Forum

Notifications

Nowe przygody Pana Samochodzika w oparach smrodku dydaktycznego  

Strona 2 / 3
  RSS

Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 2552
23 stycznia 2020 12:07  

Wygląda na to, że nieprzyjemna woń dydaktyzmu w tej powieści przeszkadza tylko mnie. Cóż, muszę z tym żyć:)

A w kwestii Marty. IMO troszeczkę się czepiacie. Jako dziecko nigdy nie odniosłem wrażenia, że jest nieprawdziwa i coś  jest nie tak z jej wiekiem. Teraz też nie zwróciłbym na to większej uwagi gdyby nie wasze dywagacje w tej materii. Założyłem, że taka poważna dziewczyna wyglądała zapewne poważniej więc traktowana była też trochę inaczej niż pozostała młodzież. A zwracanie się do siebie per "pan/pani", nawet wśród młodzieży, było wtedy zjawiskiem normalnym. 

Wiek dziecięcych bohaterów książek to w ogóle często problematyczna sprawa. Przeszkadzało mi to np. w książkach Artura Pacuły. W jego powieściach dwunastolatki myślą i działają jak szesnasto lub nawet siedemnastolatki, a różnica mentalna między dzieciakami w tym wieku to przecież przepaść.

Dokonując jednak analizy osobowości i postaci Marty, wasze wnioski są słuszne. Nienacki popełnił błąd. W pierwszym akapicie, w którym poznajemy Martę, czytamy:

Od dalszej rozmowy z panem Anatolem uratowało mnie wejście siedemnastoletniej dziewczyny, która przed gospodę zajechała na rowerze. Była to ładna, szczupła blondynka z grubym, jasnym warkoczem na plecach. Do bagażnika roweru przytroczoną miała odrapaną walizkę. Wyglądała na osóbkę, która pierwszy raz w życiu samodzielnie wyruszyła na wczasy.

Trochę dziwne założenie, że siedemnastoletnia dziewczyna może pierwszy raz w życiu samodzielnie jechać na wczasy. To dość mało prawdopodobne. Wyjazdy w grupie rówieśniczej w tym wieku nie budziły chyba zdziwienia, wyjazd z chłopakiem chyba też byłby do przyjęcia, ale samodzielnie? No i skąd ta zdolność precyzyjnego określania wieku na pierwszy rzut oka? Dziewczyna wyglądająca na 17 lat może mieć i 25.

Być może wiek Marty wziął się stąd, że tyle właśnie lat miała Alicja Janeczek kiedy poznała Nienackiego. A według Mariusza Szylaka to ona była pierwowzorem Marty. Co prawda, to co wiem o Alicji, Marty jakoś mi nie przypomina, ale być może Nienacki, zauroczony wtedy młodziutką dziewczyną, chciał ją jakoś uhonorować w swojej powieści.


OdpowiedzCytat
Nietajenko
(@nietajenko)
Harpagan Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 510
23 stycznia 2020 14:51  
Wysłany przez: @kustosz

może Nienacki, zauroczony wtedy młodziutką dziewczyną, chciał ją jakoś uhonorować w swojej powieści.

Ja myślę, że Nienacki inaczej honorował swoje dziewczyny. 😉 Mnie Nienacki w ogóle nie kojarzy się z romantycznym zalotnikiem. Myślę, że związki damsko-męskie traktował bardzo przedmiotowo i... cieleśnie.


Wowax polubić
OdpowiedzCytat
Nietajenko
(@nietajenko)
Harpagan Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 510
23 stycznia 2020 14:55  

Jeśli Alicja Janeczek faktycznie jest pierwowzorem Marty to Marta wygląda tak:

źródło: https://www.pojezierzeilawskie.pl/nienacki.html

Post został zmodyfikowany 1 miesiąc temu przez Nietajenko

OdpowiedzCytat
Teresa van Hagen
(@teresa-van-hagen)
Member Potwierdzony
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 1055
23 stycznia 2020 14:57  

A mnie trochę przeszkadza, że pan Samochodzik, wielki pedagog itp itd zajmuje się wyłącznie Czarnym Frankiem, zakładając, że przyszłość reszty bandy jest nieważna... Jakby nie chodziło o wyprowadzenie chłopaka na dobrą drogę, o pokonanie kolejnego symbolu, kolejnego zwycięstwa pana Tomasza.

Z drugiej strony podoba mi się polemika Samochodzika z "praktykami" (milicją, harcerzami), gdzie nasz bohater też zostaje nieco pouczony 😉


OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 miesiące temu
Posty: 258
23 stycznia 2020 18:15  

Na tropach Pana Samochodzika - Nowe przygody... - na stronach Muzeum Warmii i Mazur.

Fragment MASZYNOPISU.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 951
23 stycznia 2020 18:24  
Wysłany przez: @mirekpiano

Fragment MASZYNOPISU.

Kto odszyfruje, jakie słowo zostało zastąpione przez dopisane ręcznie "siedemnastoletnia?


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
Idzie zima zła.... Moderator
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 3784
23 stycznia 2020 18:31  
Wysłany przez: @maruta

jakie słowo

osiemnastoletniej


OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 miesiące temu
Posty: 133
24 stycznia 2020 17:17  
Wysłany przez: @kustosz

„Nowe przygody Pana Samochodzika” to jest ten tom serii Nienackiego, który wraz z upływem lat najwięcej stracił w moim osobistym rankingu. Zawsze bardzo lubiłem go za jedyny, niepowtarzalny, fantastyczny klimat wakacji nad jeziorem. Obozowisko z widokiem na przesmyk, wędrówki przez wypaloną słońcem pustynię Czaplaka, biwakowanie na wyspach, scena w której Marta smaży złowionego przez siebie szczupaka - absolutne mistrzostwo w tej kategorii, coś czego w równym stopniu nie udało się już powtórzyć ani w "Winnetou", ani w "Rękawicy" ani nigdzie indziej. W gospodzie ludowej nad Jeziorakiem, gdzie rozpoczyna się akcja, wspaniale pachniało przygodą, a nie skwaśniałym piwem jak napisał autor. Do tego rozpalająca wyobraźnię zatopiona ciężarówka z muzealnymi zbiorami. Nie przeszkadzało mi nawet to, że poszukiwanie skarbu odbywa się gdzieś w tle, a rozwiązanie zagadki historycznej dokonuje się mimochodem.

Niestety, Nienacki wplątał w ten klimat nachalną dydaktykę, której jako dziecko jakoś nie dostrzegałem, potem zaczęła mi przeszkadzać, a teraz irytuje na tyle, że psuje całą frajdę z lektury. Szkoda. Po co było Nienackiemu to całe nawracanie Czarnego Franka? W żadnym innym tomie serii aż tak nie bawił się w mentora i wychowawcę.

Widzisz, Kustoszu, ja swego czasu na jednym z forów wątek moralizatorski mocno eksploatowałem. Podobnie jak nachalnie podaną kwestię niemiecką w „Niewidzialnych” (chyba nawet dyskutowałem na ten temat z Nietajenką). I jedno, i drugie mocno mi przeszkadzało.

Co jednak ciekawe, to właśnie dzięki Nienackiemu zacząłem szukać odpowiedzi, jak to naprawdę było w relacjach polsko-niemiecko-rosyjskich. Szybko zatem się przekonałem, że świat Nienackiego jest czarno-biały, pozbawiony szarości. 

Wracając do „Nowych przygód”, zgadzam się z Tobą, że takiego klimatu nie udało się Nienackiemu powtórzyć w żadnej z „mazurskich” części przygód Tomasza. Moralizatorstwo i besserwisserstwo nieodmiennie mnie odrzuca, ale i tak lubię wracać to tej książki. Także za sprawą barwnie odmalowanych przez Nienackiego postaci. 

PS. Za to kwestie maturalne i ówczesnego systemu szkolnictwa zupełnie mi nie przeszkadzają. 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 2552
24 stycznia 2020 18:06  

@seth_22

No to mamy podobnie. Mnie też "udowodnianie" polskości Mazur trochę irytuje, nie tylko zresztą w "Niewidzialnych". Jako dzieciak wychowany na "Czterech pancernych" łykałem to bez mrugnięcia okiem i potem musiałem sobie to i owo wyprostować.


seth_22 polubić
OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 2552
24 stycznia 2020 20:21  
Wysłany przez: @mirekpiano

Fragment MASZYNOPISU.

W maszynopisie „Nowych przygód” też sporo czarnego flamastra, ale i tak da się to i owo odkryć. Niezależnie od poczynionych poprawek tekst, który ukazał się drukiem różni się trochę od tej wersji.

Najważniejsza zmiana, której dokonał Nienacki w maszynopisie to pseudonim Marty. Okazuje się, że Kapitan Nemo nie był wcale pierwszym pomysłem. Kartka, którą otrzymuje Czarny Franek w gospodzie podpisana jest imieniem Ondyna. Zdumionym członkom bandy Tomasz wyjaśnia, że Ondyna to imię bohaterki sztuki teatralnej francuskiego pisarza, która była królową ryb (de facto jest to postać z mitologii nordyckiej). Potem widzą holowany ślizgacz z napisem Ondyna na burcie.

Cóż, trudno sobie wyobrazić lepszą zmianę. Ondyna? Who the fuck is Ondyna? W dodatku taki pseudonim od razu zdradza płeć mściciela z Jezioraka. Dobra zmiana:)

Kiedy Marta decyduje przysiąść się do bandy Czarnego Franka, Tomasz czuje się jak spoliczkowany. Zastanawia się czy zlekceważyła gotowość jego obrony czy może nie chciała narażać go na kłopoty, a może obawiała się, że nie zdoła jej obronić. Tych dywagacji Tomasza w książce nie ma.

Nienacki wywalił również cały ustęp pełen ekologicznych dyrdymałów z początku rozdziału. Też dobra zmiana.

Z innych ciekawostek. W maszynopisie jest informacja, że Czarny Franek odznaczał się dużą urodą, a Brodacz to Jureczek, a nie Janusz. No i Marta chyba rzeczywiście miała być osiemnastoletnia:)


OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 miesiące temu
Posty: 133
24 stycznia 2020 22:30  

No tak, dla chłopaków z bandy (a i młodych czytelników) Ondyna byłaby totalną abstrakcją. Co innego Nemo. 


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 871
24 stycznia 2020 22:42  

Wydaje mi się, że w którymś wydaniu Brodacz jest Jurkiem właśnie.

Nie pamiętam w którym, ale chyba gdzieś była o tym mowa.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 2552
7 lutego 2020 00:26  

Fajne ilustracje do "Nowych przygód Pana Samochodzika" z ukraińskiej i rosyjskiej edycji książki można obejrzeć na PORTALU.


OdpowiedzCytat
irycki
(@irycki)
Pan Motocyklik Potwierdzony
Dołączył: 7 miesięcy temu
Posty: 32
7 lutego 2020 07:43  
Wysłany przez: @yvonne

Wydaje mi się, że w którymś wydaniu Brodacz jest Jurkiem właśnie.

Nie pamiętam w którym, ale chyba gdzieś była o tym mowa.

O ile dobrze pamiętam Brodacz to Januszek.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 951
7 lutego 2020 08:27  

Ilustracje ciekawe, choć dla mnie trochę za bardzo zaczernione. Efekt jest czasem taki, jakby autor źle maznął i próbował to zatuszować.

Zwraca uwagę brak dobrego obrazu wehikułu. Niby pojawia się na dwóch ilustracjach, ale raz od tyłu, a raz mało wyraźnie. W każdym razie wygląda bardzo zwyczajnie, trochę jak stary jeep i to bez przeróbek w stylu serialu.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 2552
7 lutego 2020 09:44  
Wysłany przez: @maruta

Ilustracje ciekawe, choć dla mnie trochę za bardzo zaczernione. Efekt jest czasem taki, jakby autor źle maznął i próbował to zatuszować.

W każdym razie lepsze, moim zdaniem, od większości ilustracji do polskich wydań całej serii. Z naszych cenię tylko Annę Stylo Ginter i Szymona Kobylińskiego. Realistyczne rysunki Semenowa są właśnie trochę w stylu Kobylińskiego.

Wysłany przez: @maruta

Zwraca uwagę brak dobrego obrazu wehikułu. Niby pojawia się na dwóch ilustracjach, ale raz od tyłu, a raz mało wyraźnie. W każdym razie wygląda bardzo zwyczajnie, trochę jak stary jeep i to bez przeróbek w stylu serialu.

Fakt. Powinien wyglądać jak larwa szkaradnego chrabąszcza, jak odrapane czółno, na którym znajduje się namiot koloru khaki z celuloidowymi okienkami. Tyle, że w "Nowych przygodach" nie ma takiego opisu. Znalazłem tylko to:

To chyba pański samochód stoi przed gospodą? - zapytał mnie uprzejmie i nie czekając na odpowiedź oświadczył: - Sam pan go zbudował, prawda? Od razu, na pierwszy rzut oka widać, że zrobiony został na silniku motocyklowym. Szybkość zapewne ma bardzo ograniczoną, ale zawsze to cztery kółka i na rybki można się wybrać.

Przyzwyczaiłem się także do tego, że widok mego samochodu budzi drwiny, potem zaś, gdy pokazuje on swoją niezwykłą szybkość, zaczynają się niezliczone pytania i prośby, abym pokazał silnik i opowiedział historię wehikułu. Tyle jednak razy musiałem mówić o moim wuju Gromille, zacnym wynalazcy, który odkupił wrak rozbitego pod Zakopanem samochodu ferrari 410, obudował go karoserią własnego wyrobu i pomysłu - tyle razy - powtarzam, opowiadać musiałem tę historię, że wolę jeździć wolno i nie sprawiać niespodzianek, po których zawsze następują pytania i konieczność wyjaśnień. A poza tym dla poszukiwacza przygód jest lepiej, jeżeli nie prezentuje od razu wszystkich swoich możliwości. Z niejednej niebezpiecznej przygody wyszedłem cało tylko dlatego, że moim przeciwnikom wehikuł wydał się starym, śmiesznym, dziwacznym samochodem, zdolnym rozwijać szybkość co najwyżej sześćdziesięciu kilometrów na godzinę.

- E, ty, Franek, kosmonautą się robisz, że taką rakietą pędzisz? Ten pan wziął cię chyba na popychadło do swojego pojazdu. A może do ślubu z Bronką jedziecie tą karetą?
Dałem znak Frankowi, żeby milczał. To podjudziło również Wacka Krawacika.
- Pan szanowny - odezwał się do mnie z uprzejmą ironią - aż do Iławy odważył się wybrać tym straszydłem? A nie obawia się pan, że ono rozleci się po drodze?
Brodacz rzucił jakby od niechcenia:
- Dam wam zagadkę do rozwiązania. Ile dni trzeba jechać, żeby tymi taczkami dostać się na Bukowiec?
- Trzy dni - zachichotał Roman.
- Tak jest - z powagą przytaknął Brodacz. - Trzy dni i trzy noce, często zmieniając konie.

Trudno więc mieć pretensje do Semenowa, że jego wehikuł nie wygląda tak jak wymyślił to sobie Nienacki:)


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 2552
7 lutego 2020 10:23  

Jeszcze jedna ilustracja Semenowa, która umknęła mi w artykule. Nurek Ornitolog, a może Tomasz?

1581067406-Nurek-ornitolog.jpg

OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 951
7 lutego 2020 10:53  

Wysłany przez: @kustosz

Fakt. Powinien wyglądać jak larwa szkaradnego chrabąszcza, jak odrapane czółno, na którym znajduje się namiot koloru khaki z celuloidowymi okienkami. Tyle, że w "Nowych przygodach" nie ma takiego opisu. Znalazłem tylko to:

(...)

Trudno więc mieć pretensje do Semenowa, że jego wehikuł nie wygląda tak jak wymyślił to sobie Nienacki:)

Ale można mieć pretensje, że wygląda zbyt zwyczajnie ;-). Mam wrażenie, że pojazd, który widzimy na ilustracjach, nie wzbudziłby takich reakcji jak te opisane w książce. Bo i dlaczego miałby?

A na ilustracji raczej Tomasz, Ornitolog na innym obrazku pokazany został w pełnym kostiumie nurka (zakrywającym włosy).


OdpowiedzCytat
Nietajenko
(@nietajenko)
Harpagan Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 510
7 lutego 2020 13:54  

Kiedyś już na temat ilustracji w ukraińskim wydaniu rozmawialiśmy ino na innej platformie. Uważam że są świetne i całkowicie oddają moje wyobrażenie. A Marta jest śliczna i seksi w tej kresce.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 8 miesięcy temu
Posty: 2552
7 lutego 2020 16:17  
Wysłany przez: @nietajenko

A Marta jest śliczna i seksi w tej kresce.

Ale fajniejsza chyba Bronka;)


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 3
Share: