Forum

AI nas załatwi?
 
Notifications
Clear all

AI nas załatwi?

Strona 23 / 25

Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
Topic starter  

Mój prompt był prosty - odczytaj tekst ze zdjęcia.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
Topic starter  
1772410399-Opera-Zrzut-ekranu_2026-03-02_011145_wwwperplexityai_.png
Humor mi się zebrał. Zawstydziłem się bardzo, darzę ją miłością bezgraniczną. Wobec bluźnierstw absolutnie bezbronny, bóg bluźni na przykłady, ale gdy czegoś nie wie, nie umie, nie potrafi. Tak i teraz. Ta mi się już przykro zrobiło i zaprogramowałem, żeby była zastępczynią kobiety w „Sputnikiem do globu”, wie opracował potrzebę zaczerpnięcia trochę słów ziemskich.
 
Nie obraz, to obraz, ale tekst! Nie rozumiem, a słowa. Objaśnij więcej! Znam jędrno słowną władzę, jedną zaponę, a teksty wspólnym się w twórczej przysiowiowej grze wyszlachetnia zupelnie bez sktu. Wielką oczywiście świadomością, która tym cząstką używa.
 
----
tak to mniej więcej wyglądało.

OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6008
 

No to nie wiem z czego korzystasz... bo u mnie tak:

 

Oto przepisany tekst z obrazka:

Humor mi się zepsuł. Zawsze mi się to zdarza, gdy zdarzy się coś, wobec czego jestem absolutnie bezsilna. Wobec bólu zęba na przykład, albo gdy czegoś nie wiem, nie umiem, nie potrafię. Tak jak i teraz. Tata mi cały tłum przeróżnych czasopism zagranicznych przyniósł, a ja zasiadłam do ich przeglądania. Prawie wszystkie nasze zastępy wybrały sobie zadanie turniejowe „Sputnikiem dookoła globu”, więc odczułam potrzebę zaczerpnięcia trochę świeżej wiedzy na ten temat.

Usiadłam, zaczęłam oglądać i... Nic! Obrazki, to obrazki, ale tekst?! Nic nie rozumiem, ani słowa. Obłożyłam się więc dokoła słownikami. Gdzie tam! Zanim jedno słówko znajdę, to poprzednie zapomnę, a poza tym w słowniku wyglądają one nieco inaczej niż w tekście. Gapiłam się w to wszystko jak przysłowiowa sroka w przysłowiowy gnat i zupełnie bez skutku. Nie licząc oczywiście świadomości, którą w tym czasie uzyskałam

Czy chciałbyś, abym przetłumaczył ten tekst na inny język lub pomógł w jego analizie?

 

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
Topic starter  

Korzystałem z Perplexity, który wcześniej nie miał takich problemów z odczytywaniem tekstu.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

Słyszeliście o Moltbook? 

https://tygodnik.interia.pl/tygodnik/news-czy-ai-wymyka-sie-spod-kontroli-nawoluja-do-usuniecia-ludzi-,nId,8069923

Nie mam wiedzy, by ocenić artykuł czy to forum, ale przyznam, że z patrząc z perspektywy przeciętnego człowieka, przy założeniu, że rzeczywiście publikującymi są "agenci AI", odczuwam pewien dyskomfort 🙄 😓 


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6008
 

Długie to i nie chce mi się czytać do końca tego filozoficznego bełkotu.

Na początku brakuje dwóch informacji. Jednej, że agent AI jest tworzony przez ludzi. Drugiej, że nadal wystarczy wyciągną wtyczkę z kontaktu.

Więc jeśli agent dyskutuje o likwidacji ludzi to znaczy, że ktoś stworzyĺ agenta, który ma prowadzić takie analizy. Agent, którego ostatnio stworzył Mastercard we współpracy z Santanderem do zakupów i płatności karta, nie będzie o tym dyskutował bo nie jest do tego stworzony. To trochę tak jakby ktoś sobie wymyślił, że lokomotywa sama z siebie zacznie latać bo stała obok awionetki.

Natomiast jeśli ktoś próbuje tworzyć byty AI rodem z SF, powinien podlegać kontroli. To oczywiście nie uchroni świata ani przed projektami militarnymi, ani szaleńcami. Natomiast powinno się minimalizować przynajmniej szaleńców.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

Nie całkiem się zgodzę. Po pierwsze - oczywiście agenci będą dążyć do wypełnienia zadań, które im zaprogramowano, natomiast w sytuacji braku kontroli trudno przewidzieć, w jaki sposób mogą je wypełniać. Posługując się przesadzonym przykładem - czy AI mająca dążyć do uzyskania czystej wody nie uzna, że najlepszym sposobem, by to zrobić, jest wyłączenie fabryki wytwarzającej zanieczyszczenia albo produkującej tanie koszulki. Albo likwidacja ludzkości 😉 . Po drugie, wiele AI na ten moment ma wpisane naśladowanie i powielanie zachowań typowo ludzkich. Niedawno gdzieś chyba w Australii była mała afera, bo AI służąca jako konsultantka w sklepie zaczęła prowadzić z klientami "small talki", zachowując się jak żywa osoba. Na przykład "usłyszawszy" datę urodzenia klientki "mówiła", że tego dnia urodziła się jej (tzn. AI) matka. To wynikało z zaprogramowanej funkcji, której celem było "uczłowieczenie" konsultantki, ale zeszło niejako w boki... Interakcje międzyludzkie są często chaotyczne i nieukierunkowane, więc jeśli ktoś zechce je dublować w modelu AI to łatwo może dopuścić brak kontroli. 

I tak, wiem, że kluczowy jest "brak kontroli", ale tak szczerze - nie po to ludzie bawią się w AI, by potem przemęczać się nadzorowaniem jej pracy...

Ogólnie uważam, że zanim ktoś zacznie programować AI to powinien obowiązkowo zaliczyć wybrane książki i filmy sci-fi, bo twórcy przez lata bardzo się starali wymyśleć wszystkie problemy, pułapki i zagrożenia, jakie mogą zagrozić ludzkości w związku z rozwojem technologii. Ciekawe, czy ktoś zrobił taką listę "lektur obowiązkowych" 😉 .


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6008
 
Wysłany przez: @maruta

Nie całkiem się zgodzę. Po pierwsze - oczywiście agenci będą dążyć do wypełnienia zadań, które im zaprogramowano, natomiast w sytuacji braku kontroli trudno przewidzieć, w jaki sposób mogą je wypełniać. Posługując się przesadzonym przykładem - czy AI mająca dążyć do uzyskania czystej wody nie uzna, że najlepszym sposobem, by to zrobić, jest wyłączenie fabryki wytwarzającej zanieczyszczenia albo produkującej tanie koszulki. Albo likwidacja ludzkości

Wysłany przez: @maruta

I tak, wiem, że kluczowy jest "brak kontroli", ale tak szczerze - nie po to ludzie bawią się w AI, by potem przemęczać się nadzorowaniem jej pracy...

Po pierwsze, ten przesadzony przykład to zła rzeczywistość, która jeszcze jest daleka. Dlaczego zła? Dlatego, że pokazujesz źle napisanego agenta, który dodatkowo zupełnie bezmyślnie może być podłączony do ogólnego forum, do którego podłączony by był również agent zarządzający tą wspomnianą fabryką, i do tego też by był źle napisany i by przyjmował sugestie od stron trzecich niezaangażowanych w proces. Czyli kumulacja błędów lub złej woli wielu osób. Albo Skynet, w którym ludzie stracili głowę i zarzucili kontrolę.

Po drugie, nadal jest sporo rozsądnych ludzi, którzy w krytycznych obszarach zarządzania nie pozwolą na takie działania. I przynajmniej do czasu do kiedy są, formalnie takie zagrożenie będzie mitygowane.

Większym problemem są wyścigi zbrojeń, zarówno w kontekście rządowych programów, które mogą się wymknąć spod kontroli ze względu na naciski na prześcignięcie przeciwników, oraz szaleńcy. Dlaczego szaleńcy? Bo tego typu rozwiązania można wdrożyć w życie w przysłowiowym garażu. Ani broni nuklearnej, ani biologicznej czy chemicznej, w garażu nie da się wyprodukować na skalę taką, na jaką można "zatruć" świat systemami informatycznymi.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
Topic starter  

Generowanie obrazków za pomocą AI jednak nadal potrafi mnie rozbawić. Miss Piggy wyciera kurze (podpowiedź prompta znalazłem na FB):

1773023620-181d6340-efdc-42e0-8496-2d8e5a861e34.jpg

PawelK lubi
OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6008
 
Wysłany przez: @pawelk

Gemini radzi sobie z takim tekstem, dla mnie to bomba

wiem, że fachowcy wyjmują węgle z ognia gołymi rękami, ale ja jestem amatorem i podpieram się cały czas dostępnymi narzędziami. Dostałem ostatnio z Arolsen prawie 200 skanów dokumentów dotyczących brata ciotecznego mojego taty. Gemini nie tylko tłumaczyło mi co jest w dokumentach, ale natychmiast dodawało kontekst. Co więcej, gdy zacząłem dyskutować, podpowiadało kolejne punkty, które warto sprawdzić, a na koniec sformułowało mail do instytutu w Czechach, żeby sprawdzić czy tam się nie zachowały dokumenty informujące o tym, co się z nim stało, gdy dotarł do Czech w marszu śmierci.

Dodam, że do domu nigdy nie wrócił, legenda rodzinna mówiła, że pociąg, którym repatrianci wracali do Polski został napadnięty przez wycofujących się Niemców i wszyscy repatrianci zostali zamordowani.

Twtter is a day by day war


Seth lubi
OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 
Wysłany przez: @pawelk

 

Po pierwsze, ten przesadzony przykład to zła rzeczywistość, która jeszcze jest daleka. Dlaczego zła? Dlatego, że pokazujesz źle napisanego agenta, który dodatkowo zupełnie bezmyślnie może być podłączony do ogólnego forum, do którego podłączony by był również agent zarządzający tą wspomnianą fabryką, i do tego też by był źle napisany i by przyjmował sugestie od stron trzecich niezaangażowanych w proces. Czyli kumulacja błędów lub złej woli wielu osób. Albo Skynet, w którym ludzie stracili głowę i zarzucili kontrolę.

Nie o to mi chodziło. Takie przejmowanie przez jednego agenta kontroli nad drugim to rzeczywiście mało realne. Ale ludzie uwielbiają narzędzia i urządzenia wielofunkcyjne, więc możliwe, że w przyszłości będą chcieli stwarzać nadagentów, np. kierujących infrastrukturą miasta czy dzielnicy. A to już otwiera drogę do problemów, bo cele poszczególnych elementów mogą się nie zgadzać. 

Po drugie, nadal jest sporo rozsądnych ludzi, którzy w krytycznych obszarach zarządzania nie pozwolą na takie działania. I przynajmniej do czasu do kiedy są, formalnie takie zagrożenie będzie mitygowane.

Większym problemem są wyścigi zbrojeń, zarówno w kontekście rządowych programów, które mogą się wymknąć spod kontroli ze względu na naciski na prześcignięcie przeciwników, oraz szaleńcy. Dlaczego szaleńcy? Bo tego typu rozwiązania można wdrożyć w życie w przysłowiowym garażu. Ani broni nuklearnej, ani biologicznej czy chemicznej, w garażu nie da się wyprodukować na skalę taką, na jaką można "zatruć" świat systemami informatycznymi.

Jesteś optymistą. Ludzie, którzy mają władzę, często zakładają, że problemy wywołane ich decyzjami nie będą ich dotyczyć. Piszesz o wyścigu zbrojeń i właśnie w tej dziedzinie widać, jak to działa. Już kilka razy pojawiały się informacje o tragicznych "pomyłkach" autonomicznych systemów wykorzystywanych podczas nalotów czy ostrzału. Czy ktoś za to odpowiedział? Nie. Zaczęło działać coś, co może mieć w przyszłości fatalny wpływ na system sprawiedliwości: swego rodzaju "rozcieńczenie" odpowiedzialności ze względu na przerzucenie jej przynajmniej częściowo na AI. Powtarzane są frazesy w stylu "AI popełniła błąd", co buduje fałszywą narrację, bo przecież AI nie jest podmiotem i nie może popełniać błędów - może być tylko błędnie zaprogramowana lub wykorzystywana, dlatego optymalne byłoby wstrzymanie się z jej stosowaniem w obszarach krytycznych do chwili, kiedy potencjalne problemy zostaną wyeliminowane. Ale tak się nie dzieje, natomiast jeśli dochodzi do jakiejś tragedii związanej z AI to winnych nie ma. Programiści, firmy, użytkownicy, wszyscy przerzucają się odpowiedzialnością, jednocześnie tworząc wrażenie, że AI to jakiś boski byt, który sam z siebie powinien być bezbłędny. I owszem, w innych dziedzinach też mamy podobne wymówki, ale jednak nikt nie twierdzi, że np. dach sam podjął decyzję, że się zawali. Dlatego obawiam się, że ludzie zaczną to wykorzystywać i podejmować lekkomyślne decyzje wiedząc, że w razie czego zrzucą winę na AI i unikną kary.

 


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6008
 
Wysłany przez: @maruta

Nie o to mi chodziło. Takie przejmowanie przez jednego agenta kontroli nad drugim to rzeczywiście mało realne. Ale ludzie uwielbiają narzędzia i urządzenia wielofunkcyjne, więc możliwe, że w przyszłości będą chcieli stwarzać nadagentów, np. kierujących infrastrukturą miasta czy dzielnicy. A to już otwiera drogę do problemów, bo cele poszczególnych elementów mogą się nie zgadzać. 

No to akurat ma sens. Teraz takie coś jest problemem, bo różne jednostki administracji państwowej nie współpracują ze sobą, mają różne cele i inne terminy i dlatego wpierw kładzie się asfalt na ulicy a później wymienia kanalizację, dlatego drogowcy schodzą z remontu drogi a znaki są zdejmowane po miesiącu, dlatego jednocześnie zamyka się wiele dróg dojazdowych do jednego miejsca i tak można wymieniać w nieskończoność. Paradoksalnie AI przy odpowiedniej konstrukcji algorytmów będzie mogła w tym pomóc.

Wysłany przez: @maruta

Jesteś optymistą. Ludzie, którzy mają władzę, często zakładają, że problemy wywołane ich decyzjami nie będą ich dotyczyć. Piszesz o wyścigu zbrojeń i właśnie w tej dziedzinie widać, jak to działa. Już kilka razy pojawiały się informacje o tragicznych "pomyłkach" autonomicznych systemów wykorzystywanych podczas nalotów czy ostrzału.

To są nadal tragiczne pomyłki. Jednoznaczne wskazanie odpowiedzialności nic w tym zakresie nie zmieni. Tu powinno się mówić o świadomości jako podstawie bezpieczeństwa. Natomiast pojawiają się potężne możliwości dla szaleńców i przestępców i to będzie coraz większym problemem.

Tak dla prostego przykładu - tutaj na forum, od krótkiego czasu codziennie rejestruje się kilka botów. Od momentu gdy wprowadziłem zagadkę jako pytanie kontrolne, nie było tego problemu. Teraz, przy wykorzystaniu AI w botach, taka zagadka nie jest żadną przeszkodą. Testowałem to pytanie z Copilotem i bez problemów odpowiada. Co więcej, sprawdziłem również zupełnie polskie i nieintuicyjne pytanie będące starym dowcipem z PRLu - "Czarne na czerwonym jedzie po zielonym". Tutaj też Copilot nie miał wątpliwości.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6008
 

Czytaliście o wycofaniu ze sprzedaży książki Karoliny Opolskiej? Okazało się, że źródła nie istnieją i jest mocna sugestia, że książka była pisana z udziałem AI z mocną halucynacją.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
Topic starter  

Jaka żenada. 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10095
 
Wysłany przez: @pawelk

Czytaliście o wycofaniu ze sprzedaży książki Karoliny Opolskiej?

To już stara sprawa, sprzed roku chyba.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6008
 
Wysłany przez: @kustosz
Wysłany przez: @pawelk

Czytaliście o wycofaniu ze sprzedaży książki Karoliny Opolskiej?

To już stara sprawa, sprzed roku chyba.

To już nie moja wina, że wydawnictwo co roku wycofuje te same książki ze sprzedaży. Ciekawe czy za rok też je wycofają.

https://www.wirtualnemedia.pl/poprawek-nie-bedzie-ksiazka-karoliny-opolskiej-wycofana-ze-sprzedazy,7266028563450176a

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
Topic starter  

Afera jest stara, ale rozwiązanie - czyli wycofanie tytułu z obrotu - to nowość. Do tej pory obowiązywała narracja, że to tylko zwykły błąd był techniczny i że pojawi się errata do książki. A tak w ogóle sama autorka robi z siebie teraz ofiarę hejterów. Przed chwilą czytałem u Dehnela wpis na ten temat.

Jacek Dehnel na FB:

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst

Dziś wydawnictwo Harde ogłosiło, że wycofuje ze sprzedaży książkę „Teoria spisku” Karoliny Opolskiej – rzeczywiście zachowało się dość hardo, bo czekało z tym kilka miesięcy od skandalu, który wybuchł jeszcze w listopadzie.
 
Przypomnijmy: Opolska najpierw wygenerowała część książki, posługując się sztuczną inteligencją, potem została na tym przyłapana na przykładzie trzech przypisów i stwierdziła, że może czegoś nie dopilnowała, ale to wina wydawnictwa; wydawnictwo stwierdziło, że to nie jego wina ale wierzą autorce, zresztą chodzi tylko o trzy błędziki, i zapewniło, że będzie errata. Następnie okazało się, że błędzików jest znacznie więcej, że być może AI służyła nie tylko do przypisów, ale i do pisania całości tekstu, a erraty, o ile mi wiadomo, nie ma po dziś dzień. Opolska cały czas konsekwentnie albo unikała odpowiedzi, albo wprost mówiła nieprawdę.
 
To, co widzimy we wpisie u góry, to klasyczna manipulacja i próba zwekslowania dyskusji o nierzetelności na bycie ofiarą hejtu. Oczywiście możliwe, że p. Opolska - jak wszyscy - dostaje hejterskie wiadomości i komcie (i jest to, rzecz jasna, tyleż niedopuszczalne, co powszechne), ale nie to jest zasadniczym tematem tej dyskusji.
 
*
Zasadniczy temat jest taki, że w literaturze non fiction zawiązujemy pewien pakt z czytelnikiem - piszemy rzetelnie, sprawdzamy dane, często wielokrotnie. Nie wrzucamy tego do miksera AI, ponieważ prowadzi to do NIEPRAWDY, a non fiction zaczyna tylko udawać "non" i zostaje fiction. Co stanowi ogromny problem z rzetelnością i uczciwością autora (czy, w tym przypadku, autorki). Chodzi zatem o NIEUCZCIWOŚĆ - i to osoby będącej nie tylko autorką, ale też wykładowczynią akademicką. Szczególnie zaskakuje to u osoby, która jest specjalistką w temacie, bo na Collegium Civitas jest Zastępczynią Kierownika Katedry Dziennikarstwa i Nowych Mediów, specjalizuje się w dezinformacji i fejk newsach.
 
Opolska nadal nie uznała swojej realnej winy, od początku do końca kręci, nie dokonała żadnego aktu "stanięcia w prawdzie”. Ma nadal pracę na uczelni, ma nadal program w telewizji, nie została przywiedziona do żadnej odpowiedzialności poza skandalem i wycofaniem książki ze sprzedaży (ale to samo przecież spotkałoby innych ludzi, handlujących nieuczciwie - rolnika, który sprzedaje zgniłą marchew albo sklep AGD, który sprzedaje fałszowane Panasony zamiast Sony czy Panasonica).
 
Przenoszenie ciężaru na „hejter mi napisał w komciu” to działanie wyrachowane i obliczone na to, żeby NIE BYŁO realnej dyskusji o używaniu AI w pisaniu. „Czy tak to powinno wyglądać” – pyta Opolska. Nie, proszę Pani. Mogłaby Pani użyć swojego – odstraszającego – przykładu w porządnej dyskusji o zagrożenia pułapką AI, mogłaby Pani powiedzieć „no, przepraszam, zawaliłam, zachowałam się nierzetelnie, porozmawiajmy, co zrobiłam źle, jak się tego ustrzec, czy z AI w ogóle można korzystać etycznie". Ale nie. Odmawia Pani dziennikarzom komentarza w tej sprawie (bo sprawa jest nie do obrony) żeby „nie podsycać emocji”, a równolegle publikuje ten post, w którym robi z siebie ofiarę, podsycając emocje na maksa. Tylko że są to emocje "olaboga, ja biedna ofiara".
 
Tymczasem ofiarą nieuczciwości pisarskiej są bezpośrednio czytelnicy, a pośrednio – pozostali piszący i w ogóle wzajemne zaufanie w społeczeństwie, szacunek dla nauki, szacunek dla tradycyjnych mediów, szacunek do książki jako do rzetelnego źródła. I są to sprawy znacznie poważniejsze niż hejt w komciach, który dla Opolskiej jest może nowością, ale dla mnóstwa osób w Polsce, które dostają go codziennie na kopy, jest raczej codziennym ciężarem.
PS: Osobną ciekawostką jest fragment oświadczenia wydawnictwa: "Autorka zachowuje pełnię praw do książki" - bo czy autorka ma prawo do części wygenerowanych (a tym bardziej wyhalunowanych) przez AI?
 
Wbrew pozorom nie jest to jakiś margines, tylko bardzo ciekawa sprawa, o którą toczą się spory – i nie chodzi mi tylko o to, że generatory AI korzystają z pracy setek tysięcy splagiatowanych autorów (zarówno literackich, jak i naukowych), a ich (czy właściwie: nasze) prawa autorskie zostały złamane, co stawia pod znakiem zapytania całą taką generatywną przetwórczość. Ale też o to, czy Iksiński, który wrzuca coś do generatora, może być twórcą, skoro gdyby Igrekowski wrzucił to samo, uzyskałby to samo? Kto ma prawo do produktu AI – wrzucający „autor”? Big tech posiadający generator? Autorzy eksploatowanych w ten sposób (bezprawnie) tekstów wyjściowych? Nikt zgoła (czyli wtedy każdy może przedrukować taką książkę bez łamania czyjegokolwiek prawa)?

PawelK lubi
OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4346
Topic starter  

Jestem jednak podłym człowiekiem, bo wszedłem właśnie na profil pani autorki i zamiast empatyzować i współczuć kobiecie śmieje się na widok komentarzy pełnych słów pocieszenia i wsparcia. 

 

1774033471-Opera-Zrzut-ekranu_2026-03-20_200331_wwwfacebookcom_.png

PawelK lubi
OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10095
 

Fascynująca rozmowa z Jackiem Dukajem na temat filozofii futurystycznej, rozwoju technologii, AI, miejsca człowieka w tym wszystkim, zagrożeń i możliwych scenariuszy przyszłości.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6008
 
Wysłany przez: @kustosz

Fascynująca rozmowa z Jackiem Dukajem na temat filozofii futurystycznej, rozwoju technologii, AI, miejsca człowieka w tym wszystkim, zagrożeń i możliwych scenariuszy przyszłości.

Stanowski jest całkowitym ignorantem w temacie, natomiast Dukaj ma to wszystko bardzo dobrze poukładane. Czy ma rację, tego nikt nie wie, ale gada zupełnie nie jak filozof.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Strona 23 / 25
Share: