Forum

Unorthodox- histori...
 
Notifications
Clear all

Unorthodox- historia pewnej dziewczyny  

  RSS

Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2258
17 maja 2020 11:26  

Właściwie, to wcale nie miałam zamiaru pisać o tym serialu. Obejrzałam go już jakiś czas temu, ale ciągle myślami do niego wracam, siedzi mi w głowie i nie chce wyjść, więc piszę...

Jeśli chcecie wiedzieć, co napisałam i dlaczego zwykły serial tak zapadł mi w serce, to zapraszam na Portal.


Cytat
Tagi tematu
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3639
18 maja 2020 14:58  

Bardzo ciekawy temat Aga. Nie wykluczam, że obejrzę sobie ten film. Mam tylko nadzieję, że nie rozczaruje mnie proporcja tzn, że środowisko ortodoksyjnych Żydów, w którym żyje dziewczyna przedstawione jest w ciągu 15 minut pierwszego odcinka, a potem to już tylko Berlin i nowi koledzy bohaterki.

Zaskakujące jest to, że nawet w Nowym Yorku mieszkają całe społeczności, które żyją gdzieś „poza światem”, że rządzą się swoimi prawami, że nikt spoza tych wspólnot nie wie i nie interesuje się tym, co tam się dzieje.

To wcale nie jest zaskakujące. Tak samo jest przecież w większości krajów Europy Zachodniej. Co więcej, takie społeczności można już znaleźć również w Warszawie, choć pewnie na mniejszą skalę. Takie są między innymi konsekwencje modelu multi-kulti, którego mówiąc delikatnie, nie jestem wielkim entuzjastą.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1411
18 maja 2020 15:06  
Wysłany przez: @kustosz

To wcale nie jest zaskakujące. Tak samo jest przecież w większości krajów Europy Zachodniej.

To prawda. Sama przeprowadzka do Stanów nie pociąga za sobą zmiany sposobu życia. Ja wprawdzie w Stanach byłem tylko turystycznie ale miałem takie zdarzenie w Kanadzie, gdzie 30 lat temu rozwoziłem pizzę - zamówienie było spore, chyba 6 największych (wtedy to była opcja 2'4'1). Duży dom w willowej dzielnicy najładniejszego miasta w Kanadzie. Otwiera hindus w stroju jak najbardziej hinduskim, wchodzę do środka - duży salon, na podłodze dywan, na którym kilkanaście osób siedzi w kucki i pizza wędruje na środek dywanu, będą jedli na podłodze.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2258
18 maja 2020 16:29  
Wysłany przez: @kustosz

Bardzo ciekawy temat Aga. Nie wykluczam, że obejrzę sobie ten film. Mam tylko nadzieję, że nie rozczaruje mnie proporcja tzn, że środowisko ortodoksyjnych Żydów, w którym żyje dziewczyna przedstawione jest w ciągu 15 minut pierwszego odcinka, a potem to już tylko Berlin i nowi koledzy bohaterki.

Jeśli chodzi o proporcje, to myślę, że nie powinieneś być rozczarowany, świat ortodoksyjny przewija się do samego końca.

Wysłany przez: @kustosz

Zaskakujące jest to, że nawet w Nowym Yorku mieszkają całe społeczności, które żyją gdzieś „poza światem”, że rządzą się swoimi prawami, że nikt spoza tych wspólnot nie wie i nie interesuje się tym, co tam się dzieje.

To wcale nie jest zaskakujące. Tak samo jest przecież w większości krajów Europy Zachodniej. Co więcej, takie społeczności można już znaleźć również w Warszawie, choć pewnie na mniejszą skalę. Takie są między innymi konsekwencje modelu multi-kulti, którego mówiąc delikatnie, nie jestem wielkim entuzjastą.

Nie zaskoczyło mnie to, że takie społeczności są, tylko to, że tak jakby prawo danego kraju ich nie obowiązywało. Czy w Stanach nie ma przepisów odnośnie kształcenia dzieci? Czy amerykańskie kobiety, bez względu na pochodzenie, nie mają prawa do samodecydowania o sobie?


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1410
18 maja 2020 16:59  
Wysłany przez: @aga

 

Nie zaskoczyło mnie to, że takie społeczności są, tylko to, że tak jakby prawo danego kraju ich nie obowiązywało. Czy w Stanach nie ma przepisów odnośnie kształcenia dzieci? Czy amerykańskie kobiety, bez względu na pochodzenie, nie mają prawa do samodecydowania o sobie?

Czasem nie i to nie tylko amerykańskie, ale my kojarzymy to zjawisko raczej z islamem. Przecież wszelkie mordy honorowe czy sprzedawanie dziewczynek na "żony" dla facetów starszych o 30 lat wynika z tego samego, co kieruje społecznością ortodoksyjnych Żydów: przekonania, że ich wiara/religia/tradycja/normy społeczne są ważniejsze niż ogólnie obowiązujące prawa czy zasady. Zresztą można to samo powiedzieć o różnych sektach, także pseudo chrześcijańskich.

Tym, co mnie przeraża, jest nie tylko fakt istnienia takich społeczności, ale to, że tworzą je często ludzie, którzy nie mają wyboru. Bo nie znają niczego innego, bo od dziecka mają wpajane pewne przekonania, bo odejście równa się odrzuceniu przez bliskich, bo nie mają wykształcenia... lista jest długa i dotyczy nie tylko kobiet, choć to ich sytuacja jest często gorsza. Jestem w stanie zaakceptować, że ktoś decyduje się na życie amisza czy ortodoksyjnego Żyda - ale tylko jeśli jest to decyzja świadoma i dobrowolna. No i jeśli nikogo innego nie zmusza do pójścia w jego ślady.

Inna sprawa to to, do jakiego stopnia rodzice powinni móc decydować o życiu dzieci. W którym momencie zaczynają działać na ich szkodę? Czego nie powinni móc robić, a co mają obowiązek zrobić? To temat bardzo kontrowersyjny, ponieważ dotyka nas w większym stopniu niż problemy zamkniętych społeczności, ale tak naprawdę ma z nimi wiele wspólnego.

 

 


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 4608
18 maja 2020 17:39  
Wysłany przez: @aga

siedzi mi w głowie i nie chce wyjść

To ja na razie nie sięgam po niego. 

W ogóle, to ja się boję filmów "religijnych". 


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2258
18 maja 2020 17:42  
Wysłany przez: @aldona
Wysłany przez: @aga

siedzi mi w głowie i nie chce wyjść

To ja na razie nie sięgam po niego. 

W ogóle, to ja się boję filmów "religijnych". 

Aldonka, to nie tak, że to film religijny, choć religia i tradycja tam wiodą prym, to tak jak napisałam w tytule- historia pewnej dziewczyny.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1410
18 maja 2020 18:54  
Wysłany przez: @aga

Aldonka, to nie tak, że to film religijny, choć religia i tradycja tam wiodą prym, to tak jak napisałam w tytule- historia pewnej dziewczyny.

Dokładnie. Zamiast religii mogłaby być inna "sytuacja opresyjna". Polityczna, społeczna, ideologiczna. Problem w tym, że w niektórych przypadkach świat przyzwala na coś takiego właśnie ze względu na dodatkowy czynnik, taki jak religia czy tradycja, dlatego te przypadki są najbardziej kontrowersyjne.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1411
18 maja 2020 19:06  
Wysłany przez: @maruta

Tym, co mnie przeraża, jest nie tylko fakt istnienia takich społeczności, ale to, że tworzą je często ludzie, którzy nie mają wyboru. Bo nie znają niczego innego, bo od dziecka mają wpajane pewne przekonania, bo odejście równa się odrzuceniu przez bliskich, bo nie mają wykształcenia... lista jest długa i dotyczy nie tylko kobiet, choć to ich sytuacja jest często gorsza. Jestem w stanie zaakceptować, że ktoś decyduje się na życie amisza czy ortodoksyjnego Żyda - ale tylko jeśli jest to decyzja świadoma i dobrowolna. No i jeśli nikogo innego nie zmusza do pójścia w jego ślady.

To jest tricky, bo jeśli żyją u siebie i tak są wychowywani to nie nam twierdzić co dla nich będzie dobre. Dla Ciebie przerażające jest, że kobiety nie mają wyboru a dla tych kobiet przerażające jest, że Ty możesz wyjść z kolegą do kawiarni. Dla mnie to co jest nieakceptowalne w takiej sytuacji to to, że ci ludzie cały czas przenoszą się do krajów o innej kulturze i po pewnym czasie próbują narzucać swoje restrykcyjne zasady innym mieszkańcom tych krajów.

Twtter is a day by day war


Aga i Kustosz polubić
OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 10 miesięcy temu
Posty: 244
18 maja 2020 22:21  

@pawelk

Imputacje kulturowe są zjawiskiem powszechnym. Nie tylko obecnie. W zasadzie przestałem się już dziwić. 


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2258
19 maja 2020 07:21  
Wysłany przez: @pawelk

Dla Ciebie przerażające jest, że kobiety nie mają wyboru a dla tych kobiet przerażające jest, że Ty możesz wyjść z kolegą do kawiarni.

Brak prawa do decydowania o sobie jest zawsze tragiczny, bez względu na religię, tradycję, przekonania. 

Wysłany przez: @pawelk

Dla mnie to co jest nieakceptowalne w takiej sytuacji to to, że ci ludzie cały czas przenoszą się do krajów o innej kulturze i po pewnym czasie próbują narzucać swoje restrykcyjne zasady innym mieszkańcom tych krajów.

Wbrew pozorom, tu też mamy taki przypadek- mieszkamy w Stanach, ale będziemy żyć według naszych praw i musicie się z tym liczyć, a my z prawami kraju już nie bardzo.  


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1411
19 maja 2020 07:41  
Wysłany przez: @aga

Brak prawa do decydowania o sobie jest zawsze tragiczny, bez względu na religię, tradycję, przekonania. 

Otóż bo to i nie. To jest cały problem świata zachodniego, różnych aktywistów, feministek itd. Oni nie rozumieją, że wolność to nie jest wzorzec metra z Sèvres. Definiują swoją wolność i próbują ją wymuszać na całym świecie. Kolonizatorzy i misjonarze też tak robili. Niestety nie umiemy w naszym świecie rozdzielić obyczajów od okrucieństwa, łączymy to "do kupy" i walczymy o "prawa" ludzi z innych światów. To jest całkowita pomyłka. Miałem na ten temat kilka długich, raz nawet do 4 nad ranem, dyskusji z moim kolegą pól Irakijczykiem, nie byliśmy w stanie się dogadać. Ale udało mi się zaobserwować punkt widzenia "z tamtej strony", ci ludzie inaczej postrzegają "prawo do decydowania o sobie" jak to pięknie nazywasz i wcale im to nie przeszkadza, że u nich jest inaczej. Zresztą nasze życie też jest pełne ograniczeń i też nie masz pełnego prawa do decydowania o sobie i jakoś z tym żyjesz, nie dostrzegając nawet większości tych ograniczeń. Tak jak i oni.

Wysłany przez: @aga

Wbrew pozorom, tu też mamy taki przypadek- mieszkamy w Stanach, ale będziemy żyć według naszych praw i musicie się z tym liczyć, a my z prawami kraju już nie bardzo.  

Nie wiem o kim piszesz "mamy" ale jeśli o Polakach to IMO Polacy są jedną z najlepiej asymilujących się nacji.

 

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Nietajenko
(@nietajenko)
Harpagan Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 719
19 maja 2020 07:42  
Wysłany przez: @aga

Wbrew pozorom, tu też mamy taki przypadek- mieszkamy w Stanach, ale będziemy żyć według naszych praw i musicie się z tym liczyć, a my z prawami kraju już nie bardzo.  

Ale to jest wina państw i ich prawodawstwa. Dla mnie oczywiste byłoby, że imigrant chcąc żyć w kraju swojej emigracji powinien przyjąć ogół zasad w tym kraju panujący. 


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1411
19 maja 2020 10:39  
Wysłany przez: @pawelk

Nie wiem o kim piszesz "mamy" ale jeśli o Polakach to IMO Polacy są jedną z najlepiej asymilujących się nacji.

Przeczytałem raz jeszcze (he, he, he), chodziło Ci o film/powieść? To nie "wbrew pozorom", to jest właśnie utwór o tym, o tym, że przenieśli się do innego świata ale chcą żyć po swojemu. Nowy Jork to raczej takie miejsce, gdzie każdy może żyć po swojemu ale są w Stanach miasteczka, gdzie imigranci zmieniają obyczaje. Na początku tylko żyją po swojemu, w momencie gdy urosną w siłę (poprzez ściągnięcie swoich) zmieniają zasady funkcjonowania całego życia. W GB chyba też się słyszało głosy o biciu kobiet bez zakrytej twarzy w "dzielnicach" muzułmańskich.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2258
19 maja 2020 11:44  
Wysłany przez: @aga
Wysłany przez: @aga

Brak prawa do decydowania o sobie jest zawsze tragiczny, bez względu na religię, tradycję, przekonania. 

Otóż bo to i nie. To jest cały problem świata zachodniego, różnych aktywistów, feministek itd. Oni nie rozumieją, że wolność to nie jest wzorzec metra z Sèvres. Definiują swoją wolność i próbują ją wymuszać na całym świecie. Kolonizatorzy i misjonarze też tak robili. Niestety nie umiemy w naszym świecie rozdzielić obyczajów od okrucieństwa, łączymy to "do kupy" i walczymy o "prawa" ludzi z innych światów. To jest całkowita pomyłka. Miałem na ten temat kilka długich, raz nawet do 4 nad ranem, dyskusji z moim kolegą pól Irakijczykiem, nie byliśmy w stanie się dogadać. Ale udało mi się zaobserwować punkt widzenia "z tamtej strony", ci ludzie inaczej postrzegają "prawo do decydowania o sobie" jak to pięknie nazywasz i wcale im to nie przeszkadza, że u nich jest inaczej. Zresztą nasze życie też jest pełne ograniczeń i też nie masz pełnego prawa do decydowania o sobie i jakoś z tym żyjesz, nie dostrzegając nawet większości tych ograniczeń. Tak jak i oni.

Otóż, ja nikogo nie chcę na siłę czynić wolnym na styl zachodni. Jeśli jakiejś kobiecie (piszę o kobietach, bo taki temat był poruszony w serialu, który stał się pretekstem do tej dyskusji) pasuje (odnajduje się, jest szczęśliwa i zadowolona) życie w sposób, który z pozoru może się wydawać się nam niesprawiedliwy, to wszystko jest oki. Natomiast jeśli taka kobieta nie czuje się w tym dobrze (a tak jest w przypadku bohaterki serialu), to powinna mieć prawo podjąć decyzję o zmianie sposobu życia. I to jest prawo do decydowania o sobie. 


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1411
19 maja 2020 12:25  
Wysłany przez: @aga

Otóż, ja nikogo nie chcę na siłę czynić wolnym na styl zachodni.

W żadnym momencie tego co pisałem nie miałem na myśli Ciebie. Chodzi mi o całość takiego działania. Też uważam, że jeśli ktoś chce żyć inaczej to powinien mieć do tego prawo ale... bo jest jedno ale, powinien to czynić w ramach ustalonych reguł. I to chyba jest podstawowym problemem, mianowicie te reguły w różnych światach są różne. W przypadku Polski wystarczy wyjechać do Holandii żeby sformalizować związek homoseksualny i można tam żyć i o ile rodzina takiej osoby nie składa się z psychopatów to nikt nie będzie ścigał/porywał/ściągał do kraju czy wręcz zabijał, w przypadku niektórych krajów taki wyjazd jest nieakceptowalny. Co wtedy? Gdzie jest granica obyczajów a gdzie granica nieakceptowalnego ograniczenia wolności? Kto taką granicę może ustalać? Nam wydaje się to proste ale w wielu krajach tak proste nie jest.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2258
19 maja 2020 13:44  
Wysłany przez: @pawelk

Co wtedy? Gdzie jest granica obyczajów a gdzie granica nieakceptowalnego ograniczenia wolności? Kto taką granicę może ustalać? Nam wydaje się to proste ale w wielu krajach tak proste nie jest.

Masz rację Pawle, sprawa nie jest prosta, dlatego to jest tak tragiczne. 


OdpowiedzCytat
Share: