczęścia. Ale nie chce mu powiedzieć po co tu przyjechała.

***

Nazajutrz, baronowa wyjeżdża. Żegnając się z Roberto zostawia mu swój bilet wizytowy.

***

Oględziny zwłok Brauna znalezionych w samochodzie w lesie. Wszystko wskazuje na to, że zastrzelił się z własnego sztucera.

***

Roberto pośpiesznie rewiduje pokój Lucy. W dużym płaskim etui od naszyjnika znajduje wyrwaną z okładek, środkową część pamiętnika Konrada von Haubitz. Do pokoju wpada Lucy i rzuca się na Roberta. Ten ją odpycha. Wściekła i bezradna dziewczyna obiecuje mu, że sprzedadzą TO i podzielą się pieniędzmi.

Nagle w drzwiach staje baronowa z bronią gotową do strzału. Chce żeby oddali jej brylantowy naszyjnik. Roberto położył etui na podłodze tak żeby mogła zobaczyć, że w środku jest pamiętnik, a nie naszyjnik. Każe jej odłożyć broń i mówi, że jest aresztowana w imieniu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

Baronowa mówi, że domyślała się, że jest szpiclem. Żałuje, że wtedy na polowaniu nie trafiła w niego. Schyla się po pamiętnik, jednocześnie próbując strzelić do Roberta, ale Lucy rzuca w lufę poduszką, zmieniając kierunek strzału. Roberto runął na nią próbując wyrywać jej pamiętnik.

W drzwiach staje nagle jakaś gruba kobieta w śmiesznym kapeluszu i krzycząc po angielsku na Roberto, że bije kobietę, zaczyna okładać go parasolką. Jej interwencja umożliwia  baronowej ucieczkę, ale pamiętnik zostaje w ręku Roberto.

Gruba niewiasta okazuje się żoną Amerykanina, który był tu z dwiema dziewczynami, usilnie poszukującą męża.

***

Milicja chce zatrzymać baronową na szosie. Kobieta ucieka, ostro wchodzi w zakręt, wypada z drogi i uderza w furę załadowaną drewnem, ponosząc śmierć na miejscu (5?:0 dla mordercy).

***

Na peronie w wielkim mieście Roberto żegna się z Lucy. Ona wyrzuca mu, że jest szpiclem, on mówi jej, że profesja złodziejki hotelowej nie jest bardziej szlachetna. Roberto wyjaśnia jej całą historię.

Haubitz wysłał po pamiętnik barona de Tours, człowieka zbankrutowanego gotowego przyjąć za pieniądze każdą robotę. Baronowa nawet nie wiedziała o prawdziwym celu przyjazdu do Polski. Baron znalazł pamiętnik ale zabił go Braun, agent jednego z wywiadów zachodnich i zabrał mu łup. Potem Braun pozbył się tłumaczki, ponieważ wiedziała, że on ma pamiętnik. Ale baron idąc po pamiętnik na wszelki wypadek zostawił list do żony, z którego dowiedziała się prawdy i wkroczyła do akcji. Najpierw próbowała zabić Roberto bo sądziła, że to on jest zabójcą jej męża, a jego książkę „Sztuka polowania” brała za pamiętnik Haubitza. Była zdecydowana na wszystko, ponieważ mąż zostawił ją bez pieniędzy. Od tłumaczki dowidziała się, że pamiętnik ma Braun, więc go zamordowała i zabrała pamiętnik. Ukryła go w etui od brylantów, które z kolei ukradła Lucy.

***

Notatka w gazecie: Konrad von Haubitz ustąpił ze stanowiska ministra. Skandal w Bonn. Polska żąda ekstradycji Haubitza jako zbrodniarza wojennego. Pamiętnik Haubitza koronnym dowodem zbrodni.

KONIEC

5:0 a 3:0 dla mordercy

Nowela i temat filmowy dość istotnie różnią się fabularnie jak na materiały złożone jednocześnie w zespole filmowym, co jak już wyżej wspomniałem, może sugerować, że Nienacki wiedział, że i tak nie zostaną wykorzystane.

*****

W opisywanym temacie filmowym, były lokaj Schumacher, nie jest rencistą, ma warsztat samochodowy w Berlinie Wschodnim i to w tym warsztacie funkcjonariusze tajnej policji NRD znajdują później jego ciało.

***

Wiadomo też, że tajemniczymi gośćmi Schumachera są agenci wywiadu angielskiego co w noweli nie jest powiedziane wprost. Można się jedynie domyślać, że chodzi o wywiad jednego z zachodnich państw.

***

W Neuesdorf nie ma ruin obserwatorium. Pamiętnik zostaje odnaleziony w parku pałacowym, w zrujnowanej altanie w skrytce pod schodami.

***

Odkrycia pamiętnika dokonuje kobieta, wysłanniczka Haubitza, której odbiera łup Tyrolczyk Braun. W temacie filmowym akcja jest wyraźnie skrócona ponieważ Braun zaraz po rabunku zamierza wyjechać, ale zostaje zabity przez francuskiego arystokratę (nie jego żonę jak w noweli).

***

Jego z kolei morduje kobieta, która pierwotnie znalazła pamiętnik, w momencie kiedy próbuje on spalić pamiętnik oblewając go najpierw benzyną.

***

Agent polskiego kontrwywiadu, odgrywający rolę międzynarodowego oszusta, dokonuje odkrycia pamiętnika w walizce francuskiej arystokratki, kiedy odnosi jej naszyjnik ukradziony przez międzynarodową oszustkę. Arystokratka, która wcześniej zamordowała męża próbuje go zabić, ale ratuje mu życie oszustka.

***

Wysłannikami Haubitza była para francuskich arystokratów. Ona odnalazła pamiętnik, który odebrał jej agent brytyjskiego wywiadu, Tyrolczyk Braun. Zabił go arystokrata i wszedł w posiadanie pamiętnika. Wybucha konflikt między parą arystokratów, on chce zniszczyć pamiętnik tak jak polecił Haubitz, ona chce go zachować i szantażować Haubitza. Dlatego zabija męża. Lecz para oszustów krzyżuje jej plany.

*****

Na temat noweli filmowej „5:0 dla mordercy” i tematu filmowego „3:0 dla mordercy” oraz innych wariantów literackich wykorzystujących pomysł poszukiwań pamiętnika Konrada von Haubitz, możemy porozmawiać na NASZYM FORUM.

Źródło zdjęcia tytułowego.