Forum

Notifications
Clear all

Zbigniew Nienacki - post mortem  

  RSS

Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 360
16 marca 2020 12:46  

Zbigniew Nienacki zmarł 23 września 1994 r. o godzinie 11.00 w szpitalu w Morągu. Przyczyną śmierci było zatrzymanie krążenia, spowodowane zaburzeniem rytmu pracy serca. W słoneczne, jesienne popołudnie 26 września 1994 roku, na małym cmentarzu w Jerzwałdzie, gmina Zalewo, odbył się pogrzeb pisarza. Do Jerzwałdu przyjechała żona pisarza,Helena Nowicka więc żeby jej nie spotkać, Alicja Janeczek nie zjawiła się na cmentarzu.

Rozpoczął się etap przejęcia spadku po nim.

Oto artykuł pt. "Spadek Pana Samochodzika", który ukazał się w Trybunie Śląskiej.

1584359202-Spadek-Pana-Samochodzika.png
 
testament po jakimś czasie znalazł się 
 
1584359448-testament-Nienackiego.png
 

Znalezione w internecie jakiś czas później:

O honor i cześć

Wycofuję pozew o ochronę dóbr osobistych wytoczony wdowie po autorze „Pana Samochodzika” i „Skiroławek”, a także jej synowi – oświadczyła wczoraj przed sądem Alicja J., wieloletnia towarzyszka życia zmarłego w 1994 roku pisarza. Jeszcze niedawno autorka tego pisma twierdziła, że pozwani zdeptali jej cześć, zrujnowali zdrowie, a co najważniejsze, uniemożliwili wykonanie ostatniej woli zmarłego. Wczoraj na sali sądowej zmieniła zdanie.
     – Moja klientka jest już zmęczona tą sprawą i zgadza się na zawarcie ugody – powiedziała mec. Krystyna Skolecka-Kona, która reprezentuje wdowę i jej syna.
     W tej sytuacji Sąd Wojewódzki w Łodzi umorzył sprawę.
     – Teraz pochłonięta jestem czym innym – powiedziała „Expressowi” pani Alicja. – Czynię starania, by dom w Jerzwałdzie został uznany jako zabytek i wtedy, już z pomocą Ministerstwa Kultury i Sztuki, upomnę się o tę nieruchomość.
     Trzydzieści lat temu Zbigniew Nienacki kupił posiadłość w Jerzwałdzie na Mazurach i tam zamieszkał. Po jego śmierci Alicja J. twierdziła, że pisarz pozostawił testament i ją uczynił wykonawczynią ostatniej woli. A dotyczyła ona otwarcia muzeum w jerzwałdzkim domu. Przegrała jednak sprawy sądowe toczące się przed Temidą w Iławie. Nieruchomość odziedziczyli prawni spadkobiercy (żona i syn) i Alicja J. musiała opuścić Jerzwałd. Stale jednak nachodziła gospodarzy i za to zainkasowała grzywnę przed sądem w Iławie. Jak się dowiadujemy, spadkobiercy sprzedali już dom w Jerzwałdzie.

Komentarz od autora strony:

Niestety dom po Zbigniewie Nienackim został sprzedany. Nabywca podobno zobowiązał się do utrzymania dwóch pokoi pana Zbigniewa w stanie, w jakim Pisarz je zostawił.
     Pani Helena zabrała tylko portret Autora, a sprzęty pozostawiła. Na budynku ma zostać umieszczona tablica pamiątkowa.
     Tak smutno kończy się sprawa Zbigniewa Nienackiego. Nie powstanie muzeum, jak sobie tego życzył. Miejmy nadzieję, że pozostanie w naszej pamięci.

 

W dzienniku o charakterze sensacyjno-rozrywkowym, "SuperExpress", 21 maja 1997 r. zamieszczono artykuł "Bój o gniazdo". Autorką artykułu jest Małgorzata Janczewska.

Niestety skanu nie posiadam ale tekst zapisałem sobie kiedyś ze strony  fanowskiej i zacytuję  tutaj fragmenty:

Małgorzata Janczewska: Artykuł "Bój o gniazdo" ( fragmenty)

        - Nienacki by się wściekł, gdyby wiedział, co się będzie działo po jego śmierci - uważa Alicja Janeczek, kochanka zmarłego.
        - Na ten temat nie będę rozmawiać - irytuje się wdowa po pisarzu i rzuca słuchawkę.

   Żona i kochanka zmarłego pisarza Zbigniewa Nienackiego już dwa lata walczą w sądach o dom pisarza w Jerzwałdzie (woj. olsztyńskie). Żona Nienackiego ma powody do zdenerwowania: kilka miesięcy temu udało jej się znaleźć chętnego i sprzedać dom. Mimo to bój o "gniazdo Nienackiego" nie skończył się. Kochanka pisarza wniosła właśnie do sądu pozew o nabycie praw do spadku po Nienackim…

Testament pisarza

        - Nie chciałam robić sensacji. Ze Zbyszkiem pożegnałam się w kostnicy. Przeżyliśmy ze sobą tyle lat. Dobrze się bawiliśmy. Takiego stażu niejedno małżeństwo mogłoby pozazdrościć - mówi z zadumą.
        Nienacki w swoich dokumentach zostawił "Testament" spisany 21 kwietnia 1992 roku. Życzył sobie, aby posiadłością w Jerzwałdzie zarządzał Alicja Janeczek. Nie uczynił jej właścicielem, ale podkreślił, że bez jej zgody nie można domu sprzedać. Chciał, by Alicja była twórcą i kustoszem muzeum im. Zbigniewa Nienackiego. Pieniądze na to miały pochodzić z tantiem autorskich.
        Po pogrzebie obie kobiety Nienackiego spotkały się. Uzgodniły, że Alicja będzie mieszkać w Jerzwałdzie i opiekować się domem.
        Pani Helena zapewniła ją, że jak najbardziej jest za utworzeniem muzeum Nienackiego.
        - Jaka ja byłam naiwna, a oni jakże obłudni. Pani Nowicka i jej syn ukrywali bowiem przede mną, że w Łodzi toczy się sprawa spadkowa. Pani Helena traktowała mnie przyjaźnie, dopóki orzeczenie sądu nie uprawomocniło się - Janeczek nie kryje żalu.

Alicja w kajdanach

 Sąd uznał, że pismo Nienackiego jest jedynie oświadczeniem woli, a nie testamentem. Spadek po pisarzu w połowie odziedziczyli: jego żona i syn.
        Do pierwszego konfliktu doszło w lipcu 1995 roku.
        - Zadzwoniła pani Helena. Zażyczyła sobie, żebym się spakowała i opuściła dom - opowiada.
        Następnego dnia, wcześnie rano pani Nowicka i jej syn osobiście zjawili się w Jerzwałdzie.
        - Zażądali, żebym natychmiast wyniosła się z ich domu. Kiedy zaprotestowałam, wezwali policjantów. Od nich usłyszałam, że skoro nie jestem w domu zameldowana, to powinnam opuścić posiadłość.
        Opuściła więc dom, w którym spędziła ponad 25 lat. Zamieszkała kątem u rodziców.
        Jeszcze kilkakrotnie Alicja Janeczek jeździła do Jerzwałdu, chcąc porozmawiać z Nowicką. Za każdym razem wdowa po pisarzu wzywała policję.
        - Raz nawet skuli mnie kajdankami - opowiada pani Janeczek.
        Za najście na posiadłość miała zapłacić 400 złotych grzywny, ale karę umorzono, bo nie była w stanie jej uiścić. Otrzymuje jedynie 100 złotych zasiłku, utrzymują ją rodzice.

Kochanka idzie do sądu

        Postanowiła wnieść sprawę do sądu. Tym bardziej, że wdowa po pisarzu zaczęła na gwałt szukać kupca na dom.
        - Prawnik mi powiedział, że skoro tyle lat mieszkałam w Jerzwałdzie, to jako osoba zasiedziała i bliska Nienackiemu nabrałam praw do domu - wyjaśnia Alicja Janeczek.
        Twierdzi, że nie zamierza nikomu niczego "wydzierać". Zgodnie z wolą pisarza chce być tylko kustoszem w jego muzeum.
        Tymczasem pod koniec ubiegłego roku dom Nienackiego został sprzedany.
        - Ale wcześniej pracownia pisarza została wpisana do rejestru zabytków i nowy właściciel musiał podpisać oświadczenie, że w pomieszczeniach, w których pracował Nienacki, nic nie zmieni i nie roztrwoni tego, co zostało - mówi Jacek Wysocki, olsztyński konserwator zabytków.
        - Poznałam nowego właściciela domu - mówi pani Janeczek. - Uświadomiłam mu, że bardzo serio podchodzę do spuścizny po pisarzu, że w domu musi być muzeum pisarza.

Gniazdo Nienackiego

        Piętrowy dom z czerwonej cegły leży przy szosie. Zamknięty na głucho, z zasłoniętymi oknami. Z domu schodzi się nad piękne jezioro Jeziorak. Na brzegu mały pomost.
        - Nienacki kochał to miejsce. To było jego gniazdo - denerwuje się Alicja Janeczek. Marzy o tym, by miejsca, w których tyle lat spędził Nienacki, udostępnić turystom.
        - Cała wioska współczuje pani Ali, że ją wdowa na bruk wyrzuciła - ubolewa Albin Meller, były sołtys Jerzwałdu.
        - Pan pisarz to antychryst, że nic jej nie zapisał - pomstuje sołtys po namyśle. - Wszystko mu w domu robiła. Jak wół tyrała. Kiedy zachorował, latała koło niego. Cud, że teraz ona nie zgłupiała od tego wszystkiego.
        - A mnie jej nie żal - mówi twardo Marta, żona sołtysa. - Wiedziała, że to chłop nie dla niej. Po co z dziadem tyle lat siedziała? Żonie się wszystko należy, a nie pani Ali - oburza się sołtysowa, ale zaraz podkreśla, że pani Ala „bliższa była pisarzowi, niż ta jego żona”.
        - Na ten temat nie rozmawiam. Do widzenia - irytuje się wdowa po pisarzu. I rzuca słuchawkę, zanim usłyszała, o jaki temat chodzi..."

Temat został zmodyfikowany 2 tygodnie temu przez Kustosz

Cytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2275
16 marca 2020 15:40  
Wysłany przez: @mirekpiano

Pan pisarz to antychryst, że nic jej nie zapisał - pomstuje sołtys po namyśle.

 

Wysłany przez: @mirekpiano

mówi twardo Marta, żona sołtysa. - Wiedziała, że to chłop nie dla niej. Po co z dziadem tyle lat siedziała? 

...idol!😂


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 1769
19 marca 2020 20:25  
Wysłany przez: @mirekpiano

  - Zażądali, żebym natychmiast wyniosła się z ich domu. Kiedy zaprotestowałam, wezwali policjantów. Od nich usłyszałam, że skoro nie jestem w domu zameldowana, to powinnam opuścić posiadłość.

I nie zameldowana była? Przecież to nie zgodne z przepisami było. I Nienacki nie doniósł na milicję?


seth_22 polubić
OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 866
20 marca 2020 01:37  

Normalna sprawa w nieformalnych związkach. Gdy umarł Stieg Larsson też cały majątek odziedziczyła rodzina, z którą nie utrzymywał kontaktu, a nie wieloletnia partnerka pomagająca mu w pisaniu. W sumie nie wiem, z czego tu się śmiać, bo cała sytuacja jest raczej dość przykra.

Post został zmodyfikowany 2 tygodnie temu przez Hebius
Post został zmodyfikowany 2 tygodnie temu przez Kustosz

Kustosz polubić
OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 1769
20 marca 2020 08:28  
Wysłany przez: @hebius
W sumie nie wiem, z czego tu się śmiać, bo cała sytuacja jest raczej dość przykra.

Nikt się nie śmieje. A sytuacja jest nie tylko przykra, ale dość tragiczna. Jak myślicie jak czuła się żona Nienackiego? Cały świat wiedział, że jej mąż miał wieloletnią kochankę. W dodatku opinia społeczna to właśnie ją odbierała jako tą wredną i mściwą. Z kolei dla pani Alicji załamał się świat. Straciła wszystko i nie miała perspektyw na przyszłość. Nawet nie dane jej było wziąć udziału w pogrzebie mężczyzny z ktorym spędziła większość swojego życia.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 866
20 marca 2020 14:01  

Nie wiem, co czuła pani Nowicka. Jak ktoś się przez trzydzieści lat godzi na to, że mąż ma kochankę, to może nie bardzo się przejmuje opinią publiczną?


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 861
20 marca 2020 14:13  
Wysłany przez: @aga

Jak myślicie jak czuła się żona Nienackiego? Cały świat wiedział, że jej mąż miał wieloletnią kochankę.

Ja bym nie przesadzał z tym całym światem. Ja nie wiedziałem. Założę się, że moi rodzice też nie. Akurat w środowisku artystów małżeństwa, rozwody, kochankowie i kochanki to nie jest coś nad czym kiedykolwiek się zastanawiano. A przypomnę, że pani Nowicka obracała się w środowisku filmowym.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 360
20 marca 2020 18:27  

W temacie Alicji Janeczek  taki artykulik Janusza Sokołowskiego z Kuriera Iławskiego nr 21 ( 8.10.1997):

1584725246-52935388_1353757031431434_4735254976312377344_o.jpg
Dziękuję Kazikowi Skrodzkiemu za udostępnienie skanu.
Post został zmodyfikowany 2 tygodnie temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 360
20 marca 2020 19:57  

Kazik Skrodzki udostępnia  kilka kolejnych skanów ze swojego jerzwałdzkiego archiwum.

Oto artykuł Janusza Sokołowskiego z sierpnia 1995 roku zamieszczonego w biuletynie " Forum Powiatowe" / nr 8(10)/1995. Autor przez kilka ostatnich lat życia pisarza ( po opublikowaniu "Wielkiego lasu") był jemu wybitnie nieprzychylny.

1584730638-Forum-Powiatowe-nr-81995.jpg
Post został zmodyfikowany 2 tygodnie temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 360
20 marca 2020 19:59  

W tym temacie jeszcze artykuł "Dwie wdowy" autorstwa Wojciecha Dudy: 

1584730756-52444197_1355211771285960_2499798647059775488_o.jpg
Post został zmodyfikowany 2 tygodnie temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 360
20 marca 2020 20:04  

Jak najbardziej w temacie:"Miałem w życiu wiele kobiet..."

Archiwalny artykuł ze zdjęciem Janusza Sokołowskiego o toczącej się niegdyś batalii dwóch kobiet o zachowaniu w pamięci pisarza. Przypomnienie również innych działań, które niestety nie zakończyły się utworzeniem izby pamięci w domu Nienackiego Jerzwałdzie.

Biuletyn "Forum Powiatowe", nr 5 (31) - maj 1997, s. 8.

1584731051-Forum-Powiatowe-1997.jpg
 
z archiwum Kazika Skrodzkiego 
Post został zmodyfikowany 2 tygodnie temu 2 times przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 866
20 marca 2020 20:15  

No proszę, nawet u nieprzychylnego pisarzowi Sokołowskiego można znaleźć coś, co świadczy raczej na korzyść Nienackiego. Jest o kupnie mieszkania dla Alicji i wyjaśnienie, dlaczego nie była zameldowana w Jerzwałdzie. A to fikcyjne zatrudnienie jako dojeżdżająca gosposia to przecież nic innego, jak zapewnienia przyszłości na wypadek zgonu (staż pracy potrzebny do emerytury czy renty).


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2722
21 marca 2020 12:09  

Przykra ta przepychanka prawna po śmierci Nienackiego. I choć trudno mi w sobie wykrzesać choćby odrobinę sympatii do Heleny Nowickiej (zwłaszcza to wyrachowane zaprzyjaźnianie się z Alicją wydaje mi się obrzydliwe), to trudno się dziwić, że postąpiła tak jak postąpiła. To Nienacki, inteligentny w końcu facet, powinien w stosownym czasie zachować się odpowiedzialnie. Nie wierzę, że był aż takim ignorantem prawnym, żeby nie zdawać sobie sprawy, że świstek papieru, który wręczył Alicji nic nie jest wart w sytuacji, w której posiada wspólnotę majątkową z żoną i razem nabywali nieruchomość w Jerzwałdzie.

To co w związku z tą sytuacją przychodzi mi do głowy stawia Nienackiego w bardzo złym świetle. Ten niby testament wygląda jak mydlenie oczu prostej, naiwnej dziewczynie. Takie sienkiewiczowskie sprzedawanie Niderlandów. Nie było to trudne jeśli Alicja rzeczywiście prezentowała taką szlachetną postawę, o jakiej wspomina w artykule:

Przez 10 lat pan Nienacki chciał mi zapisać albo połowę praw autorskich, albo połowę posiadłości w Jerzwałdzie. Ale ja nie chciałam ponieważ to tyczyło szarpania tej materii, która w całości należała do pana Nienackiego. I najlepiej żeby to zostało dla wnuka, który ma teraz sześć lat, tak jak jest, w całości. A ja będę robiła wszystko aby spełnić to, co życzył sobie pan Nienacki. Reszta – komfort, dobrobyt – mnie nie interesuje.

IMO Nienacki powinien postawić sprawę uczciwie i jasno. Uświadomić Alicję, że dom w Jerzwałdzie posiada wspólnie z żoną, więc to ona i syn formalno-prawnie po nim dziedziczą i dlatego on opłaca składki ZUS na jej przyszłą emeryturę oraz kupuje jej mieszkanie w Iławie, żeby miała gdzie się podziać kiedy jego zabraknie. Albo sporządzić profesjonalny testament u notariusza, zamiast wygłupiać się z tą odręczną kartką. Nie pisał jej przecież na łożu śmierci tylko na dwa i pół roku przed śmiercią.

 

Zaciekawiła mnie jeszcze jedna informacja, z któregoś z powyższych artykułów:

Tymczasem pod koniec ubiegłego roku dom Nienackiego został sprzedany. Ale wcześniej pracownia pisarza została wpisana do rejestru zabytków i nowy właściciel musiał podpisać oświadczenie, że w pomieszczeniach, w których pracował Nienacki, nic nie zmieni i nie roztrwoni tego, co zostało - mówi Jacek Wysocki, olsztyński konserwator zabytków.

Trza zapytać Bogusia jak to z tym jest.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 866
21 marca 2020 13:55  

Skoro dom był współwłasnością małżeństwa Nowickich, to Nienacki i tak mógł w testamencie rozporządzać co najwyżej połową posiadłości. 


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 1032
21 marca 2020 14:24  

To niestety także pokłosie tradycyjnego w Polsce podejścia do prawnego załatwiania spraw majątkowych. Z jednej strony w rodzinie/związku takie sprawy jak testament czy rozdzielność majątkowa bywają uważane za przejaw braku miłości i zaufania. Z drugiej pokutuje jeszcze niekiedy taka staroświecka mentalność, która zakłada, że dziedziczenie odbywa się niejako naturalnie, bez papierków czy decyzji sądu. W przypadku Nienackiego trudno powiedzieć, czy wierzył, że spadkobiercy uszanują jego "wolę". Chyba po prostu nie chciało mu się uporządkować swoich spraw i uznał, że to już problem innych, jak się dogadają, on ma czyste ręce.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 866
21 marca 2020 14:42  

A może zwyczajnie nie spodziewał się, że tak szybko umrze, myślał, że ma jeszcze czas do załatwienia tych wszystkich spraw.


OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 170
21 marca 2020 23:01  

@Kustosz, wydaje mi się, że masz rację.


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 1769
21 marca 2020 23:51  

Kustoszu, tym razem w pełni zgadzam się z Twoimi przemyśleniami w kwestii Nienacki-Nowicka- Janeczek. Myślę też, że mogło być tak jak zasugerowała Maruta.

Wysłany przez: @maruta

Chyba po prostu nie chciało mu się uporządkować swoich spraw i uznał, że to już problem innych, jak się dogadają, on ma czyste ręce.

A jeśli chodzi o kwestię tej decyzji o nałożeniu opieki konserwatorskiej na wyposażenie domu po Nienackim. No cóż albo to bujda, albo nikt tego nie pilnuje. W sumie teraz to chyba już nie ma czego pilnować.

 


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 866
22 marca 2020 00:08  

Może chodziło o te meble, które trafiły do Muzeum w Olsztynie. Na wystawie w Sosnowcu był odtworzony gabinet Nienackiego.


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
Słońce, leżak, piach...wiosna! Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 3976
23 marca 2020 07:21  
Wysłany przez: @hebius

Na wystawie w Sosnowcu był odtworzony gabinet Nienackiego.

I strasznie marnie to wyglądało. Dodatkowo, chyba specjalnie, był taki półmrok, żeby bardziej można było sobie wyobrazić jak ten gabinet wyglądał niż jak wygląda faktycznie. 


OdpowiedzCytat
Share: