W sumie śledzę to od kilku dni bez większego zainteresowania, chociaż wypowiedzi niektórych pisarzy zachwalających treści powstające dzięki AI nadal mnie zadziwiają. Jakub Ćwiek nieczytanie też chwalił (bo najważniejsza jest sama opowieść a to możemy dostać nie tylko w książce), więc w sumie nie powinienem się dziwić, ale jednak i tak się dziwię.
A! U nas jest afera z wypowiedzią Tokarczuk, a w USA mają coś lepszego:
Steven Rosenbaum, autor głośnej książki „The Future of Truth” (wydawnictwo Simon and Schuster), przyznał, że jego publikacja o wpływie AI na prawdę zawiera zmyślone cytaty wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Sprawę ujawniło dziennikarskie śledztwo „The New York Times”.
Publikacja, promowana m.in. przez laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla Marię Ressę, miała stanowić rzetelne ostrzeżenie przed destrukcyjnym wpływem algorytmów na debatę publiczną.
obrazek
Śmieszne? Chyba nie, zakładając, że polecenia są symboliczne.
Obrazek numer 2 (prawy, góry róg) jest często o wiele lepszym rozwiązaniem niż dawanie rękopisu do czytania różnym osobom. Odpowiednie narzędzie z odpowiednim zapytaniem by zasygnalizowało błędy merytoryczne i np. Irena Małysa by uniknęła wpadki z telefonem komórkowym w 1993 roku a Kalinowski z Pullemanem.
Obrazek numer 3 do książek ewentualnie się przyda uczniom, bo teraz wystarczy poznać lekturę po łebkach, żeby zaliczyć. Mi w takiej formie przydaje się do analizowania umów, czasami, gdy umowa długa (ca. 40 stron z plusem) jako pierwszy krok.
Obrazek numer 4 jest git, dawno już to stosowałem dla zabawy. Tutaj ważne są dwie rzeczy - przy takim poleceniu recenzja będzie pozytywna i w stylu AI. Aby osiągnąć coś więcej, najlepiej dostarczyć AI "mięso", które powinno być uwzględnione w recenzji, natomiast nigdy nie próbowałem zabawy w styl, bo darmowe AI nie chce się wzorować na wskazanych osobach. Pewnie w przypadkach komercyjnych można/można będzie "nakarmić" AI swoimi tekstami jako wzorcami stylu.
Najciekawszy jest obrazek numer 1, podsuwanie pomysłów może być ryzykowne, bo nie wiemy jakie jest może być źródło, więc istnieje ryzyko wejścia w historię, która już została opisana. Tutaj trzeba się trochę więcej napracować. Należy mieć pomysł i prosić o kilka pomysłów na następne kroki. Wtedy szansa, że kolejne kroki będą "skopiowane" z tej samej książki maleje.
Bardzo ciekawa może być opcja pisania całej książki. Zakładając, że będzie można definiować styl w AI, robotę mogą stracić dziennikarze/pisarze, którzy piszą autobiografie znanych ludzi. Jak to teraz działa? Ludzie nie mający talentu literackiego wchodzą w spółkę z kimś kto umie pisać i pierwsza osoba "opowiada" (w uszach, bo może pisze, może opowiada, może jedno i drugie) a druga ubiera to w słowa i redaguje. Prowadzenie wątku i ubieranie w słowa, IMO, w najbliższym czasie AI będzie mogła realizować.
Twtter is a day by day war
Pomysł z biografiami wygląda ciekawie, tylko czy ktoś, kto nie ma talentu literackiego potrafi ocenić tekst, który mu podsunie AI na podstawie tej luźnej gadki?
Pomysł z biografiami wygląda ciekawie, tylko czy ktoś, kto nie ma talentu literackiego potrafi ocenić tekst, który mu podsunie AI na podstawie tej luźnej gadki?
Pewnie zależy. Przecież nie musisz mieć umiejętności pisarskich żeby ocenić literaturę. Ale są ludzie, którzy by nie ogarnęli. Wtedy może trafić do wydawnictwa, które przyjmie, nie przyjmie, skoryguje.
Inną sprawą jest jakość narzędzi AI.
Twtter is a day by day war
Szczerze powiem, że tutaj już przysiadłem, mogę słuchać
Twtter is a day by day war
Bardzo dobre, ale bardzo dobrych tworów AI jest już mnóstwo. AI nas załatwi, może już nawet za naszego życia.
Jeśli ludziom to wystarczy to będą mieli to, co im wystarczy. Ja staram się nie klikać i nie słuchać rzeczy generowanych przez AI. Interesuje mnie muzyka wykonywana przez ludzi.
Jeśli ludziom to wystarczy to będą mieli to, co im wystarczy. Ja staram się nie klikać i nie słuchać rzeczy generowanych przez AI. Interesuje mnie muzyka wykonywana przez ludzi.
Ja lubię to co mi się podoba, a źródło nie ma znaczenia, co więcej, uważam, że warto wiedzieć co się dzieje w świecie i co do zasady samemu się nie wykluczać. Wystarczy, że wiek wyklucza z niektórych rzeczy.
Twtter is a day by day war
No i OK. Mnie interesuje, jak sobie ze śpiewaniem radzi człowiek. Wiadomo było od dawna, ze maszyny są szybsze, silniejsze od ludzi, teraz wiemy, że sztucznie da się wygenerować dźwięki w doskonalszy sposób niż za pomocą ludzkich strun głosowych. Ale ja chcę słuchać jak śpiewają ludzie, których znam i cenie, ewentualnie jak sobie z utworem który znam i cenię radzi ktoś nowy, młodszy, z inną wrażliwością, z innym głosem.
Mnie interesuje, jak sobie ze śpiewaniem radzi człowiek. Wiadomo było od dawna, ze maszyny są szybsze, silniejsze od ludzi, teraz wiemy, że sztucznie da się wygenerować dźwięki w doskonalszy sposób niż za pomocą ludzkich strun głosowych. Ale ja chcę słuchać jak śpiewają ludzie, których znam i cenie, ewentualnie jak sobie z utworem który znam i cenię radzi ktoś nowy, młodszy, z inną wrażliwością, z innym głosem.
Możliwości obróbki dźwięku już dawno sprawiły, że stwierdzenie "jak sobie ze śpiewaniem radzi człowiek" jest z gruntu fałszywe. Z głosem można było zrobić wszystko na długo przed AI, więc nawet to co uważasz za ludzkie często jest sztucznym tworem.
Ale problem w tym Hebiusie, że nie bedziesz wiedział czy to człowiek. No chyba ze słuchać bedziesz na żywo tylko.
No tak, tylko ja z nagrań słucham akurat głównie klasyki i tutaj głosy są weryfikowane w czasie występów na żywo, więc raczej nie szybko dam się złapać na jakiś nowy wybitny talent, który się okaże wytworem AI.
A na żywo jestem otwarty na wszelkie nowe doznania i jak jest za darmo, to nawet Paktofoniki Orkiestry zdarzyło mi się słuchać, czy - na stojąco! - całego koncertu Dawida Kwiatkowskiego. I tylko się modle żeby miastu nie przyszło do głowy zaprosić kiedyś Zenka Martyniuka. Wole nie być wodzony na pokuszenie poznania disco polo 😀
I tylko się modle żeby miastu nie przyszło do głowy zaprosić kiedyś Zenka Martyniuka. Wole nie być wodzony na pokuszenie poznania disco polo
Zawsze możesz podjechać do Mrągowa. 14-15 sierpnia będzie grała śmietanka disco-polo z Zenkiem, Magdą Narożną, Marcinem Millerem, Sławomirem Świerzyńskim, Shazzą i Skolimem na czele.
Twtter is a day by day war
Tu mnie ratuje konieczność dojazdu. Szkoda kasy na bilet. Na miejscu, za darmo, gdy się ma do amfiteatru mniej niż 10 minut spacerkiem, trudniej walczyć z ciekawością nowych doznań.
Rynek książki
Wtorek, 14 lipca 2026
Od 2 sierpnia nowe zasady oznaczanie treści tworzonych w AI
2 sierpnia wejdzie w życie obowiązek odpowiedniego znakowania wytworów sztucznej inteligencji. Dotyczyć będzie zarówno osób fizycznych, jak i prawnych, które wykorzystują system AI. Nie dotyczy to jedynie przypadków „gdy wykorzystywanie systemu AI odbywa się w ramach osobistej działalności pozazawodowej”.
Grafika, film lub dźwięk powinny być znakowane „w jasny i wyraźny sposób” jako wytwory AI.
Jak wskazuje serwis Prawo.pl, w projektowanych wytycznych z 8 maja br. Komisja Europejska definiuje działalność zawodową szeroko. Będzie to każda aktywność, dzięki której osoba fizyczna regularnie osiąga korzyści ekonomiczne lub która w inny sposób wiąże się z prowadzeniem działalności profesjonalnej, gospodarczej, handlowej, wykonywaniem pracy zarobkowej albo świadczeniem usług jako freelancer. Wytyczne podkreślają też, że aby korzystać z wyjątku od obowiązku znakowania treści, nie wystarczy tylko niezawodowy charakter działalności – musi być ona jednocześnie osobista.
Dokument podaje przykłady. Stworzenie w AI kartki świątecznej przedstawiającej członków rodziny w fikcyjnej sytuacji i wysłanie jej swoim bliskim nie będzie wymagało znakowania treści jako stworzonej przy użyciu AI. Natomiast wygenerowanie deepfake’u przedstawiającego burmistrza swojej miejscowości i upublicznienie go w mediach społecznościowych w celu krytyki będzie wymagało znakowania, ponieważ taki udział w debacie publicznej nie stanowi działalności wyłącznie osobistej.
Art. 50 ust. 4 przewiduje, że obowiązek oznaczania dotyczy treści, które „zostały sztucznie wygenerowane lub zmanipulowane”. Przepis stanowi też wprost, że obowiązek nie dotyczy tekstów informacyjnych, które zostały poddane weryfikacji przez człowieka lub kontroli redakcyjnej i gdy za publikację treści odpowiedzialność redakcyjną ponosi osoba fizyczna lub prawna. Jak jest natomiast w przypadku treści graficznych, wideo lub audio – czy każde wykorzystanie AI w ich tworzeniu lub przeróbce AI będzie wymagało oznaczenia?
AI Act wskazuje, że sankcje za naruszenie przepisów mogą wynieść do 15 mln euro lub 3 proc. rocznego obrotu. To państwa członkowskie powinny wyznaczyć organ uprawniony do ich nakładania. Polska ustawa o systemach sztucznej inteligencji zakłada, że będzie nim Komisja Bezpieczeństwa i Rozwoju Sztucznej Inteligencji (KRiBSI). Ustawa jednak jeszcze nie obowiązuje, czeka obecnie na decyzję prezydenta.
https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/od-2-sierpnia-nowe-zasady-oznaczanie-tresci-tworzonych-w-ai/
