Forum

Notifications
Clear all

Pan Samochodzik, wokół fenomenu kulturowego - Konferencja w Malborku

Strona 11 / 11

PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6007
 
Wysłany przez: @maruta

ale moim zdaniem to błąd, który osobie znającej obie wersje od razu rzuca się w oczy.

albo o amatroszczyźnie, taki twórca "zrobię referat na każdy temat". Kiedyś w Wielkiej Grze byli goście, którzy uczyli się konkretnych tematów i startowali w WG, tyle że z taką ignorancją, Wielkiej Gry by nie wygrał.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
Topic starter  

@pawelk 

To nie amatorszczyzna, tak jest przy referatach, tekstach czy konferencjach. Mówiąc obrazowo, są dwa rodzaje ośmiorniczek: jedna opiera się na jakiejś metodzie czy dziedzinie badawczej, a druga na szeroko pojętym obiekcie/temacie - twórcy, epoce, dziele. Obie wyciągają macki, ale pierwsza sięga po różne dzieła/tematy poprzez które może się zaprezentować, a druga sięga po metody, aby badać swój obiekt/temat z różnych stron. Czyli może być etnograf zajmujący się zwyczajami ludowymi w XIX wieku, który pojedzie na konferencję z referatem o ślubie Jagny i Boryny, ale jego wiedza o innych aspektach "Chłopów" będzie powierzchowna. A może być historyk literatury specjalizujący się w twórczości Reymonta, który będzie potrafił zacytować fragmenty o ślubie J&B, ale ogólnie o zwyczajach weselnych będzie wiedział tyle, co w "Chłopach" było. I może być tak, że etnograf pojedzie na konferencję literacką poświęconą "Chłopom" i popełni błąd, który wychwycą wszyscy znawcy twórczości Reymonta, ale który nie ma znaczenia dla tematu jego wystąpienia. Oczywiście nadal jest to błąd i najlepiej, jakby go nie było, ale z punktu widzenia autora ma on drugorzędne znaczenie. A że trzeba zdobywać punkty to takie praktyki są coraz powszechniejsze, zwłaszcza przy konferencjach kulturowych (literatura, film), pod które można podciągnąć prawie wszystko.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 6007
 

Dla mnie amatroszczyzna, podważająca jakość całości. Możesz przyjmować fakt, że ludzie robią błędy, bo to są błędy nieistotne, ale z mojego punktu widzenia to niechlujstwo i ja tego nie kupuję, bo mówimy o konferencji naukowej a nie dyskusji przy piwku.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 10095
 

Katarzyna Dembska

Kilka uwag o przekładzie powieści Zbigniewa Nienackiego Pan Samochodzik i templariusze na język czeski

Doś interesujący artykuł odsłaniający szczegóły warsztatu tłumaczki na język czeski. W swoim przekładzie tłumaczka zastosowała pewne uproszczenia, które najprawdopodobniej miały ułatwić lekturę młodym czeskim czytelnikom. W kilku miejscach pominęła kłopotliwe nazwy własne (trudne do wymówienia dla Czechów), skróciła niektóre opisy historyczne (co nieco nadwyrężyło walory edukacyjnej powieści), pewne wypowiedzi formalne przekształciła w język potoczny, bardziej przyjazny dzieciom, poprawiła kilka drobnych błędów językowych Nienackiego. Nie ustrzegła się też uchybień, które zmieniły nieco wydźwięk kilku wypowiedzi.

Niemniej jednak, wszystkie te uwagi mają charakter drobnych odstępstw, które nie wpłynęły w istotny sposób na odbiór treści książki.


OdpowiedzCytat
Strona 11 / 11
Share: