Forum

Notifications
Clear all

Wyspa Złoczyńców - mroczny początek serii  

Strona 2 / 2
  RSS

seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 miesięcy temu
Posty: 241
27 kwietnia 2020 15:19  

Czytam właśnie wydanie Naszej Księgarni z 1979 roku i wyłowiłem zdanie, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi - otóż Tomasz pojechał na oględziny wehikułu do „redakcyjnych warsztatów”.

Jeśli chodzi o „Wyspę...” wcześniej czytałem ją w wersji KAW z 1983 oraz w białej” i „kolorowej”, które zunifikowano. Nie pamiętam szczegółów wydania KAW, natomiast w dwóch pozostałych nie przypominam sobie informacji o redakcyjnych warsztatach. 

Post został zmodyfikowany 4 tygodnie temu przez seth_22

OdpowiedzCytat
Nietajenko
(@nietajenko)
Harpagan Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 607
28 kwietnia 2020 08:46  

Z całym szacunkiem dla analizujących takie dopasowywanki należy chyba traktować raczej jako dobrą zabawę niż opracowanie naukowe. Z wiekiem zrobiłem się w tej materii sceptyczny jak Kustosz. To że Nienacki lubił czerpać z faktycznych miejsc nie znaczy, że je wiernie opisywał. Klecił z kilku elementów i wychodził mu z tego plener. Natomiast nigdy nie uwierzę, że jakaś kępka na jeziorku miałaby być pierwowzorem rzecznej wrzecionowatej wyspy na Wiśle. Przecież to się kupy nie trzyma. Gdzie boje, gdzie tor wodny dla statków? Nie, nie i jeszcze raz nie.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 3018
1 maja 2020 02:18  

Siermiężne ilustracje z sowieckiej edycji "Wyspy złoczyńców" w języku ukraińskim można obejrzeć na PORTALU.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 1141
1 maja 2020 08:45  

A mi się te ilustracje nawet podobają, choć rzeczywiście "zbliżone" twarze wypadają najgorzej. Ale widać, że autor czytał  książkę i starał się być wierny opisom Nienackiego - no, poza kuszą, która stała się łukiem 😉 .

Za to na tej jednej ilustracji W KOŃCU dostajemy wehikuł zgodny z książkową wizją - czółno, namiocik, koła, wygląda na tyle samoróbkowo, staroświecko i dziwacznie, by uzasadnić kpiny. Za to wielki plus.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 1080
1 maja 2020 09:51  
Wysłany przez: @maruta

A mi się te ilustracje nawet podobają

Mi też, te dwie, trzy na początku są takie jakieś zbyt ubogie ale pozostałe są całkiem fajne.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 miesięcy temu
Posty: 241
1 maja 2020 13:08  

Część z tych rysunków to czysty socrealizm. Ale prawdziwy majstersztyk to opis fabuły. Ciekawe, czy w tekście są jakieś zmiany.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 3018
1 maja 2020 13:37  
Wysłany przez: @maruta

Ale widać, że autor czytał  książkę i starał się być wierny opisom Nienackiego - no, poza kuszą, która stała się łukiem 😉 .

Trzeba by sprawdzić z czego strzelał Tell w ukraińskiej wersji. Bo w oryginale jest kusza ale zastęp łuczników, a nie kuszników.

Wysłany przez: @maruta

W KOŃCU dostajemy wehikuł zgodny z książkową wizją - czółno, namiocik, koła, wygląda na tyle samoróbkowo, staroświecko i dziwacznie, by uzasadnić kpiny. Za to wielki plus.

Nie jest to w każdym razie wehikuł z moich dziecięcych wyobrażeń:)

Wysłany przez: @maruta

A mi się te ilustracje nawet podobają

Wysłany przez: @pawelk

pozostałe są całkiem fajne.

Wysłany przez: @seth_22

Część z tych rysunków to czysty socrealizm.

Poza "widoczkami", dla mnie te rysunki to raczej kołchozowy realizm:) Pozostanę wierny Klucikowi:)

Wysłany przez: @seth_22

Ale prawdziwy majstersztyk to opis fabuły. Ciekawe, czy w tekście są jakieś zmiany.

Tak, zajawka jest interesująca. Sprawdzałem w książce i nie ma różnic w stosunku do polskiego oryginału.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 1141
1 maja 2020 13:45  
Wysłany przez: @kustosz
Wysłany przez: @maruta

Ale widać, że autor czytał  książkę i starał się być wierny opisom Nienackiego - no, poza kuszą, która stała się łukiem 😉 .

Trzeba by sprawdzić z czego strzelał Tell w ukraińskiej wersji. Bo w oryginale jest kusza ale zastęp łuczników, a nie kuszników.

Możliwe, że coś zmienili, choć nawet sprawdziłam, czy słowa "kusza" i "łuk" nie są po ukraińsku podobne. Ale cały czas jest Wilhelm Tell, a nie Robin Hood, a w tamtych czasach dzieci rozpoznawały różnicę między tymi bohaterami. To trochę tak, jakby dzisiaj nazywać świetnie pływającego bohatera Flash...

Wysłany przez: @maruta

W KOŃCU dostajemy wehikuł zgodny z książkową wizją - czółno, namiocik, koła, wygląda na tyle samoróbkowo, staroświecko i dziwacznie, by uzasadnić kpiny. Za to wielki plus.

Nie jest to w każdym razie wehikuł z moich dziecięcych wyobrażeń:)

Dziecięce wyobrażenia były w ekranizacji "Niesamowitego dworu" 😉

Szkoda, że nie ma wehikułu w całej okazałości, bo naprawdę coraz bardziej pasuje mi do "oryginału".


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 10 miesięcy temu
Posty: 1186
1 maja 2020 14:44  

Rzeczywiście postaci nie są piękne.

Ale Hertel mi się podoba 🙂 

No i wehikuł! Tak! To jest wehikuł, o którym czytam. A przynajmniej wersja najbardziej zbliżona do tej z moich wyobrażeń.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 3018
1 maja 2020 15:56  
Wysłany przez: @maruta

Dziecięce wyobrażenia były w ekranizacji "Niesamowitego dworu" 😉

Na pewno nie moje:) Na moje, niebagatelny wpływ miał niejaki Szymon Kobyliński:)


OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 miesięcy temu
Posty: 241
1 maja 2020 17:12  

Moje też nie. Pamiętam, że płonąłem ze złości, widząc to coś! A byłem świeżo upieczonym nastolatkiem. Do tego jeszcze Bajtek! Żenada na sześciu kołach, jak cały film 🙂


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 2
Share: