Forum

Aleksander Minkowsk...
 
Notifications
Clear all

Aleksander Minkowski - pisarz

Strona 5 / 5

Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4565
 

Ja Minkowskiego mam chyba tylko "Grażynę" i to także nieprzeczytaną.

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6005
 
Wysłany przez: @milady

Ja Minkowskiego mam chyba tylko "Grażynę" i to także nieprzeczytaną.

No to ja czytałem więcej, tak z listy w wiki:

Gruby

Kosmiczny sekret Lutego

Nasturcja i Lew

Niezwykłe lato Izydora i spółki

Podróż na wyspę Borneo

Pojedynek z Johnem

Ząb Napoleona

Szaleństwo Majki Skowron

Błękitni z latającego talerza

Chyba kiedyś niektóre czytałem po kilka razy ale teraz nie wracam.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Teresa van Hagen
(@teresa-van-hagen)
Member Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 1966
 

Ciekawe, bo wydawało mi się, że Minkowskiego nie znam, a znakomita część tytułów wymienionych przez Pawła znam. Tzn w ogóle nie pamiętam o czym to, ale książki czytałam. Ale zaskoczenie...


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10095
 

Dziesięć lat temu, 7 marca 2016 roku zmarł Aleksander Minkowski. A Mirek znał Minkowskiego. Nie raz i nie dwa prowadził z nim rozmowy, które czasem nazywa się istotnymi. Bo są to poważne rozmowy o ludziach, życiu i tych rzeczach, o których nie śniło się filozofom. Mirek przetworzył literacko przyjaźń Minkowskiego z Nienackim w nostalgicznej impresji Rozmowy nad wodą, która jest jednym z rozdziałów jego książki pod tytułem Skiroławki czterdzieści lat później. A ja jestem wielkim fanem tych mirkowych impresji. Pełnych ciepła, poetyckiej frazy i miłości do miejsca i ludzi, którzy z tym miejscem związali swój los. Zachęcam do lektury na PORTALU.

Post został zmodyfikowany 4 miesiące temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 623
Topic starter  

Dziesięć lat bez Aleksandra Minkowskiego.
Prawie trzydzieści dwa bez Zbigniewa Nienackiego.

Czas naprawdę szybko leci.

Jerzwałd, który kiedyś kojarzył się z tymi pisarzami, powoli staje się — także dzięki nowym mieszkańcom — miejscem kultowym.
Ja z kolei planuję otworzyć w Jerzwałdzie Stodołę Artystyczną — wszystko dzięki przyjaciołom z Łodzi.

Mam różne pomysły na nazwę tego miejsca (Jerzwałd 4): Chata za wsią, Zagroda Skiroławki, Stodoła.
A może macie jeszcze inne propozycje?

Chciałbym, aby 9 maja 2026 roku, w setną rocznicę urodzin malarza Alfonsa Kułakowskiego, który spoczywa na jerzwałdzkim cmentarzu, pokazać jego obrazy oraz muzykę Leszka Możdżera.

Może uda się też wreszcie wydać w formie audiobooka moje „Skiroławki 40 lat później”, z Redą Pawłem Haddad jako lektorem.

Wspominając dziś Aleksandra Minkowskiego, w 10 rocznicę jego śmierci, myślę o człowieku, który potrafił patrzeć na świat jednocześnie z ironią i czułością. Słuchał ludzi, zapamiętywał drobne szczegóły i z tych szczegółów potrafił budować opowieści — takie, które bardziej przypominały gawędy niż zwykłe historie.

Jerzwałd był dla niego tylko jednym z wielu miejsc, ale dla mnie pozostanie częścią tej literackiej historii.

Pierwszy raz zobaczyłem go w Jerzwałdzie latem 1993 roku. Ale dopiero od roku 2012 nasza znajomość nabrała prawdziwego rozpędu.

Szedł w stronę sklepu z gazetą pod pachą i z uśmiechem na twarzy. Zatrzymał się przy mnie, spojrzał uważnie i zapytał:

— Pan to od instrumentów?
— Od fortepianów — odparłem.
— Aha — uśmiechnął się. — To musi pan mieć mocny kręgosłup. I fizycznie, i mentalnie.

To było pierwsze zdanie, które mnie z nim połączyło — niby żart, a jednak trafione w sedno.

Podszedł bliżej, uścisnął mi dłoń i dodał:

— Wie pan, fortepian to nie mebel. To lokator. Z lokatorem trzeba umieć rozmawiać.

Od tego dnia zaczęły się nasze rozmowy.
Spotykaliśmy się często wieczorami. Raz u mnie, wśród fortepianów, raz u niego.

Jego chatka, niemal wpadająca w jezioro, pachniała herbatą, książkami i drewnem. Na stole leżały notatki, ołówki, otwarty laptop i zawsze najświeższy numer Polityki.

Choć tamten świat powoli odchodzi, jego echo wciąż jest obecne.
Mam tę przyjemność spotykać się co roku z Krzysztofem, synem Aleksandra, który pokochał Jerzwałd tak samo jak jego ojciec. I zawsze mamy o czym rozmawiać.

Bo są takie miejsca i takie rozmowy, które nie kończą się nigdy.


Hebius, Seth, Kustosz and 1 osób lubi
OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 3850
 

Piękne wspomnienie, Mirku 🙂


OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 623
Topic starter  

W ostatnią sobotę mieliśmy okazję spotkać się z niektórymi z Was u Berty i Emesa, podczas ogniska w ich jerzwałdzkiej posiadłości. Przybyłem tam wraz z gośćmi, m.in. z Krzysztofem Minkowskim i jego małżonką Ewą.

Krzysztof, syn Aleksander Minkowski, jest psychiatrą. Przy okazji dowiedziałem się, że jego bratanek, Patrick Minkowski – syn Artura, starszego syna Aleksandra – urodzony w Australii w 1995 roku, niedawno rozpoczął swoją przygodę z pisarstwem. Właśnie zostaliśmy znajomymi na Facebooku.

Jednym z jego najnowszych utworów jest opowiadanie „Ticket Boy”, opublikowane w kwietniowym numerze magazynu literackiego:

TICKET BOY
ALM No. 88, April 2026
Short Stories
Patrick Minkowski
20 marca 2026 r.

Adelaide Literary Magazine – Ticket Boy

https://adelaidemagazine.org/ticket-boy

Ostatnia jerzwałdzka wizyta Ewy i Krzysztofa Minkowskich zaowocowała również nowymi informacjami dotyczącymi historii ich rodziny, a w szczególności Artura Minkowskiego, starszego brata Krzysztofa.

Jak wspominał Krzysztof, Artur wyjechał do Australii na początku lat 80. w bardzo trudnym okresie swojego życia. Według rodzinnych relacji zmagał się wówczas z depresją i – jak określił to Krzysztof – wyjechał „z zamiarem popełnienia tam samobójstwa”.

Do tragedii jednak nie doszło. Los potoczył się zupełnie inaczej. Artur pozostał w Australii, a przez wiele lat nie utrzymywał kontaktu z rodziną w Polsce. W pewnym okresie związał się również z grupą o charakterze religijnym, co dodatkowo utrudniało kontakt.

Po latach Aleksander Minkowski odnalazł jednak syna i zaprosił go wraz z wnukiem do Polski. W 2010 roku odwiedzili oni również Jerzwałd.

Dziś historia zatoczyła kolejne koło. Syn Artura, Patrick Minkowski, publikuje własne opowiadania po angielsku, a literacka nić łącząca rodzinę Minkowskich nadal trwa – choć tym razem prowadzi z Jerzwałdu aż do Australii.

 
 
1780918578-IMG_8036.jpg
Artur, Aleksander i Patrick Minkowscy , Gdańsk 2010 r.
 
1780918606-IMG_8037.jpg
Patrick i Artur Minkowscy Gdańsk 2010 r
 
 
Aleksander Minkowski z wnukiem Patrickiem, 2010 r
 
1780918961-IMG_8038.jpg
Bracia Krzysztof i Artur Minkowscy, Jerzwałd 2010 r
1780919430-Aleksander-Minkowski-z-wnukiem-Patrickiem-2010-r.jpg
Post został zmodyfikowany 1 miesiąc temu 6 times przez Mirekpiano

Kustosz lubi
OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10095
 
Wysłany przez: @mirekpiano

W ostatnią sobotę mieliśmy okazję spotkać się z niektórymi z Was u Berty i Emesa, podczas ogniska w ich jerzwałdzkiej posiadłości. Przybyłem tam wraz z gośćmi, m.in. z Krzysztofem Minkowskim i jego małżonką Ewą.

Sympatyczny facet ten Krzysztof Minkowski.


OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 623
Topic starter  

Krzysztof  powiedział, że Ojciec kupił posiadłość w Jerzwałdzie latem 1978 roku. Akt notarialny podpisał wtedy 16 letni Krzysztof. W tym celu wyrobiono mu Tymczasowy Dowód Osobisty.


OdpowiedzCytat
Strona 5 / 5
Share: