Forum

Pan od muzyki (ZKF ...
 
Notifications
Clear all

Pan od muzyki (ZKF II)

Strona 1 / 3

Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4473
Topic starter  

Film „Pan od muzyki” jest wspaniały. Nie ma tam zbytniego przegadania ani patosu. Jest zwykłe, proste, surowe życie, przejawy dziecięcego i nastoletniego buntu, agresji i zniechęcenia. Jest obojętność i brak empatii. Ale jest również budząca się wrażliwość i nadzieja. Oraz dużo dobrej muzyki.

Drugi film w kategorii: zderzenie dwóch światów, w ramach naszego forowego ZKF zaproponowała Yvonne. Swoje wrażenia opisała w tekście na PORTALU.


Cytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4819
 

Film wzruszający, nasączony dobrym przekazem i pozytywny. Wszak muzyka, jak by nie było, łagodzi obyczaje. Odebrałam go w niektórych momentach zbyt osobiście, ale to nie przeszkadzało mi w skupieniu się na losach bohaterów. Właśnie…..bohaterów, a nie na Panu od muzyki.

Świat dzieci i świat dorosłych. Marzenia, frustracje i problemy dzieci wobec często brutalnych decyzji, rygoru i niezrozumienia dorosłych. Specyficzny poprawczak i wyjątkowy nauczyciel. Było już? Było, oczywiście mamy wiele takich obrazów. Ten wyróżnia się chociażby rodzajem muzyki. Nie, nie lubię chórów i w ogóle kina francuskiego.

A tutaj z uwagą i smutkiem ale też nadzieją oglądałam wydarzenia dziejące się w (na) Dnie Stawu. Nie było obrzydliwego chamstwa i obelg tak dzisiaj mocno akcentowanych, była tkliwość i delikatność mimo, że dla zaakcentowania charakterów "tych" dzieci posłużono się wyjątkowo okropną i złą postacią (Mondaine).

Wiara i nadzieja - to jest to, co ten film tak naprawdę wyróżnia. Chciałabym powiedzieć, że to w życiu jest najważniejsze, dziś wiem, że nie tylko to. Ale w każdym człowieku można znaleźć cząstkę dobra, nawet jeśli jest zagubiony i czyni źle. Czy gdyby te dzieci otoczone były miłością i uwagą to dalej  by szły drogą występków? Myślę, że nie. Czyniły to wszak dla uwagi, ze złego traktowania, z akcji-reakcji i braku czułości jakiejkolwiek.  Dla każdego jest miejsce jak pokazuje ten film i trzeba w to wierzyć i mieć nadzieję.  

 Ciekawi mnie młody aktor Jean-Baptiste Maunier grający Pierre Morhange. Jeśli będę miała okazję zobaczyć film z jego udziałem na pewno skorzystam. Yvonne - może będziesz wiedziała czy partie solowe w "Panu od muzyki" śpiewa on sam czy to podstawiony głos?


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2129
 
Wysłany przez: @aldona

 Ciekawi mnie młody aktor Jean-Baptiste Maunier grający Pierre Morhange. Jeśli będę miała okazję zobaczyć film z jego udziałem na pewno skorzystam. Yvonne - może będziesz wiedziała czy partie solowe w "Panu od muzyki" śpiewa on sam czy to podstawiony głos?

Przede wszystkim - bardzo się cieszę, że film Ci się podobał, Aldono  🙂 

Odpowiadając na Twoje pytanie: przeczytałam we francuskiej Wikipedii, że Jean-Baptiste Maunier jest francuskim piosenkarzem, aktorem i modelem, członkiem chóru (solistą) "Les Petits Chanteurs de Saint-Marc" w Lyonie.

Zatem to na pewno jego głos słychać w filmie.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1408
 

Trochę bajka, ale sympatyczna, ze świetną muzyką. 

Miałem napisać, że w rzeczywistości pan od muzyki okazałby się pewnie francuskim Wojciechem Kroloppem, ale własnie wyczytałem, że opowieść jest poniekąd inspirowana faktami. Bo był taki zakład, w którym próbowano pracować nad rozwojem zaniedbanych dzieci poprzez śpiew w chórze.

W każdym razie to uprowadzenie małego Pepinota przy okazji opuszczenia posady przez Mathieu wydaje się wyjątkowo mało realistyczne.

Byłoby ciekawie obejrzeć teraz jeszcze pierwszą wersję tej opowieści - "La cage aux rossignols" z 1945 roku - w wielu bardzo podobną do oglądanego przez nas filmu, sądząc po fragmencie z La Nuit Jeana-Philippe'a Rameau:

ale z zupełnie odmiennym otwarciem, a zwłaszcza zakończeniem:


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4819
 
Wysłany przez: @hebius

Trochę bajka

I jak to w bajkach zazwyczaj bywa,ma szczęśliwe zakończenie.

Wysłany przez: @hebius

W każdym razie to uprowadzenie małego Pepinota przy okazji opuszczenia posady przez Mathieu wydaje się wyjątkowo mało realistyczne.

Dlaczego? Przypuszczalnie został po prostu adoptowany. 

 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4473
Topic starter  

A ja mam mieszane uczucia związane z tym filmem. I może dobrze, bo kiedy wszystkim wszystko się podoba, brakuje jak widać pola do dyskusji. Od pierwszych scen film zachwyca zdjęciami. Piękne, długie ujęcia, czas akcji fajnie podkreślony barwą obrazu – ciepłe kolory współcześnie i pastele w retrospekcji. Sam sposób prowadzenia kamery przypomina mi „Konesera” Giuseppe Tornatore, o którym niedawno dyskutowaliśmy na forum. Estetycznie, sztuka godna najwyższej uwagi.

Ale fabularnie jest to prosta, bardzo schematyczna historia, z góry wiadomo jak potoczą się losy bohaterów. Nowy nauczyciel, człowiek z powołaniem którego metody jaskrawo różnią się od stosowanego dotychczas systemu kar, odnosi sukces i pozyskuje sympatię tak zwanej trudnej młodzieży, ale w zderzeniu z systemem przegrywa. Widzieliśmy to już w innych filmach, z których ja najbardziej lubię „Ostatni dzwonek” Magdaleny Łazarkiewicz, być może dlatego, że film osadzony w dobrze mi znanej rzeczywistości schyłkowego PRL, opowiada o moich rówieśnikach, maturzystach, którzy przystępują do tego egzaminu ledwie dwa lata wcześniej ode mnie. Do tego Kaczmarski, Gintrowski i Bursa czyli klimat bardzo mi bliski.

„Pan od muzyki” opowiada o dzieciach, a ja, mówiąc oględnie, nie przepadam za filmami, w których głównymi bohaterami są dzieci. Nie przepadam też za muzyką chóralną, zwłaszcza w wykonaniu chórów dziecięcych. W tej nieco naiwnej, ale nie pozbawionej uroku historii, o tym jak piękno muzyki zmienia złych chłopców w dobrych ludzi jest sporo ciepła, scen poruszających uczucia, tyle że ckliwość często wygrywa z sentymentalizmem. Podsumowując, film na pewno godny obejrzenia, ale raczej nie z mojej bajki.

W recenzji Yvonne brakuje mi odniesienia do kategorii tematycznej, w której ten film pojawił się w naszym klubie filmowym. Ja zderzenie dwóch światów widzę tu w dwóch wymiarach. W zestawieniu brutalnego świata internatu dla trudnych chłopców, z subtelnością muzyki, która dzięki poświęceniu Clementa Mathieu dociera do ich dusz oraz w spełnieniu się bajkowego snu utalentowanego Pierre'a pochodzącego ze świata bez perspektyw.

Wysłany przez: @aldona

Wszak muzyka, jak by nie było, łagodzi obyczaje.

Polemizuję z tym śmiałym twierdzeniem TUTAJ😉


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2129
 
Wysłany przez: @kustosz

A ja mam mieszane uczucia związane z tym filmem. I może dobrze, bo kiedy wszystkim wszystko się podoba, brakuje jak widać pola do dyskusji. Od pierwszych scen film zachwyca zdjęciami. Piękne, długie ujęcia, czas akcji fajnie podkreślony barwą obrazu – ciepłe kolory współcześnie i pastele w retrospekcji. Sam sposób prowadzenia kamery przypomina mi „Konesera” Giuseppe Tornatore, o którym niedawno dyskutowaliśmy na forum. Estetycznie, sztuka godna najwyższej uwagi.

Ale fabularnie jest to prosta, bardzo schematyczna historia, z góry wiadomo jak potoczą się losy bohaterów.

Niekoniecznie się zgodzę.

Nie wiemy przecież, jakie były dalsze losy innych chłopców. Znamy tylko historię Pierra i Pepinota.

Nie wiemy, czy na innych chłopców wychowawca wywarł jakikolwiek wpływ, który zaważył na ich dalszych losach.

W recenzji Yvonne brakuje mi odniesienia do kategorii tematycznej, w której ten film pojawił się w naszym klubie filmowym. 

 

Przepraszam.

Sądziłam, że to oczywiste i nie trzeba o tym pisać 🙂 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4473
Topic starter  
Wysłany przez: @yvonne

Nie wiemy przecież, jakie były dalsze losy innych chłopców. Znamy tylko historię Pierra i Pepinota.

Powinienem napisać "głównych bohaterów", włączając w to również Clementa Mathieu. Bo to ich historię opowiada ten film, a nie całej grupy chłopców. Oni są tylko tłem.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2129
 

Czy nikt więcej poza Aldoną, Hebiusem i Kustoszem nie obejrzał filmu? 

Czy inni nie mają ochoty się wypowiedzieć? Zachęcam 🙂 


OdpowiedzCytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2493
 

Do mnie dopiero tablet wrócił z naprawy, spróbuję na dniach obejrzeć, ale niech mi pani nie wstawia nieprzygotowania, pani profesor. 😉 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4473
Topic starter  
Wysłany przez: @yvonne

Czy nikt więcej poza Aldoną, Hebiusem i Kustoszem nie obejrzał filmu? 

Hej, no własnie!

Milady oglądała razem ze mną i z pewnością się wypowie jak już odkopie się ze sterty spraw niecierpiących zwłoki, które ją przygniotły;)


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2129
 
Wysłany przez: @wowax

Do mnie dopiero tablet wrócił z naprawy, spróbuję na dniach obejrzeć, ale niech mi pani nie wstawia nieprzygotowania, pani profesor. 😉 

Spokojnie 🙂 

Ty jesteś usprawiedliwiony 😉 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4473
Topic starter  
Wysłany przez: @yvonne

A może Wy interpretujecie tę nazwę w inny sposób? Może jej symbolika porusza inne struny w Waszych sercach? Jestem tego bardzo ciekawa.

O widzisz Yvonne, zapomniałem odnieść się do pytania, które postawiłaś. Dla mnie "Dno stawu" to metafora. W końcu filmowy internat to miejsce dla dzieciaków, które znalazły się na dnie zanim nauczyły się pływać. Ale Twoja romantyczna interpretacja z perłą znalezioną na dnie stawu bardzo mi się podoba.


OdpowiedzCytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2493
 
Wysłany przez: @kustosz

Milady oglądała razem ze mną i z pewnością się wypowie

Słyszałem gdzieś takie zdanie: ,,Za każdym razem oglądany przez nas ten sam film wydaje się inny, ale to nie film jest inny, film jest zawsze taki sam, to my jesteśmy za każdym razem różni"

W związku z tym proponuję, żeby kolejny film/filmy każde z Was obejrzało oddzielnie - będzie znacznie ciekawiej niż dotychczas, bo do tej pory Wasze opinie są z grubsza identyczne, tylko innymi słowami napisane.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4473
Topic starter  
Wysłany przez: @wowax

W związku z tym proponuję, żeby kolejny film/filmy każde z Was obejrzało oddzielnie - będzie znacznie ciekawiej niż dotychczas, bo do tej pory Wasze opinie są z grubsza identyczne, tylko innymi słowami napisane.

Ale my bardzo lubimy oglądać razem, a w ZKF uczestniczymy dla przyjemności a nie z obowiązku.

A co do zbieżności ocen. Cóż, gdyby ktoś zaproponował do oglądania np "Pulp fiction" zaręczam Ci, że nasze oceny byłyby skrajnie różne.  Zresztą, w przypadku "Pana od muzyki" nasze wrażenia też nie są takie same.


OdpowiedzCytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2493
 
Wysłany przez: @kustosz

Cóż, gdyby ktoś zaproponował do oglądania np "Pulp fiction" zaręczam Ci, że nasze oceny byłyby skrajnie różne. 

No nie wiem, nie wiem, dotychczas nie oglądaliście go zapewne razem, więc nie wiesz jaka byłaby ocena Milady po "reobejrzeniu" w Twoim towarzystwie.

Wysłany przez: @kustosz

uczestniczymy dla przyjemności a nie z obowiązku.

Przyjemność można znaleźć na wiele sposobów - choćby tak, że potem sobie przy wieczerzy dyskutujecie na temat obejrzanego filmu.

 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4473
Topic starter  
Wysłany przez: @wowax

No nie wiem, nie wiem, dotychczas nie oglądaliście go zapewne razem

Oglądaliśmy.


OdpowiedzCytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2493
 
Wysłany przez: @kustosz

Oglądaliśmy.

I Twój magiczny wpływ nie zmienił jej wcześniejszej oceny? Jak to możliwe? 😉 


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2129
 
Wysłany przez: @wowax
Wysłany przez: @kustosz

Oglądaliśmy.

I Twój magiczny wpływ nie zmienił jej wcześniejszej oceny? Jak to możliwe? 😉 

Możliwe jak najbardziej, bo przecież to kiepski film.


OdpowiedzCytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2493
 
Wysłany przez: @yvonne

Możliwe jak najbardziej, bo przecież to kiepski film.

To jest świetny film! A Tobie gafę wybaczę, wszak biedna jesteś teraz naznaczona i nie wiesz co mówisz! 😉 


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 3
Share: