Forum

Notifications
Clear all

"Żegnaj potworze" czyli nieznany Nienacki w zbiorach FINA

Strona 1 / 2

Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4524
Topic starter  

„Żegnaj potworze” to wesoła historyjka potwora z Loch Ness, która dzieje się nad jeziorem Mokrym w Polsce. Bardzo fajna, sympatyczna komedia pomyłek, w której pobrzmiewają echa dialogów i sytuacji znanych fanom serii o Panu Samochodziku.

W archiwum Filmoteki Narodowej dostępna jest nowela filmowa „Żegnaj potworze” datowana na 15 marca 1965 roku i scenariusz filmowy pod tym samym tytułem opatrzony datą 13 maja 1965 roku. O tym wszystkim piszę w artykule na PORTALU.


Cytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2040
 

Czytając kolejne scenariusze odnoszę wrażenie, że Nienacki pisał mnóstwo wprawek, mniejszych utworów, w których wypracowywał scenki i postaci, wykorzystane później w serii PS. W wypadku Potwora brakowało mi tylko uniwersalnej kamizelki i papuci do prowadzenia auta.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Nietajenko
(@nietajenko)
Wkurwiony Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 860
 

No, kolego, zazdraszczam mocno tego odkrycia. Ja się czułem podobnie czytając "Dziewięć złotych naczyń", a przecież ta sztuka była już wcześniej wspominana przez biografów Nienackiego. Wychodzi na to, że Nienacki był bardziej płodnym pisarzem niż by się to mogło wydawać. Ciekawe jak się ma jezioro Mokre do jeziora Modrego z "Kto jest kto"? 

I wish I could abort the government


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4524
Topic starter  
Wysłany przez: @pawelk

W wypadku Potwora brakowało mi tylko uniwersalnej kamizelki i papuci do prowadzenia auta.

Rzeczywiście momentami przypomina to trochę "Nowe przygody Pana Samochodzika". Pan Kazio to taki prototyp Anatola. Ale mnie "Żegnaj potworze" najbardziej przypomina samochodziki w sferze dialogowej. Taka sama stylistyka, ta sama żartobliwa konwencja np. pierwsza rozmowa Józia z Hanką jest trochę podobna do pierwszego spotkania Tomasza z Zaliczką w "Wyspie Złoczyńców", a zabawny dialog Józia z milicjantem na temat potwora, jako żywo stawia mi przed oczami konwersację Tomasza z milicjantem w "Niesamowitym dworze", kiedy ten przyszedł sprawdzić wiarygodność wersji Bigosa z wydarzeń podczas seansu spirytystycznego.

Wysłany przez: @nietajenko

Ja się czułem podobnie czytając "Dziewięć złotych naczyń", a przecież ta sztuka była już wcześniej wspominana przez biografów Nienackiego.

O istnieniu "Żegnaj potworze" Szylak wiedział. Ale nic poza tym. W jego książce wygląda to tak.

1571424094-szylak1.jpg

OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 3079
 

Kustoszu, chapeau bas! Nowela filmowa i scenariusz, które opisałeś bardzo mnie zaciekawiły, naprawdę fajnie to streściłeś. Tych kilka fragmentów, które zamieściłeś pozwalają mi pozostać w przekonaniu, że nowela filmowa Żegnaj potworze napisana jest w stylu w jakim Nienacki pisał samochodziki. Mam tylko nadzieję, że teraz Filmoteka Narodowa nie będzie musiała przeżyć najazdu fanów PS czy Nienackiego.;)

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 3079
 

Tak w ogóle to mam dziwne wrażenie jakby historia rodzimego potwora z Loch Ness była mi znajoma..

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4524
Topic starter  
Wysłany przez: @milady

Kustoszu, chapeau bas! Nowela filmowa i scenariusz, które opisałeś bardzo mnie zaciekawiły, naprawdę fajnie to streściłeś.

Dziękuję:)

Wysłany przez: @milady

Tak w ogóle to mam dziwne wrażenie jakby historia rodzimego potwora z Loch Ness była mi znajoma..

Coś w tym może być ponieważ w sezonie ogórkowym często sięgano po różne rodzime wersje potwora z Loch Ness. Np. w latach 80 tych dziennikarze bardzo entuzjazmowali się Paskudą ze znanego Ci Zalewu Zegrzyńskiego. W wakacje był to zawsze dyżurny temat:)


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2759
 

WOW, gratulacje Kustoszu! Nie sądziłam, że są jeszcze takie materiały związane z Nienackim, do których nikt albo prawie nikt nie dotarł. To faktycznie mogą być teksty, które od dziesięcioleci leżą sobie spokojnie w Archiwum. Wcale nie dziwię się Twojemu podekscytowaniu. Świetna robota! A scenariusz, którego streszczenie napisałeś, przezabawny. Aż trzy razy to sobie przeczytałam. No wielka szkoda, że nie powstała na jego kanwie żadna komedia. Chociaż może i dobrze...


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1958
 

@aga

Widzisz, to właśnie problem, z którym zetknęłam się w Filmotece Narodowej - w archiwum są świetne materiały właściwie literackie, bo nigdy nie trafiły na ekran. Znane nazwiska. Ale jakoś trudno przebić się z tym do szerszego odbiorcy. Po prostu ludzie nie biorą filmoteki pod uwagę, kiedy szukają czegoś do poczytania lub zbadania. A kiedy już ktoś coś napisze to najczęściej trafia to do wąskiej grupy zainteresowanych i po niedługim czasie zostaje zapomniane. Nienacki to bardzo jaskrawy przykład. Szylak pisał o jego związkach z filmem, o ekranizacjach i scenariuszach... ale do filmoteki się nie pofatygował. Ja kilkakrotnie wspominałam o różnych projektach, opisywałam też te samochodzikowe... i nikt o tym nie pamięta 😔 .

 


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 3079
 
Wysłany przez: @aga

No wielka szkoda, że nie powstała na jego kanwie żadna komedia. Chociaż może i dobrze...

Byłby materiał w sam raz dla Kidawy.

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1958
 
Wysłany przez: @milady
Wysłany przez: @aga

No wielka szkoda, że nie powstała na jego kanwie żadna komedia. Chociaż może i dobrze...

Byłby materiał w sam raz dla Kidawy.

Biorąc pod uwagę, że "Żegnaj potworze" to rok 1965 Kidawa raczej odpada 😉 . Można zastanowić się, kto mógłby to fajnie zrobić w tamtym okresie - może Ryszard Ber ("Gdzie jest trzeci król" w 1966), Sylwester Chęciński ("Sami swoi" w 1967), Stanisław Bareja ("Małżeństwo z rozsądku" 1966), Jan Rutkiewicz ("Kochajmy syrenki" 1966) albo Tadeusz Chmielewski? To były bogate komediowo lata. Może dlatego scenariusz Nienackiego przepadł?


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2759
 
Wysłany przez: @maruta

Sylwester Chęciński ("Sami swoi" w 1967)

Uwielbiam ten film, niezmiennie mnie bawi, więc jest szansa, że film pt. "Żegnaj potworze" wyreżyserowany przez tę samą osobę co "Sami swoi" przypadłby mi do gustu.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 3079
 

A ja spośród zaproponowanych skłaniałabym się ku reżyserowi "Gdzie jest trzeci król".

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4524
Topic starter  

Sporo w tej noweli groteskowego humoru więc jak chyba postawiłbym na wczesnego Bareję.


OdpowiedzCytat
Nietajenko
(@nietajenko)
Wkurwiony Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 860
 

Nie, Bareja jest zbyt nowoczesny dla tej fabuły. Tu trzeba kogoś zakorzenionego w latach '60.

I wish I could abort the government


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1958
 
Wysłany przez: @nietajenko

Nie, Bareja jest zbyt nowoczesny dla tej fabuły. Tu trzeba kogoś zakorzenionego w latach '60.

No nie wiem... Mowa przecież o wczesnym Barei, nie tym od "Misia".

"Małżeństwo z rozsądku" czy "Żona dla Australijczyka" to jeszcze dość tradycyjne filmy. A poza tym mam wrażenie, że główny bohater debiutu Barei, czyli "Mąż swojej żony" to właśnie taki Józio  😆 .


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4524
Topic starter  
Wysłany przez: @maruta

"Małżeństwo z rozsądku" czy "Żona dla Australijczyka" to jeszcze dość tradycyjne filmy. A poza tym mam wrażenie, że główny bohater debiutu Barei, czyli "Mąż swojej żony" to właśnie taki Józio  😆 .

Otóż, to. Cytując klasyka, trafiła pani w sedno tarczy:)


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4821
 

Kustoszu! Świetnie, że to znalazłeś, wyciągnąłeś i opisałeś. 

A Bareja byłby tutaj w sam raz.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1958
 
Wysłany przez: @aldona

Kustoszu! Świetnie, że to znalazłeś

Chyba powinnam czuć się urażona...

https://znienacka.com.pl/index.php/forum/filmy/dorosly-nienacki-w-zbiorach-filmoteki-narodowej/


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4821
 
Wysłany przez: @maruta

Chyba powinnam czuć się urażona...

 

Maruto, strasznie Cię przepraszam. Oczywiście się poprawiam - to dzięki Tobie wiemy czego szukać. I Tobie należą się podziękowania przede wszystkim. 

Ja nadal chętnie poszperam w "Twoim" archiwum. Myślę, że już niedługo. 


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2
Share: