Forum

Notifications
Clear all

Miłe złego początki  

  RSS

irycki
(@irycki)
Pan Motocyklik Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 108
24 września 2020 08:48  

Skoro mamy dział fanfiction, to zainspirowany tematem o kontynuacjach postanowiłem wkleić miniaturkę, którą popełniłem byłem na starym forum zainspirowany jakimś wpisem.

 

Miłe złego początki

- Polej jeszcze - mruknął Waldemar. Tomasz skwapliwie napełnił muszardówki śliwowicą.
- I mówię ci, Tomek - perorował dalej Waldemar. - Jak skończę studia, to się zajmę handlem antykami. Zarobię hajsu i wózek se kupię. Grecki filozof nie jestem, żeby perpedesem dyrdać!
- Jaki wózek? - zaciekawił się Tomasz.
- A choćby Valcona.
- Ej, takich to chyba nie ma?
- Nie ma, to będą. Coś się wymyśli. A ty?
Tomasz zamyślił się.
- Ja bym chciał mieć coś fantastycznie szybkiego. Tylko żeby wyglądał staroświecko. Ale bądźmy realistami, skąd u mnie kasa na auto? Musiałbym spadek dostać, he he. Polej jeszcze. Niezła ta śliwowica, choć wolę piwo. Dobre piwo, dobre piwo... - zanucił Tomasz pod nosem.
- Dobre piwo jest dobre – przyznał Waldemar. - Choć lepsze wino. Taki burgund na ten przykład, fantastycznie się po nim śpi. Twoje zdrowie!
Spełnili toast. Śliwowica drapała w przełyku.
- A ty, Tomek, co będziesz robił, jak napiszemy wreszcie tę pieruńską magisterkę?
- Polej jeszcze, to ci powiem. Na trzeźwo nie rozbieriosz.
Waldemar polał.
- No więc ja, to bym skarbów chciał szukać.
- Skarbów? - Waldemar parsknął śmiechem. - Marzyciel jesteś!
- Może i tak. Ale wiesz, Waldek, taki sen miałem niedawno: siedzę w studni...
- W studni?! - Waldemar wytrzeszczył oczy.
- Nie przerywaj. W studni. Takiej staroświeckiej, oczywiście. I na wysokości wzroku mam taki korytarzyk. Wczołguję się tam i już wiem, że prowadzi prosto do skarbu. Idę nim, idę, idę... - Tomasz urwał.
- Idziesz, idziesz, i pewnie gdzieś dochodzisz, nie?
- Nie wiem. Obudziłem się, bo się wykład skończył.
Waldek roześmiał się.
- To był sen proroczy. Tak się też skończą twoje marzenia o skarbach.
- A raz, to jeszcze taka blond laska mi się śniła – kontynuował Tomasz rozmarzonym głosem.
- O! Dawaj, dawaj! Momenty były?
- Nie, bo widzisz, myśmy o ten skarb konkurowali. Więc sam rozumiesz. Choć jak ją z lochów uwolniłem, to była taka wdzięczna... Ale wtedy też się obudziłem.
- Cały ty! Obudzić się w najlepszym momencie! A te skarby to niby skąd?
Tomasz zastanowił się. Śliwowica przyjemnie szumiała mu w głowie.
- Ktoś schował, nie? Kiedyś.
- A! - zamyślił się Waldemar. On też zaczynał już czuć przyjemną lekkość bytu. - Faktycznie. Coś w tym jest. Ktoś musiał schować. Żeby tylko, krucafuks, wiedzieć kto i gdzie – posmutniał.
- Właśnie. Żeby wiedzieć!
Zamyślili się obaj. W butelce ubywało śliwowicy.
- A ja wiem! - wykrzyknął nagle Waldemar z triumfem w głosie.
Tomasz pokręcił głową.
- Nie możesz wiedzieć. Nikt nie wie, gdzie leżą ukryte skarby. Jakby wiedział, to by wyciągnął i już by nie były ukryte.
- Ale właśnie ja je wyciągnę i już nie będą ukryte. Więc wszystko się zgadza!
- Faktycznie! - przyznał zdumiony Tomasz. - Zgadza się. Więc gdzie są?
- We Fromborku! - z dumą obwieścił Waldemar.
- Że niby Kopernik coś schował? - mruknął sceptycznie Tomasz.
- Jaki Kopernik, patafianie! Posłuchaj. Jak się wojna kończyła, to masa hitlerowskiej swołoczy została tam okrążona przez ruskich. A wiesz, że oni rabowali na potęgę. Ktoś na pewno coś ukrył. Słuchaj, pies drapał magisterkę! Wsiadamy jutro w pociąg i jedziemy do Fromborka. Podzielimy się łupem pa pałam i kupimy sobie gabloty. Sztama?
- Ej, no nie, Waldek, spokojnie – zaprotestował Tomasz dużo trzeźwiejszym głosem. - Tak nie można. Jak coś znajdziemy, to trzeba to oddać do muzeum.
- Święta Cecylio z narcyzami, z kim ja się kumpluję! - wykrzyknął Waldemar łapiąc się za głowę. - Gdybym cię tak nie lubił, to już bym cię przestał lubić! Zrobimy tak: ty swoją część oddasz do muzeum, a ja sobie kupię gablotę. Stoi?
Tomasz zastanowił się. Propozycja wyglądała uczciwie.
- Ale magisterka? - zaprotestował jeszcze pro forma. - Mieliśmy skończyć pisać pracę?
- Magisterka nie zając, nie ucieknie.

Za oknami kawalerki powoli wstawał świt. Dwóch przyjaciół chrapało skulonych na fotelach, śniąc o bajecznych skarbach. Na stole, pełniącym rolę biurka, walały się butelki, dwie muszardówki i stosy kartek. Wśród nich wykaligrafowana ołówkiem strona tytułowa: „Wybrane zagadnienia ochrony dzieł sztuki przed kradzieżą – Waldermar Batura i Tomasz NN”.


Cytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3641
24 września 2020 10:03  

Czyli za młodu Tomasz za kołnierz nie wylewał:) Szkoda, że chłopaki więcej nie wypili bo zmysł jasnowidzenia pewnie jeszcze by się wyostrzył i odkryłyby wcześnie parę zagadek z przyszłości.:)

Fajne, szkoda tylko, że Yvonne nie przeczyta;)

 


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2261
24 września 2020 14:12  

Fajnie napisane, no i Tomasz jakby mniej świętoszkowaty, a na pewno bardziej wyluzowany 😊.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1167
24 września 2020 15:34  
Brawo 😀
 
Bym tylko opuścił te wszystkie krucafuksy.
I zakończenie dał odrobinę inne, przystające bardziej czasom obecnym.
 
Za oknami kawalerki powoli wstawał świt. Dwóch nagich przyjaciół, mocno w siebie wtulonych, chrapało na wąskim tapczaniku, śniąc o bajecznych skarbach. Na stole, pełniącym rolę biurka, walały się puste butelki, dwie musztardówki, tubka wazeliny, kilka prezerwatyw i stosy kartek. Wśród nich wykaligrafowana ołówkiem strona tytułowa: „Wybrane zagadnienia ochrony dzieł sztuki przed kradzieżą – Waldermar Batura i Tomasz NN”. 

---

Ale magisterki to chyba w duecie pisać nie można?

 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3641
24 września 2020 18:49  
Wysłany przez: @hebius

Za oknami kawalerki powoli wstawał świt. Dwóch nagich przyjaciół, mocno w siebie wtulonych, chrapało na wąskim tapczaniku, śniąc o bajecznych skarbach. Na stole, pełniącym rolę biurka, walały się puste butelki, dwie musztardówki, tubka wazeliny, kilka prezerwatyw i stosy kartek. Wśród nich wykaligrafowana ołówkiem strona tytułowa: „Wybrane zagadnienia ochrony dzieł sztuki przed kradzieżą – Waldermar Batura i Tomasz NN”. 

Na starym forum, Hebius, ta wersja by nie przeszła:)


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2328
24 września 2020 18:56  

Irycki, masz więcej takich miniaturek?;)

Wiesz, że pierwszy raz spotkałam się ze słowem perpedes. Musiałam sprawdzić co znaczy.;)

Wysłany przez: @irycki

Zrobimy tak: ty swoją część oddasz do muzeum, a ja sobie kupię gablotę. Stoi?
Tomasz zastanowił się. Propozycja wyglądała uczciwie.

😀

Hebius, może napisz fanfiction.;)

Duma związana jest z tym, co sami o sobie myślimy, próżność zaś z tym, co chcielibyśmy, żeby inni o nas myśleli.
Jane Austen "Duma i uprzedzenie"


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2261
24 września 2020 19:45  
Wysłany przez: @kustosz

Na starym forum, Hebius, ta wersja by nie przeszła:)

Czyli dobrze, że nie jesteśmy na starym forum, bo ominęło by nas coś fajnego


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1167
24 września 2020 20:23  

@kustosz

Wiem. Dlatego jakbym ten tekst Iryckiego przeczytał tam, nawet by mi do głowy nie przyszło, żeby przy nim majstrować nawet w tak niewinny sposób. 


PawelK polubić
OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3641
25 września 2020 11:06  
Wysłany przez: @milady

Hebius, może napisz fanfiction.;)

Świetna myśl. Hebius, skrobnij jakieś fanfiction, może być pikantne. Radzisz sobie przecież z machaniem piórem. Najlepiej coś co nada się na portal:)


OdpowiedzCytat
irycki
(@irycki)
Pan Motocyklik Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 108
25 września 2020 12:02  
Wysłany przez: @hebius
Bym tylko opuścił te wszystkie krucafuksy.
I zakończenie dał odrobinę inne, przystające bardziej czasom obecnym.

Z całym szacunkiem, ale pozostanę przy swojej wersji 🙄 


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1167
25 września 2020 15:08  

@kustosz

Niestety nie za bardzo sobie radzę z wymyślaniem czegokolwiek. 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3641
25 września 2020 17:25  
Wysłany przez: @hebius

Niestety nie za bardzo sobie radzę z wymyślaniem czegokolwiek. 

Wymyślanie utworów poetyckich idzie Ci całkiem sprawnie, więc już się tak nie użalaj nad sobą;)


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1473
25 września 2020 20:15  
Wysłany przez: @kustosz

Czyli za młodu Tomasz za kołnierz nie wylewał:) Szkoda, że chłopaki więcej nie wypili bo zmysł jasnowidzenia pewnie jeszcze by się wyostrzył i odkryłyby wcześnie parę zagadek z przyszłości.:)

Fajne, szkoda tylko, że Yvonne nie przeczyta;)

 

Yvonne przeczytała, gdyż potrafi odróżnić zabawny fanfik Iryckiego, skądinąd naprawdę dobry, od wypocin pisanych i wydawanych na siłę, aby zaistnieć na fali popularności Pisarza-Twórcy.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3641
26 września 2020 19:26  
Wysłany przez: @yvonne

...od wypocin pisanych i wydawanych na siłę, aby zaistnieć na fali popularności Pisarza-Twórcy.

Zbyt kategoryczne te sądy Yvonne, jak na osobę, która żadnej z tych wypocin nie przeczytała.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1473
26 września 2020 20:50  
Wysłany przez: @kustosz
Wysłany przez: @yvonne

...od wypocin pisanych i wydawanych na siłę, aby zaistnieć na fali popularności Pisarza-Twórcy.

Zbyt kategoryczne te sądy Yvonne, jak na osobę, która żadnej z tych wypocin nie przeczytała.

A słyszałeś kiedyś o intuicji kobiecej? 🙂


OdpowiedzCytat
Share: