A tak na poważnie byłem z żoną kilka dni w sierpniu nad Jeziorakiem w Siemianach i ten temat żył w nas jeszcze po powrocie.
No popatrz, my wtedy w sierpniu, przed rejsem, też nocowaliśmy w Siemianach:) W tym roku także na pewno wpadniemy nad Jeziorak.
Teraz z Beatką, moją żoną stawiamy na zwiedzanie Polski.
Bardzo ładne imię ma Twoja żona 🙂
My byliśmy 6-9 sierpnia, lecz wtedy nie miałem pojęcia o istnieniu znienacka. W tym roku również tam zagościmy, już mnie tam ciągnie.
Dziękuję, Iwonka to też ładne imię 😀
Dziękuję, ale tak się składa, że jestem imienniczką Twojej żony 🙂
😆dałem się złapać
Sądziłem, że Twój nick tak jak i mój jest od imienia. Mnie od podstawówki koledzy nazywali Piter od Piotra.
My byliśmy 6-9 sierpnia, lecz wtedy nie miałem pojęcia o istnieniu znienacka. W tym roku również tam zagościmy, już mnie tam ciągnie.
Sprawdziłem w kalendarzu i widzę, że my byliśmy jednak pod konie lipca (27-30.07) czyli krótko przed wami.
Sądziłem, że Twój nick tak jak i mój jest od imienia. Mnie od podstawówki koledzy nazywali Piter od Piotra.
He, he. Yvonne, to jak wiesz, bohaterka jednej z części PS, a ponieważ Beata aka Yvonne jest wielbicielką i wielką znawczynią Francji to wybrała naturalny nick 🙂
Twtter is a day by day war
My w tym czasie od 20 do 31 lipca byliśmy kolejno w Augustowie, Rucianem Nida i Giżycku potem do domu na pranie i wypad nad Jeziorak.
Dzisiejszy dzień jest dla mnie bardzo dobry bo ostatecznie ustaliłem terminy urlopu na lato. Dwa i pół tygodnia na przełomie lipiec/sierpień i 10 dni we wrześniu. Już jestem myślami na Mazurach i układam sobie gdzie będę przebywał. Oczywiście obowiązkowo zabieramy kajak i dwa rowery😀 A we wrześniu jadymy pod samiuśkie Tatery😁
Dzisiejszy dzień jest dla mnie bardzo dobry bo ostatecznie ustaliłem terminy urlopu na lato.
Fajnie, u nas będzie spontan, bo trudno coś w naszej sytuacji zaplanować. Też chcielibyśmy spłynąć gdzieś kajaczkiem, bo nasz akwen trochę się nam już znudził:) Przez pandemię umarły spływy forowe, ostatnio był w 2019 na Wkrze:
Był dłuższy filmik ale YouTube mi niestety zablokował z powodu praw autorskich do jednej z piosenek z podkładu muzycznego.
Super ekipa i super atmosfera.
Szkoda, gdy byliście w Wielu, że nie spłynęliście kajakiem z Borska do Wojtala na Wdzie, bardzo fajny odcinek. Fajna trasa spływu jest również z Lipusza do Wdzydz Kiszewskich, tyle, że dłuższa. Trasa do Wojtala przebiega obok pomostu przy kamiennych kręgach w Odrach.
Super ekipa i super atmosfera.
Mam nadzieję, że wrócą jeszcze te czasy i ekipę uda się zmontować.
Szkoda, gdy byliście w Wielu, że nie spłynęliście kajakiem z Borska do Wojtala na Wdzie, bardzo fajny odcinek. Fajna trasa spływu jest również z Lipusza do Wdzydz Kiszewskich, tyle, że dłuższa. Trasa do Wojtala przebiega obok pomostu przy kamiennych kręgach w Odrach.
Szkoda, ale byliśmy w mocno sfeminizowanym składzie, w dodatku z dzieciakami więc spływ średnio się tu komponował.
Czyli to Milady Cię tutaj ściągnęła:)
W sumie tak
Bardzo mi miło, że na coś się przydałam.:)
teraz z Beatką, moją żoną stawiamy na zwiedzanie Polski.
Super! Oczywiście lubię czasem zajrzeć gdzieś poza granice kraju, to szalenie rozwija. Ale w naszym kraju jest tak wiele do zwiedzenia, tak wiele różnorodnych atrakcji i przeróżnych kultur, że nie wiem czy kiedyś uda mi się dotrzeć do wszystkich miejsc, które chciałabym poznać.
Do tego w zeszłym roku złapałam bakcyla żeglarskiego i mam nadzieję, że uda się i w tym roku uskutecznić jakiś rejs.
W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"
Dwa i pół tygodnia na przełomie lipiec/sierpień i 10 dni we wrześniu. Już jestem myślami na Mazurach i układam sobie gdzie będę przebywał.
Obowiązkowo dajcie znać jakie macie plany! My też pewnie pod koniec lipca będziemy o czymś myśleć.
A we wrześniu jadymy pod samiuśkie Tatery
Wrzesień to super miesiąc na góry. Nie wiem jak na Tatry akurat, ale byłam we wrześniu w niższych górach i był fajny klimat. Nie ma już tak wielu turystów, nadal jest ciepło, ale już nie upalnie. Idealnie.
Mam nadzieję, że wrócą jeszcze te czasy i ekipę uda się zmontować.
Może udałoby się coś w tym roku na wiosnę zorganizować? Chociaż krótki spływ.
W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"
Ja już od dawna przymierzam się do żeglarstwa. Był czas w moim życiu gdy bardzo dużo pływałem na wszelkich łodziach motorowych, dużych i małych oraz jachcie. Przeglądam ogłoszenia czy czegoś nie kupić ,czy nie lepiej na początek jakiś kilkudniowy czarter. I chyba to drugie rozwiązanie wezmę pod uwagę. Plany jak zawsze są wielkie aż tu nagle koniec lata, koniec sezonu i znowu czekamy do kolejnych wakacji.
Jak już wcześniej mówiłem do @kustosz jak to trafiłem na Twoją relację z rejsu po Jezioraku. To są moje "klimaty" które uwielbiam. Akurat wtedy byliśmy świeżo po pobycie w Siemianach i lubię później o tym miejscu, regionie w którym byłem trochę poczytać w necie. Mam wtedy wrażenie, że wróciłem tam z powrotem. Oczywiście tak się wciągnąłem, że zacząłem czytać kolejne relacje. Widać w nich, że bawicie się wszyscy dobrze, czujecie się w swoim towarzystwie również dobrze.
Jestem za jeśli chodzi o zorganizowany spływ. Jeśli tylko będę wiedział odpowiednio wcześniej to stanę na głowie by poustawiać sobie jakieś wolne.
Być może już 1 maja rozpocznę sezon kajakowy spływem wraz z 3miejską Grupą Rekreacyjną po rzece Redzie. Wszystko zależy od tego jak będę pracował w tych dniach.
Plany wyjazdów zagranicznych odpuszczamy w obecnej sytuacji, jakieś testy, kwarantanny to nie dla mnie.
Wczoraj udało mi się z przełożonym ustalić ostateczny kształt mojego urlopu i mogę już zacząć planować. Myślę, iż na pierwszy strzał pójdzie Pisz. kilkakrotnie przejeżdżałem przez to miasteczko, teraz warto na chwilę się zatrzymać. Po za tym chcemy zwiedzić na rowerach okolicę, Niedźwiedzi Róg, Szeroki Ostrów, popływać kajakiem. Po 3-4 dniach pewnie Węgorzewo, w międzyczasie jakiś spływ kajakowy. Plan powoli zaczyna się wykuwać. Z racji tego, że planujemy się przemieszczać co 3-4 dni to będziemy podróżowali z własnym rozkładanym domkiem. Myślę, iż do urlopu będę miał już konkretny plan z opcjami rezerwowymi.
Musowo będą Siemiany i okolice. W tym roku z opcją zwiedzania na rowerach. W zeszłym roku dowiedziałem się, że jest tam w okolicy jeziorko o krystalicznej wodzie w którym nie wolno się kąpać i nie można dojechać autem. Pokręcimy się też po Jeżwałdzie i okolicach. Zapalimy świeczkę na grobie autora samochodzików.
Tatry, oczywiście kwatera w Zakopcu lub okolicach i wszędzie gdzie się da podwózka busikiem.
No jak kobitki były w większości to nie było rady.
Mimo wszystko szkoda, trasa z Borska do Wojtala nie jest nawet średnio trudna choć nurt wartki lecz bardzo kręta i malownicza. Spokojnie można nawet z małymi dziećmi spływać. Sama końcówka od Odrów do Wojtala to wręcz leniwa i trzeba się napracować wiosłem by do przodu się posunąć.