Szydzicie, a pewnie byście sami kupili jako pierwsi 😀
Jako drudzy. Jako pierwsi kupiliby ci, którzy o Nienackim piszą per Mistrz;)
Jednak obejrzałem.
Obrzydliwy program. A ta dziunia to za paprotkę robiła?
A ta dziunia to za paprotkę robiła?
Paproć klasyczna.
- Nienacki sprzedał we Francji obraz, który dostał od Teofila Ociepki i dzięki temu mieszkał tam jak król w najlepszym hotelu? - nie wykluczam, ale pierwsze o tym słyszę, skąd on to wziął?
Z sąsiedniego podwórka ( https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=549955)
Kiedy byłem młodym pisarzem odwiedziłem górnika nazwiskiem Teofil Ociepka. Całą noc przegadaliśmy o krasnoludkach, potem ja mu dałem swoją książkę, a on dał mi obraz z krasnoludkiem. W rok później zabrałem ten obraz ze sobą do Paryża (legalnie, bo obraz był wówczas żyjącego malarza) sprzedałem go w najbliższym antykwariacie i potem przez dwa tygodnie jak bogacz mieszkałem i stołowałem się w najdroższym hotelu. Traf zdarzył, że w tym samym hotelu zamieszkała polska delegacja handlowa, która przyjechała sprzedawać obrabiarki. Wracaliśmy jednym samolotem. „Ile panowie sprzedali i zarobili?” — zapytałem. Okazało się, że nie sprzedali ani jednej obrabiarki. „A ja sprzedałem obraz Teofila Ociepki, pięknie sobie żyłem” — powiedziałem. I dodałem, że ów antykwariusz poinformował mnie, że jeśli przywiozę dwadzieścia obrazów Teofila Ociepki to on mi zapłaci 20 tysięcy dolarów. „Może zamiast obrabiarek zajmiecie się sprzedażą tych obrazów” — powiedziałem tym panom. Ale oni się obrazili.
Nie dało się słuchać jak rozmawiali o Alicji, przecież to żyjąca osoba.
Lubię Czerajka jako dziennikarza radiowego, w telewizji jest zbyt ekspresyjny.
Z Ociepką zabawna anegdotka i pewnie tak samo prawdziwa, jak walka zbrojna Nienackiego z podziemiem antykomunistycznym.
Nie dało się słuchać jak rozmawiali o Alicji, przecież to żyjąca osoba.
Tak. Generalnie teksty obleśnego dziada o kimś kogo nie zna, nie wiele o niej wie i nawet nie próbował się dowiedzieć, są żenujące.
Z Ociepką zabawna anegdotka i pewnie tak samo prawdziwa, jak walka zbrojna Nienackiego z podziemiem antykomunistycznym.
Skoro autor nabrał się na artykuł pierwszokwietniowy to trudno się dziwić, że przyjął to jako pewnik.
Prawda jest taka, że chyba nikt dotychczas nie udowodnił, że Nienacki był kiedykolwiek we Francji.
Twtter is a day by day war
Ale przynajmniej wiadomo skąd Molenda wziął tę historyjkę z obrazem Ociepki. I szczerze mówiąc, trudno mieć pretensje, że ją przytacza skoro pochodzi wprost od Nienackiego. Nie można wszak zakładać, że każdą rzecz trzeba weryfikować. W ten sposób niewiele dałoby się o Nienackim powiedzieć. Sam sobie winien, że konfabulant.
Dojrzewasz Kustoszu do przeproszenia pana Molendy za swoja zbyt napastliwą recenzję? 😀
Moja recenzja nie była napastliwa tylko wyważona. W ramach przeprosin mogę co najwyżej kupić tego Przymanowskiego:)
Ale przynajmniej wiadomo skąd Molenda wziął tę historyjkę z obrazem Ociepki. I szczerze mówiąc, trudno mieć pretensje, że ją przytacza skoro pochodzi wprost od Nienackiego. Nie można wszak zakładać, że naśkażdą rzecz trzeba weryfikować. W ten sposób niewiele dałoby się o Nienackim powiedzieć. Sam sobie winien, że konfabulant.
Tylko skoro sam Molenda twierdzi, że konfabulował i wszystkim o tym opowiada to wybieranie z opowiadań tego co pasuje pod tezę a wyśmiewanie tego co nie pasuje podważa jakąkolwiek wiarygodność.
A on nic nie sprawdzał. Przecież cała historia o tym, że Nienacki coś ukradł w Moskwie to teksty z raportów z ambasady a wiadomo kto pracował w ambasadzie. Opowieści o tym, że gdy wrócił to miał przerąbane bo zajął komuś miejsce to własna interpretacja, bo z raportów z tej samej ambasady wynikało, że na studiach w Moskwie było więcej miejsc niż przyjeżdżało polskich studentów. Ot takie szczegóły, które pokazują, że pan autor tak samo nie pochylił się nad danymi dotyczącymi Nienackiego, jak nad miejscem urodzenia Szklarskiego.
Twtter is a day by day war