Forum

Zdzisław Beksiński
 
Notifications
Clear all

Zdzisław Beksiński  

  RSS

admin7022
(@admin7022)
Member Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 11
13 lipca 2019 22:20  

To dobre miejsce żeby podyskutować o twórczości Zdzisława Beksińskiego.

Ja tylko podrzucę link do bloga, gdzie można obejrzeć moje zdjęcia z miejsc poświęconych Beksińskiemu w Sanoku: Śladami Beksińskiego


Cytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2272
13 lipca 2019 23:29  

Dla mnie sztuka Beksińskiego i obcowanie z jego obrazami, były zawsze doznaniem mistycznym, jego twórczość zawsze kojarzy mi się nie wiedzieć czemu z ,,Sądem ostatecznym,, Memlinga. Jest w niej tajemnica, moc, niewypowiedziany niepokój, a przy tym geniusz szczegółów, znakomitość w uchwyceniu emocji i niezaprzeczalnie mistrzostwo warsztatu. Dla mnie niezaprzeczalnie ,,best od the best,, polskiego malarstwa współczesnego...Zaryzykowałbym twierdzenie, że gdyby nie był z Polski, to stałby się równie sławny jak Picasso czy Warhol.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
14 lipca 2019 00:05  
Wysłany przez: @wowax

Zaryzykowałbym twierdzenie, że gdyby nie był z Polski, to stałby się równie sławny jak Picasso czy Warhol.

O Beksińskim jeszcze napiszę, teraz odniosę się tylko do tej jednej tezy. Sztuka jest dziedziną tak subiektywną i poddaną regule przypadku (czyli de faktu braku reguł), że sukces często nie jest wypadkową talentu ani jakoś tam obiektywizowanej wartości dzieła tylko efektem promocji, marketingu, siły przebicia marchanda czy innego autorytetu promującego danego artystę.


OdpowiedzCytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2272
14 lipca 2019 10:02  

Sporo racji w Twoim twierdzeniu jest,ale zapomniałeś o jednym ważnym elemencie, który akurat w przypadku Beksińskiego ma znaczenie. O tym mianowicie,że jego sztuka, zarówno rysunki jak i obrazy (rzeźby nie wiem,bo za mało znam) są pełne kontrowersji dwuznaczności i niedopowiedzeń...a marchandzi i krytycy to lubią 😀


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
14 lipca 2019 16:11  

Rzecz nierozstrzygalna Wowax. Ale mogę się zgodzić, że malarstwo Beksińskiego zasługuje na większe uznanie niż to, które stało się jego udziałem.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
29 lipca 2019 09:34  

Ciekawa relacja Pawle (ta na blogu). Zanosiło się, że w sierpniu również będę miał okazję podążyć tropem Beksińskiego w Sanoku. Nie tym razem jednak. W maju byliśmy z Milady na wystawie poświęconej Beksińskiemu w warszawskim Koneserze. Sama wystawa słaba bo można było obejrzeć wyłącznie fotograficzne reprodukcje obrazów, rysunków i innych pamiątek po Beksińskim, ale podobnie jak w Sanoku, za dodatkową opłatą, przy pomocy specjalnych okularów 3D mogliśmy wejść do wnętrza obrazów Beksińskiego. Rzeczywiście robi to wrażenie. Brakowało mi tylko rękawic, dzięki którym dałoby się poruszać dłońmi w tym wirtualnym świecie.

1564385647-beks-wystawa.jpg

Obrazy Beksińskiego pamiętam jeszcze z lat 80-tych kiedy zafascynował mnie mroczny surrealizm wizji artysty. Pamiętam też ilustracje Beksińskiego w miesięczniku "Fantastyka" (ale to chyba trochę później). Nie interesowała mnie wtedy sama osoba malarza. Nazwisko Beksiński bardziej kojarzyło mi się wtedy z Tomkiem, prezenterem radiowym, którego audycje bardzo wtedy lubiłem. Później dopiero odkryłem, że ten znany malarz to ojciec Tomka i zainteresowałem się jego życiem. Wiedziałem, że pochodzi z Sanoka, że teraz mieszka i tworzy w Warszawie i kilka jeszcze innych szczegółów. Pamiętam również, że wstrząsnęła mną informacja o jego bezsensownej śmierci.

Ale tak naprawdę, postać Beksa poznałem dopiero przy okazji filmu „Ostatnia rodzina” i książki Magdaleny Grzebałtowskiej „Beksińscy. Portret podwójny”, na której oparto scenariusz filmu. O filmie piszę TUTAJ, ale książka daje dużo pełniejszy obraz artysty. Film skupia się wyłącznie na warszawskim okresie twórczości, w książce mamy wszystko. Film nie daje też żadnej odpowiedzi w sprawie motywów działania zabójcy Zdzisława Beksińskiego i pozostawia wrażenie, że właściwie takich nie było. W książce Grzebałtowskiej mamy portret zabójcy, jego rys psychologiczny, analizę związków malarza z rodziną zabójcy i motyw. Idiotyczny, ale jednak motyw.

Wielkim fanem twórczości Zdzisława Beksińskiego nigdy nie byłem, choć doceniam oczywiście jego kunszt artystyczny. Katastroficzny, posępny, pesymistyczny przekaz jaki niesie ze sobą jego malarstwo (choć jak sam twierdził, nie zamierzony) powoduje, że Beksińskiego na ścianie raczej bym nie powiesił, ale chętnie przejrzę album z reprodukcjami jego obrazów i pójdę na wystawę.

A to mój ulubiony obraz Zdzisława Beksińskiego, należący kiedyś do jego syna Tomka. Ja nazywam go „Wilki”, bo jak wiadomo, artysta nie nadawał tytułów swoim pracom.

1564385889-beks-wilki.jpg

PawelK polubić
OdpowiedzCytat
Share: