Forum

Małgorzata Musierow...
 
Notifications
Clear all

Małgorzata Musierowicz  

Strona 6 / 7
  RSS

Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 3171
17 czerwca 2020 20:22  

Coś dla fanów Musierowicz. Krytyka Jeżycjady z pozycji feministycznych:)


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1255
17 czerwca 2020 21:24  

Ten artykuł to jedna wielka bzdura. Moim zdaniem oczywiście. Z trudnością dobrnęłam do końca.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1023
17 czerwca 2020 23:29  

No patrz, a mnie się wydało wręcz przeciwnie, że to całkiem trafna ocena 😀


OdpowiedzCytat
Teresa van Hagen
(@teresa-van-hagen)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1186
18 czerwca 2020 14:21  
Wysłany przez: @yvonne

Ten artykuł to jedna wielka bzdura. Moim zdaniem oczywiście. Z trudnością dobrnęłam do końca.

Bzdura, do tego koszmarnie wtórna. Pani z lewicy krytykuje konserwatywną pisarkę za jej konserwatyzm 🤣 


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1023
18 czerwca 2020 14:51  

To jak się ma odmienne poglądy, to nie można czytać, a broń Boże oceniać? 

Dla mnie to zwykły artykuł kogoś, kto w dzieciństwie się zachwycał powieściami Musierowicz, ale dojrzał i zaczął w nich dostrzegać coś, co mu umknęło przy pierwszym czytaniu. To w sumie jak z nami i z powieściami Nienackiego. Ktoś w dzieciństwie zwrócił uwagę na stosunek Pana Samochodzika do kobiet? A czy jak teraz napiszę, że to dość przestarzała wizja, że panie powinny się spełniać przy garach, usługując mężom, albo błyszczeć i cieszyć samcze oczy (co jednak nie zwalnia - jeśli zajdzie taka potrzeba - od usmażenia mężczyźnie jajecznicy na śniadanie), to napiszę koszmarnie wtórną bzdurę?

 


OdpowiedzCytat
Teresa van Hagen
(@teresa-van-hagen)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1186
18 czerwca 2020 14:58  

No ale trudno komuś, kto zawsze taki był zarzucać, że nie zmienił się z nami... W tym artykule dość dosadnie podkreślany jest światopogląd autorki, która uważa, że ma prawo do jedynej i obiektywnej prawdy, a z czym się nie zgadza, to wyszydza...

Wysłany przez: @hebius

A czy jak teraz napiszę, że to dość przestarzała wizja, że panie powinny się spełniać przy garach, usługując mężom, albo błyszczeć i cieszyć samcze oczy

 

To napiszę, że nadal są tacy ludzie i to ich prawo. Najgorsze jest reformowanie wszystkich pod swój pogląd, a ośmieszanie innych.

Mamy wolności obywatelskie, które bardzo lewicy leżą na wątrobie...


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1199
28 czerwca 2020 20:49  

Na forum ESD zamieszczono link do ilustracji z radzieckiego wydania "Szóstej klepki"

Ładne, niektóre bardzo, inne trochę mniej 😉 Jednak Cesia na niektórych ilustracjach wygląda na sporo starszą niż w powieści. Kozaki na raczej wysokich obcasach? Bez przesady. No i autor potraktował książkowe opisy dość wybiórczo - Danka z lokami, Cesia z prostymi włosami...

Swoją drogą ciekawe, dlaczego nie wykorzystano ilustracji p. Musierowicz?


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1023
28 czerwca 2020 21:06  
Wysłany przez: @maruta

Swoją drogą ciekawe, dlaczego nie wykorzystano ilustracji p. Musierowicz?

Bo to Rosja. Oni nawet Muminki potrafią wydać z ilustracjami jakiegoś miejscowego autora.

Ale akurat te ilustracje są całkiem ciekawe. By nawet powiedział, że są ciekawsze od rysunków samej Musierowicz.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1255
28 czerwca 2020 21:17  
Wysłany przez: @maruta

Na forum ESD zamieszczono link do ilustracji z radzieckiego wydania "Szóstej klepki"

Ładne, niektóre bardzo, inne trochę mniej 😉 Jednak Cesia na niektórych ilustracjach wygląda na sporo starszą niż w powieści. Kozaki na raczej wysokich obcasach? Bez przesady. No i autor potraktował książkowe opisy dość wybiórczo - Danka z lokami, Cesia z prostymi włosami...

Swoją drogą ciekawe, dlaczego nie wykorzystano ilustracji p. Musierowicz?

Odpowiedź według mnie jest prosta. Ponieważ te, które wykorzystali, są o wiele lepsze! Wspaniałe!

Jestem nimi naprawdę zachwycona.

Sąd rodzinny nad Bobciem, Bobcio z wysypką, Bobcio na kolanach mamy Toleczka, ojciec Cesi, mała Krysia, wreszcie Cesia z karpiami (które ciekły) i Brodacz! Same perełki. A na deser Cesia z Hajdukiem na pięknej klatce schodowej. 

Jestem absolutnie oczarowana 🙂 

Dziękuję, Maruto, za podzielenie się tą informacją.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1255
28 czerwca 2020 21:18  
Wysłany przez: @hebius

Ale akurat te ilustracje są całkiem ciekawe. By nawet powiedział, że są ciekawsze od rysunków samej Musierowicz.

Widzę, że napisaliśmy podobnie w tym samym czasie 🙂 


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1023
28 czerwca 2020 23:30  

Bo nie oszukujmy się - Musierowicz-graficzka sławy i takiej popularności, jak z pisania raczej by nie zdobyła. 

A tak w ogóle to ta strona z ilustracjami świetna jest.

@maruta dzięki za wrzucenie namiarów na forum.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 2043
28 czerwca 2020 23:49  

No ta ja się z Wami nie zgodzę. Zdecydowanie bardziej odpowiadają mi ilustracje Musierowicz. Te radzieckie są zbyt krzykliwe i jest w nich dla mnie coś przerażającego.

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1255
29 czerwca 2020 07:26  
Wysłany przez: @milady

No ta ja się z Wami nie zgodzę. Zdecydowanie bardziej odpowiadają mi ilustracje Musierowicz. Te radzieckie są zbyt krzykliwe i jest w nich dla mnie coś przerażającego.

Naprawdę?

Obejrzałam je ponownie po Twoim wpisie i mój zachwyt od wczoraj jeszcze bardziej wzrósł.

Cesia z Danką na wieżyczce urocze 🙂 

Naprawdę dawno żadne ilustracje tak mnie nie zachwyciły.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1199
29 czerwca 2020 08:09  

Postacie u Musierowicz są gorzej narysowane, ale lepiej pasują do charakteru postaci. Taka mama Żakowa - o co chodzi z tą czerwoną podomką i mocnym makijażem? Wychodzi pretensjonalny, skwaszony babsztyl. 

Swoją drogą, na stronie MM są okładki przekładów z różnych krajów. Niektóre wyglądają... ciekawie. I zdecydowanie niepokojąco 😉.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1255
29 czerwca 2020 09:27  
Wysłany przez: @maruta

Postacie u Musierowicz są gorzej narysowane, ale lepiej pasują do charakteru postaci. Taka mama Żakowa - o co chodzi z tą czerwoną podomką i mocnym makijażem? Wychodzi pretensjonalny, skwaszony babsztyl. 

Ja w niej widzę zadbaną atrakcyjną artystkę 🙂 


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1255
29 czerwca 2020 10:15  

Maruto, a czy są ilustracje z innych części Jeżycjady?

Och, obejrzałabym sobie Borejków! 


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1199
29 czerwca 2020 13:10  
Wysłany przez: @yvonne

Maruto, a czy są ilustracje z innych części Jeżycjady?

Nie natknęłam się. Zresztą na zalinkowanej podstronie pani MM są okładki zagranicznych wydań i żadna nie jest w takim stylu. Inne wydają się iść w kierunku umowności, którą stosowała też sama autorka. Przykładowo:

 "Kwiat kalafiora"

1593429029-o_19ag0hi0u185a1888u8q51tm621i.jpg
 
"Opium w rosole"
 
1593429067-o_19ag0hi0pr0m1mve167thc1ams13.jpg

OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1023
29 czerwca 2020 14:06  

Któraś z was śledzi stronę Kurzojadów na FB? Olga Wróbel pastwiła się w piątek nad pozycją "Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę"

Jest to na pewno pięknie wydana książka – 340 stron, twarda oprawa, masa zdjęć i ilustracji, bardzo staranne opracowanie graficzne i no cóż, każda fanka Musierowicz, niezależnie od fazy znienawidzenia autorki, będzie miała nad tym tomem momenty nabożne i wzruszone. Ale ja oczywiście czytam nie po to, żeby chwalić, tylko po to, żeby sprawdzać, jak konstruuje siebie pisarka, która tylu dziewczętom, starszym i młodszym, namieszała w głowie obrazem rodzinnego ciepełka lub też zaduchu.

https://www.facebook.com/Kurzojady/posts/1906430746158301?__tn__=K-R

 


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1199
30 czerwca 2020 09:04  

Ja czytałam, ale nie potrafię się odnieść, bo nie znam książki. Cytaty też są dość skromne i nie wiem, czy w "Na Jowisza!..." nie ma jakiegoś dalszego ciągu, który zmienia wydźwięk mało sympatycznych wypowiedzi. Jak tu:

Dość straszny jest także rozdział o Kazuko Tamurze, japońskiej tłumaczce Musierowicz, która, zabrana na „Straszny dwór”, „cieszyła się potem i klaskała, wprost promieniała z autentycznej radości”.

Jeśli MM tak temat zakończyła, to kiepsko, bo pani Tamura została opisana niczym Geniusia albo osoba, która pierwszy raz w życiu jest w operze. Ale nie wiem, czy nie ma dopisku, że Japończycy inaczej okazują emocje i to, co u nas uchodzi za dziecinne, tam jest normalne.

Zarzuty natomiast wydają się podobne do tych stawianych ostatnim tomom, a z nimi się częściowo zgadzam. Nie podoba mi się zwłaszcza negatywny stosunek do żłobków i przedszkoli, ponieważ podany jest tak, jakby wysłanie tam dzieci oznaczało złą matkę. W tym momencie mam skojarzenia z osobami, które twierdzą, że każda kobieta MOŻE i MUSI karmić piersią, inaczej jest potworem. A dzieci urodzone przez cesarskie cięcie nie są... no właśnie, "urodzone", bo nie było naturalnego porodu.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1255
30 czerwca 2020 09:32  
Wysłany przez: @maruta

Ja czytałam, ale nie potrafię się odnieść, bo nie znam książki. Cytaty też są dość skromne i nie wiem, czy w "Na Jowisza!..." nie ma jakiegoś dalszego ciągu, który zmienia wydźwięk mało sympatycznych wypowiedzi. Jak tu:

Dość straszny jest także rozdział o Kazuko Tamurze, japońskiej tłumaczce Musierowicz, która, zabrana na „Straszny dwór”, „cieszyła się potem i klaskała, wprost promieniała z autentycznej radości”.

Jeśli MM tak temat zakończyła, to kiepsko, bo pani Tamura została opisana niczym Geniusia albo osoba, która pierwszy raz w życiu jest w operze. Ale nie wiem, czy nie ma dopisku, że Japończycy inaczej okazują emocje i to, co u nas uchodzi za dziecinne, tam jest normalne.

Specjalnie dla Ciebie, Maruto, wrzucam zdjęcie tego fragmentu.

Rozdział o Kazuko Tamurze ma 3 strony.

 

1593502351-Japonia.png

OdpowiedzCytat
Strona 6 / 7
Share: