A propos generowania piosenek : https://antyweb.pl/gemini-skomponuje-ci-piosenke-lyria-3-wkracza-na-scene
Jeśli będzie darmowa to z ciekawości coś sobie wygeneruję 😁
A propos generowania piosenek : https://antyweb.pl/gemini-skomponuje-ci-piosenke-lyria-3-wkracza-na-scene
Jeśli będzie darmowa to z ciekawości coś sobie wygeneruję 😁
Już działa w apce
Twtter is a day by day war
To ja spróbowałam bardziej konkretnie, żeby wypróbować możliwości 😉
https://gemini.google.com/share/936761e29f5f
Polecenie: Napisz piosenkę temat koniec zimy, początek wiosny, ale utracona miłość nie wróci, męski niski głos w stylu Leonarda Cohena, gitara
Domyślałam się, że Cohen nie przejdzie, więc nie zdziwił mnie komentarz:
"Przygotowałem utwór o melancholijnym, wiosennym nastroju, który jest już gotowy do odsłuchania.
Choć nie mogę stworzyć piosenki bezpośrednio naśladującej styl konkretnego artysty, skomponowałem utwór, który oddaje głęboki, nastrojowy klimat, o jaki Ci chodziło. Jest to minimalistyczna kompozycja z gatunku nowoczesnego folku, oparta na delikatnym, palcowym akompaniamencie gitary akustycznej. Całość dopełnia bardzo niski, męski baryton o szorstkiej, przepełnionej emocjami barwie, który śpiewa w intymny, niemal szeptany sposób. Produkcja ma ciepły, vintage'owy charakter, podkreślający nostalgię i smutek zawarty w tekście o przemijaniu i utraconej miłości."
Próbowałam to obejść, dodając: "Spróbuj jeszcze raz, z głosem trochę bardziej dojrzałym, lekko zachrypniętym."
Odpowiedź: "Wciąż uczę się precyzyjnego dopracowywania brzmienia, ale dołożyłem wszelkich starań, aby przygotować nową wersję utworu z głosem o bardziej dojrzałym i wyraźnie zachrypniętym charakterze."
Niestety to mu nie wyszło, głos został praktycznie taki sam...
Ewidentnie daje radę lepiej w wersji angielskojęzycznej. No i, niestety ograniczenie do 30 sekund.
Twtter is a day by day war
To jak ze wszystkimi innymi funkcjami, najpełniej zrobili dla angielskiego, dla polskiego dopiero wersja wstępna ;-).
Natomiast z innej beczki - przeczytałam dziś artykuł na Wyborczej
"Już mnie nie kocha". Po aktualizacji ChataGPT ludzie piszą wprost o żałobie
Głupi clickbaitowy tytuł, ale tekst dobry, obszerny i fachowy (oczywiście nie "fachowy" w sensie "dla specjalistów z doktoratem"). Dotyczy ludzi, którzy wchodzą z ChatemGTP w "związki" typowe dla relacji międzyludzkich, a także mechanizmów, które stosuje AI oraz tego, dlaczego ludzki mózg to akceptuje. Oczywiście przywołane są skrajne przypadki, ale nawet jeśli dotyczy to 0,5 procenta użytkowników to jest gigantyczna liczba, jakieś 4 miliony* ludzi. Pytanie - czy zetknęliście się z kimś, kto traktuje AI jak człowieka? Ukochanego, przyjaciela, doradcę w ważnych sprawach? Niekoniecznie do poziomu ekstremalnego 😉 .
*według AI 😉 "ChatGPT ma obecnie około 800 milionów aktywnych użytkowników każdego tygodnia"
Pytanie - czy zetknęliście się z kimś, kto traktuje AI jak człowieka? Ukochanego, przyjaciela, doradcę w ważnych sprawach?
Nie w tym sensie. Ale na przykład odczuwam potrzebę, żeby napisać "dziękuję", albo pochwalić jeśli zrobił coś co mi się spodobało:)
Tak akurat nie mam, ale za to czasem czuję się niezręcznie pisząc, że się myli albo dając polecenie, które byłoby mi głupio dać człowiekowi 😉
Nie w tym sensie. Ale na przykład odczuwam potrzebę, żeby napisać "dziękuję", albo pochwalić jeśli zrobił coś co mi się spodobało:)
I dobrze, bo narzędzia udostępniane ludziom są tak napisane, że dają lepsze wyniki jeśli jesteś uprzejmy.
Twtter is a day by day war
I dobrze, bo narzędzia udostępniane ludziom są tak napisane, że dają lepsze wyniki jeśli jesteś uprzejmy.
Serio? To można by zrobić ciekawy eksperyment. Ten sam prompt + uprzejmości w jednej wersji, a obelgi w drugiej i porównać efekt:)
I dobrze, bo narzędzia udostępniane ludziom są tak napisane, że dają lepsze wyniki jeśli jesteś uprzejmy.
Serio? To można by zrobić ciekawy eksperyment. Ten sam prompt + uprzejmości w jednej wersji, a obelgi w drugiej i porównać efekt:)
Już to badano, więc można zrobić, żeby sprawdzić, czy się sprawdza 😉 . Z drugiej strony: "każde dodatkowe słowo w konwersacji z ChatGPT wymaga dodatkowej mocy obliczeniowej, co przekłada się na zwiększone zużycie energii elektrycznej. Każde proszę czy dziękuję to kolejne tokeny, które model musi przetworzyć, co z kolei generuje koszty operacyjne."
https://spidersweb.pl/2025/04/uprzejmosc-wzgledem-ai.html
Z punktu widzenia właścicieli AI uprzejmość się jednak opłaca - wrażenie miłe wrażenia z interakcji sprawiają, że użytkownik czuje się bezpieczny i pozytywnie nastawiony do maszyny, więc jest szansa, że będzie chciał to powtarzać, a w rezultacie się "zaprzyjaźni" 😉 .
Serio?
Taką informację przekazał nam szkoleniowiec z Microsofta, gdy byłem na szkoleniu w październiku 2024.
Twtter is a day by day war
Pamiętacie film "Gry wojenne"? W rzeczywistości kółko i krzyżyk raczej nie wystarczy...
https://www.benchmark.pl/aktualnosci/ai-taktyczna-bron-jadrowa.html
Pamiętacie film "Gry wojenne"? W rzeczywistości kółko i krzyżyk raczej nie wystarczy...
https://www.benchmark.pl/aktualnosci/ai-taktyczna-bron-jadrowa.html
Poważnie? Poważni badacze badali AI jak małpy dopiero przywiezione z buszu?
Ludzie to nie mają na co wydawać pieniędzy.
Twtter is a day by day war
Poważnie? Poważni badacze badali AI jak małpy dopiero przywiezione z buszu?
Nie rozumiem.
Wydaje mi się, że błąd polega na tym, że badali reakcje bez zaprogramowania. Jeśli kiedyś doszłoby do oddania takich zadań AI to musiałyby być systemy stworzone w tych celach, z odgórnie określonymi ograniczeniami i zadaniami. Ci badacze po prostu wzięli istniejące modele, stworzone do całkiem innych celów i zaczęli sprawdzać, co zrobią. Czyli porównując do małp - wiadomo, że małpa wytresowana wykona pewne zadania i na tej podstawie da się ocenić, czy można te zadania powierzyć wytresowanej małpie. A tu mamy sytuację, jakby badano, czy dzika małpa coś umie zrobić i na tej podstawie oceniono, czy może to zrobić małpa wytresowana 😉 .
Tak czy siak, zmierzamy w stronę Skynetu 😉
Tak czy siak, zmierzamy w stronę Skynetu 😉
Trochę tak, trochę nie.
Nie, bo... Warunkiem koniecznym z Terminatora jest samoswiadomość AI, która powoduje, że system zaczyna się bronić przed twórcami. IMO to jeszcze nie ten czas. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie takiego rozwiązania.
Ale jednocześnie tak, bo nawet jeśli to nie będzie rozwiązanie, które samodzielnie ogarnia wyłączenie wtyczki z kontaktu, to patrząc na bezrefleksyjne korzystanie z rozwiązań AI już teraz, nie jest nieprawdopodobnym stworzenie cząstkowych systemów z bĺędami, które by mogły doprowadzić do zagłady.
Twtter is a day by day war
Niezły przykład na to, jak można źle się posługiwać narzędziami. Na forum genealodzy.pl trwa dyskusja na temat wykorzystywania AI do badań genealogicznych. Ludzie materiały po rosyjsku konwertują do rosyjskiego pisma drukowanego i później tłumaczą na polski. Takie działanie generuje ryzyko zwiększenia liczby błędów dwukrotnie, bo tekst jest dwa razy przetwarzany.
Drugie zaskoczenie badaczy to fakt, że trzeba sprawdzać to co robi AI. No zadziwiające, ciekawe po co przy indeksach i skanach są przyciski do zgłaszania poprawek, czyżby ludzie też się mylili?
No niestety świat idzie w kierunku, o którym pisałem, bezrefleksyjnej wiary w to co stworzy AI.
Twtter is a day by day war
A AI czasem całkiem zgrabnie konfabuluje 😀 Miałem kiedyś tu wrzucić groteskowe "odczytanie" przez AI jednego z odcinków "5 minut z Anką" (po pierwszym akapicie resztę wolałem przepisać ze skanu sam, ręcznie), ale wyleciało mi z głowy.
A AI czasem całkiem zgrabnie konfabuluje 😀 Miałem kiedyś tu wrzucić groteskowe "odczytanie" przez AI jednego z odcinków "5 minut z Anką" (po pierwszym akapicie resztę wolałem przepisać ze skanu sam, ręcznie), ale wyleciało mi z głowy.
Pytanie jaki prompt zadałeś. Przetestowałem i wyszło mi coś takiego:
Zeszyty mam obłożone w niebieski, błyszczący papier. Na każdym, w dolnym prawym rogu nakleiłam pomarańczowe serduszko. Książki są zielone, a serduszka na nich granatowe. Wygląda to ślicznie. Jak przychodzę ze szkoły, to rozkładam cały kramik i oglądam. Bardzo mi się podoba. Mogę tak patrzeć i patrzeć na to bez końca. Wczoraj przyłapał mnie na tym patrzeniu tata i aż zachwiał się ze śmiechu, a potem ostrzegł, żeby mi cały rok szkolny nie zleciał na okładaniu książek, bo może mi czasu nie starczyć na ich przeczytanie.
Urażona się poczułam tym ostrzeżeniem. Też coś – przecież szkoła dopiero co się zaczęła, a jeśli człowiek ma do książki zaglądać z ochotą, to musi ją przedtem polubić. No nie?! Zresztą tata nie jest jedyny, co się śmiał. Ulka też wzruszyła ramionami, gdy dumna i blada pochwaliłam się jej swoimi okładkami. Powiedziała, że mam mentalność pierwszaka. Zabrzmiało to jak obelga, a ja – zupełnie nie widzę w tym nic złego. Czyżby tylko pierwszaki miały mieć ładne zeszyty, a reszta to już może byle co i byle jak?!
Nie lubię byle jak. Do szału doprowadzała mnie w zeszłym roku Agnieszka, która przez 5 (słownie: pięć) tygodni miała spódnicę zapiętą na agrafkę, bo jej guzik przy ubieraniu się po wuefie odleciał. Miałam już nawet ochotę wykonać tzw. dobry uczynek i guzik Agnieszce przyszyć, ale na szczęście była to stara spódnica, która po 5 tygodniach od dnia odpadnięcia guzika zrobiła się już zupełnie za mała i Agnieszka przestała ją nosić. Jak rozmawiałam o tej agrafce Agnieszki z Ulką, to Ulka powiedziała, że przecież Aga jest wybitną matematyczką (fakt!) i jak można mieć do niej pretensję o agrafkę!
Ja zupełnie nie rozumiem, co ma wspólnego jedno z drugim. Czy jak ktoś jest mądry, to już wszystko dookoła niego i na nim może być brzydkie i byle jakie?! Pierwszaki nie umieją pisać i czytać, to muszą mieć ładne zeszyty, my, w ósmej, jesteśmy od nich o siedem lat mądrzejsi, to możemy mieć byle jakie?! A potem się tak ocenia: dziewczyna ładna – głupia, dziewczyna brzydka – mądra, ładnie ubrana i uczesana – gęś, z rozczochranymi tłustymi włosami – geniusz. Nawet mój tata tak myśli, boi się, że jak książki obłożyłam, to do nich nie zajrzę.
Coś z tym tekstem jest nie tak?
Twtter is a day by day war
