Forum

Notifications
Clear all

Podróżniczych wspomnień czar  

Strona 8 / 8
  RSS

PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1220
16 lipca 2020 20:47  
Wysłany przez: @maruta

Strasznie dużo tych atrakcyjnych miejsc...

Tak, cały czas mam długą listę i pewnie wszystkiego się nie uda. Ale będziemy próbować.

Wysłany przez: @maruta

jakoś ostatnio zrobiło się mniej podróży a więcej marzeń. Człowiek się starzeje i tyle.

IMO to tylko kwestia sposobu podróżowania. Chyba już się nie nadaję do spania na dworcu, coraz częściej sprawdzam czy nie trzeba będzie nocować na lotnisku no i plecaki zamieniliśmy na torby/walizki z kółkami.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1261
16 lipca 2020 21:02  
Wysłany przez: @pawelk

 

IMO to tylko kwestia sposobu podróżowania. Chyba już się nie nadaję do spania na dworcu, coraz częściej sprawdzam czy nie trzeba będzie nocować na lotnisku no i plecaki zamieniliśmy na torby/walizki z kółkami.

To jedna strona medalu. Jak przypomnę sobie dawne wycieczki, kiedy dwie noce w jednym miejscu to była rzadkość, to sama się sobie dziwię. Ale chodzi mi też o coś innego. Kiedyś strasznie patrzyłam do przodu, żeby zobaczyć coś nowego. Teraz spoglądam też wstecz, z myślą "tam bym chciała wrócić". Oczywiście chodzi o miejsca, gdzie najlepiej się czułam, nie tylko turystycznie, ale psychicznie. Pojawia się chęć powtórzenia tego doświadczenia. Dochodzi jeszcze komfort poznawczy, czyli to, że w odwiedzanym już miejscu pewne sprawy ma się opanowane.

Podsumowując - dla mnie optymalne są dwa "poważniejsze" wyjazdy w sezonie, jeden w wygodne okolice, jeden z nastawieniem na zwiedzanie 😊.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1261
17 lipca 2020 13:19  

Paweł zabrał na za ocean, a ja zapraszam nad ocean, ale o wiele, wiele bliżej, czyli do lizbońskiej dzielnicy Belem.

Tekst o jej kilku atrakcjach można przeczytać na portalu.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1220
17 lipca 2020 20:14  
Wysłany przez: @maruta

czyli do lizbońskiej dzielnicy Belem.

Ja niestety w Lizbonie tylko przejazdem i zawsze z drugiej strony mostu. Ale Lizbona jest warta odwiedzenia bez wątpienia. My przy okazji kolacji trafiliśmy do obskurnej knajpy z ceratami na stołach, w której podawano podobno najlepsze owoce morza w Lizbonie. Nie weryfikowałem ale na wejście do środka czekaliśmy 45 minut.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1261
18 lipca 2020 08:22  

Mnie Lizbona zaskoczyła czasowo, można powiedzieć. Nie jest to jakiś gigant, ale ma taką specyfikę, że rzeczywiście najlepiej sprawdza się chodzenie, także między różnymi punktami. A to pochłania dużo czasu. Owszem, można postawić na przejazdy z punktu a do b, ale ja non stop złaziłam z trasy, więc się to nie sprawdziło. W rezultacie jeśli chodzi o Lizbonę mam poczucie pewnego niedosytu, czego nie odczuwam przy nawet większych i bardziej turystycznych miastach.


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
Słońce, leżak, piach...wiosna! Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 4576
26 lipca 2020 06:07  
Wysłany przez: @maruta

ale ja non stop złaziłam z trasy, więc się to nie sprawdziło.

Też tak mam, że najpierw coś zaplanuję, wyliczę czy dam radę przejść, a potem dokładam do tego takie punkty, że na te, które były w zasadzie najważniejsze już sił brak. Dlatego wracam w te same miejsca czasami. 

Świetna wycieczka Maruto i piękne zdjęcia. Taką karetą to ja bym chętnie się przeleciała, wrażenie byłyby pewnie niezapomniane. 


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1261
26 lipca 2020 06:40  
Wysłany przez: @aldona

Też tak mam, że najpierw coś zaplanuję, wyliczę czy dam radę przejść, a potem dokładam do tego takie punkty, że na te, które były w zasadzie najważniejsze już sił brak. Dlatego wracam w te same miejsca czasami. 

Ja zazwyczaj planuję dość dobrze, tzn. jeśli mam miejsce wymagające błądzenia to to uwzględniam. A w Lizbonie był właśnie problem z miejscami nieprzewidzianymi, np. w planach mam punkt widokowy, ale obok jest skwerek, na którym grają fado, dalej fajny kościółek, potem mozaika albo graffiti, a w dół/górę idzie taka zachęcająca uliczka z ptaszkami... i z punktu robi się kawałek dzielnicy.

 

 

1595738854-Alfama-22.jpg

OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1261
26 lipca 2020 06:50  
Wysłany przez: @aldona

Taką karetą to ja bym chętnie się przeleciała, wrażenie byłyby pewnie niezapomniane. 

Ja do tej pory nie wiem, jak to jeździło tak, by te figurki i zdobienia nie odpadły, przecież drogi były brukowane. To chyba tłumaczy, dlaczego uroczyste przejazdy były tak powolne - po pierwsze musieli uważać na karetę, po drugie podejrzewam, że woźnica niewiele widział...


OdpowiedzCytat
Strona 8 / 8
Share: