Forum

Notifications
Clear all

Skarb Atanaryka - w nieśpiesznym tempie  

  RSS

Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 3018
23 stycznia 2020 22:23  

„Skarb Atanaryka”, podobnie jak „Uroczysko” toczy się w niespiesznym tempie. Nie ma tu wartkiej akcji, pościgów i sprytnych rywali do skarbu. Pod tym względem bardzo odbiega od samochodzików. Sporo tu opisów historycznych i archeologicznych wykładów, pozornie być może nużących, budujących jednak klimat tej książki. Bez tych historii, legend i bajd snutych przez bohaterów w fantastycznej scenerii płonącego ogniska i obozowiska nad jeziorem niewiele z tej książki by zostało. Ot, niezbyt interesująca fabularnie cienka broszurka, pozbawiona szczególnych walorów literackich.

Nigdy nie byłem zwolennikiem dołączenia prequeli do serii o Panu Samochodziku. Inna konstrukcja książki, inny charakterologicznie bohater, brak atrybutów będących istotą cyklu. Nie rozumiem też dlaczego, skoro już się na to zdecydowano w edycji Warmii, „Skarb Atanaryka” umieszczono przed „Uroczyskiem”? Być może wyjaśnienie można znaleźć u Szylaka. Nie pamiętam, muszę sprawdzić.


Cytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 miesięcy temu
Posty: 394
23 stycznia 2020 19:52  

Na tropach Pana Samochodzika - Skarb Atanarykana stronach Muzeum Warmii i Mazur.

Są zdjęcia  i skany. 

Fragment MASZYNOPISU z mojego dysku.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 3018
18 maja 2020 11:17  

Skoro, jak rozumiem, zlot na Kaszubach ma jednak się odbyć, najwyższa pora przypomnieć sobie „Skarb Atanaryka”, któremu ma być dedykowany ten zlot (co i innym zlotowiczom gorąco polecam). Książkę czytałem ledwie dwa lub trzy razy (raz lub dwa w dzieciństwie) i raz na początku kariery forowej na starych śmieciach. Pamiętam więc niewiele. Tym razem, lektura w wersji czytanej na głos dla publiczności (czyt. Milady).

Ponieważ posiadam jedynie niekanoniczny egzemplarz z wydawnictwa Warmia jestem świadom ryzyka ewentualnych zmian w stosunku do wcześniejszych edycji, czego najprawdopodobniej nie będę w stanie odkryć. Od razu na początku ciekawostka, o której istnieniu oczywiście na pamiętałem. Ponieważ w edycji Warmii, powieść po raz pierwszy włączono do serii „Pan Samochodzik”, uznano za stosowne zamieszczenie wprowadzenia wyjaśniającego, że główny bohater to właśnie Pan Samochodzik, tyle że jeszcze bez samochodu. Autorem tego wprowadzenia jest zapewne sam Nienacki, a wygląda ono tak:

1589793428-atanaryk1.jpg

OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 3018
20 maja 2020 00:15  
Wysłany przez: @mirekpiano

Fragment MASZYNOPISU z mojego dysku.

Ów fragment maszynopisu to cały pierwszy rozdział powieści, którą właśnie czytam, czyli jest to najlepszy moment żeby przyjrzeć się zmianom jakie poczynił Nienacki w wersji książkowej w stosunku do maszynopisu. Przyglądam się im na PORTALU.


OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 miesięcy temu
Posty: 241
20 maja 2020 07:50  

Czytałem tę książkę raz, gdy już wyrosłem z przygód Tomasza. Pamiętam, że okrutnie mnie wynudziła. Temat niby ciekawy, ale jakoś u mnie nie chwycił, choć byłem wtedy taką starszą młodzieżą 😉 

Post został zmodyfikowany 5 dni temu przez seth_22
Post został zmodyfikowany 4 dni temu przez seth_22

OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 10 miesięcy temu
Posty: 1186
20 maja 2020 22:45  

Zgadzam się z Sethem

Książka jest strasznie nudna. Aż z ciekawości poszukałam, co pisałam o moich wrażeniach po ostatniej lekturze w lutym 2016.

Pisałam tak:

"Czytam, czytam, czytam ...

Już samo to wskazuje na to, jak ciężko mi się czyta :-/
Nie podoba mi się ta książka.
Jestem przekonana, że gdybym kiedyś zaczęła znajomość z Nienackim od Atanaryka, nigdy nie przeczytałabym żadnej innej jego książki. Zatem chwała niebiosom, że tak nie było :-)

Ciężka jest ta opowieść. Aż nie chce mi się wierzyć, że te wszystkie historyczne fragmenty wyszły spod pióra Nienackiego. Przecież w każdej innej jego książce o przygodach Tomasza są one podane w sposób przystępny, lekki i bardzo, bardzo wciągający. W Atanaryku, excusez le mot - nudzą. Nudzą niemiłosiernie. Są takie jakieś nieociosane i niestrawne.
Sporo zbędnych powtórzeń, tak jakby zabrakło pomysłu. Co druga strona wtrącenie o Gotach, czy byli, czy nie byli - no ile można?! Co trzecią stronę o figusach!
Ja naprawdę jestem cierpliwa i niczym papier, zniosę wiele. Ale i na moją cierpliwość przychodzi czasem kres.

Postaci też takie jakieś niepanazbigniewowe.
W kanonie postaci żyją, bawią, irytują, intrygują, zapraszają do przygody i do współzawodnictwa na różnych płaszczyznach. Tutaj - są mi całkowicie obojętne. One i ich poczynania.

Nawet nie mam ochoty jej skończyć ..."

Post został zmodyfikowany 4 dni temu przez Yvonne

OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 10 miesięcy temu
Posty: 1186
20 maja 2020 23:06  

Przeczytałam Twój wpis, Kustoszu

Nie umiem zacytować, więc może tak:

Kustosz: Według maszynopisu, brat pierwotnie nazywał się Jędrzej i miał 17 lat, a nie 19 jak widnieje w edycji Warmii (nie wiem czy tak samo jest w starszych wydaniach Skarbu Atanaryka).

Sprawdziłam. Mam wydanie z 1989, to z żółtą okładką, z butami i skarpetkami w paski. Paweł ma tam lat 17.

I rzeczywiście jest dedykacja dla magistra Jerzego Kmiecińskiego.

1590008769-Atanaryk.png

OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 1910
20 maja 2020 23:44  
Wysłany przez: @yvonne

Aż nie chce mi się wierzyć, że te wszystkie historyczne fragmenty wyszły spod pióra Nienackiego. Przecież w każdej innej jego książce o przygodach Tomasza są one podane w sposób przystępny, lekki i bardzo, bardzo wciągający. W Atanaryku, excusez le mot - nudzą. Nudzą niemiłosiernie. Są takie jakieś nieociosane i niestrawne.

Ubrałaś w słowa to o czym ja sama myślałam. Rzeczywiście, w innych książkach Nienackiego, rozważania historyczne są interesujące. Stanowią element zagadki i są podane przez autora w taki sposób, że tworzą spójną całość z fabułą. Czytelnik ma ochotę wiedzieć coś więcej a w Atanaryku ma się czasem ochotę przeskoczyć nad opisami dalej. 

Natomiast co do ogólnego odbioru książki to za każdym razem mam inny. Za pierwszym razem faktycznie nie byłam szczególnie zachwycona tą książką, choć nie było też tak żebym się specjalnie męczyła podczas lektury. Za drugim razem miałam zdecydowanie lepsze zdanie i nawet zastanawiałam się dlaczego jest tak nisko oceniana. Teraz jesteśmy z Kustoszem w trakcie wspólnej lektury, dla mnie to trzeci raz i znowu mam zupełnie inne odczucia, ale o tym napiszę jak już przeczytamy całość.

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 3018
21 maja 2020 13:46  
Wysłany przez: @yvonne

Sprawdziłam. Mam wydanie z 1989, to z żółtą okładką, z butami i skarpetkami w paski. Paweł ma tam lat 17.

Dzięki, czyli to dopiero Warmia wprowadziła zmiany włączając powieść do cyklu.

Wysłany przez: @milady
Wysłany przez: @yvonne

Aż nie chce mi się wierzyć, że te wszystkie historyczne fragmenty wyszły spod pióra Nienackiego. Przecież w każdej innej jego książce o przygodach Tomasza są one podane w sposób przystępny, lekki i bardzo, bardzo wciągający. W Atanaryku, excusez le mot - nudzą. Nudzą niemiłosiernie. Są takie jakieś nieociosane i niestrawne.

Ubrałaś w słowa to o czym ja sama myślałam. Rzeczywiście, w innych książkach Nienackiego, rozważania historyczne są interesujące. Stanowią element zagadki i są podane przez autora w taki sposób, że tworzą spójną całość z fabułą. Czytelnik ma ochotę wiedzieć coś więcej a w Atanaryku ma się czasem ochotę przeskoczyć nad opisami dalej. 

Natomiast co do ogólnego odbioru książki to za każdym razem mam inny. Za pierwszym razem faktycznie nie byłam szczególnie zachwycona tą książką, choć nie było też tak żebym się specjalnie męczyła podczas lektury. Za drugim razem miałam zdecydowanie lepsze zdanie i nawet zastanawiałam się dlaczego jest tak nisko oceniana. Teraz jesteśmy z Kustoszem w trakcie wspólnej lektury, dla mnie to trzeci raz i znowu mam zupełnie inne odczucia, ale o tym napiszę jak już przeczytamy całość.

Mnie opisy historyczne nigdy nie przeszkadzały, choć pewnie faktycznie jest ich tutaj zbyt wiele. Ale one właśnie dopełniają klimat, bez nich niewiele z tej książki zostanie, bo fabularnie jest cieniutka. 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 11 miesięcy temu
Posty: 3018
23 maja 2020 13:54  

Czym były tajemnicze kręgi, min. w Węsiorach? Najbardziej prawdopodobna hipoteza jest zarazem najmniej atrakcyjna. Kręgi mogły być miejscami zebrań plemiennej starszyzny. Tam właśnie, niejako pod opieką zmarłych przodków, zapadały decyzje dotyczące przyszłości wspólnoty, a także odbywały się sądy. Ale podobno też kręgi emitują tajemnicze promieniowanie, które można zmierzyć licznikiem Geigera, czy miernikiem pól magnetycznych. TU jest artykuł na ten temat. Warto wprowadzić się w klimat przedzlotowo.

A tak wyglądały kręgi w Węsiorach, w czasach, w których dzieje się akcja "Skarbu Atanaryka":

1590234853-kregi-wesiory.png

OdpowiedzCytat
Share: