Forum

Duma i uprzedzenie
 
Notifications
Clear all

Duma i uprzedzenie

Strona 6 / 6

Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

@milady 

Nie wiem, czy się nie zniechęcisz. To po prostu rejestracja przedstawienia, więc bez efektu "na żywo" oglądanie staje się trochę nużące. Ale może będziesz miała inne wrażenia 🙂 .


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4565
 

Obejrzę i się przekonam.:)

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

Netflix kręci nową wersję "Dumy i uprzedzenia". Po tym, co zrobili z "Perswazjami", można się bać 😉

Ogłoszono pierwsze nazwiska z obsady:  https://serialomaniak.com/emma-corrin-jack-lowden-i-olivia-colman-w-serialowej-adaptacji-dumy-i-uprzedzenia/

 

1744393943-Zrzut-ekranu-2025-04-11-194824.png

OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4345
 

Mignęła mi informacja na FB. Nie czekam i pewnie nie będę w ogóle oglądał. Oceniając po wyglądzie Emma Corrin to raczej Charlotte Lucas a nie Elizabeth Bennet.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 
Wysłany przez: @hebius

Oceniając po wyglądzie Emma Corrin to raczej Charlotte Lucas a nie Elizabeth Bennet.

Problem z Emmą Corrin jest taki, że od kiedy ogłosiła, że jest osobą niebinarną, to zmieniła styl, a prasa z upodobaniem wybiera takie jej zdjęcia, które to podkreślają. W "DiU" raczej nie będzie tak wyglądała, jak na tej fotce. Jej starsze zdjęcia sporo się różnią od nowych.

1744396908-emma-corrin-princess-diana.jpg
1744396930-Zrzut-ekranu-2025-04-11-203455.png
 
Edit: po chwili zastanowienia - to Netflix, więc Lizzie może wyglądać jak Emma Corrin obecnie, łącznie z byciem osobą niebinarną.

OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4345
 

Strasznie to niekonsekwentne, że chcą w roli kobiety obsadzić osobę niebinarną. Feministki powinny oprotestować sprawę.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4345
 

Strach pytać, ale zaryzykuje: ktoś już kupiło nowe tłumaczenie "Dumy i uprzedzenia"? Świeżynkę dla współczesnego czytelnika 😀

https://booklips.pl/czytelnia/fragmenty-ksiazek/duma-i-uprzedzenie-jane-austen-w-nowym-tlumaczeniu-juz-od-25-marca-przeczytaj-przed-premiera-fragment-ksiazki/


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

@hebius 

I złośliwość nietrafiona, bo przekład całkiem obiecujący. Język dostosowany do epoki powstania dzieła, zachowany styl i składnia (np. wieloczłonowe zdania), słowa, które w niektórych współczesnych książkach dla młodzieży są opatrzone przypisami 😆 . Czuć też ostre pióro Austen. Tylko w jednym momencie zazgrzytało mi przy określeniu "fantastycznie przystojny", ale reszta na dobrym poziomie. No i dobrze sformułowane pierwsze zdanie 😉 .

"Dumę i uprzedzenie" mam w kiepskim materialnie wydaniu z Prószyńskiego, więc może się skuszę...


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4345
 
Wysłany przez: @maruta

I złośliwość nietrafiona,

Dobrze, że nie od razu "I złośliwość nietrafiona - ty hejterze!" 😀

Znalazłem na FB coś takiego:

Nowe tłumaczenie pozwala jeszcze lepiej uchwycić ironiczny humor Austen i jej niezwykłą umiejętność obserwacji ludzkich charakterów. Jak pisze w posłowiu tłumaczka, Dorota Konowrocka-Sawa:
💬 „(…) Przekład literacki rządzi się dziwnymi prawami. W transferze z jednego języka do drugiego przymiotniki stają się rzeczownikami, zdania łączą się i dzielą, składnia bywa zachowana albo nie, zmieniają się tryby i formy, bywa nawet, że coś na zawsze przepada lub rozmyślnie zostaje dopisane. Nierzadko sam tłumacz nie umiałby wytłumaczyć, czemu w jego przekładzie trzykrotnie pojawia się słowo „zbytnio”, skoro darmo go szukać w oryginale. Co więcej, im dłużej ów tłumacz zajmuje się przekładem literackim, tym głębsze ma przekonanie, że dwa lata wcześniej czy trzy lata później, mniej wyspany, a może bardziej najedzony, przetłumaczyłby to zdanie inaczej. I przepisał trzykrotnie przed wydaniem go do redakcji. I nadal niekoniecznie umiałby wytłumaczyć, dlaczego ostateczna wersja wygląda właśnie tak.
Która z tych wersji byłaby poprawna? Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Nie istnieje żadne alternatywne uniwersum, w którym mieszkająca nad Wisłą Janina Austenówna pisałaby o pani Katarzynie karcącej krnąbrnych półkmieci i zagrodników. Samo słowo cottager wymagałoby obszernego przypisu wyjaśniającego dogłębnie stosunki panujące na XIX-wiecznej angielskiej wsi. Nie zrobiłam go. Nie wyjaśniłam również, czym jest kalesza, faeton, beneficjum, prebenda czy prezenta. Inteligentna czytelniczka – bo w końcu to ona sięga po przenikliwą, ironiczną, jednocześnie przezabawną i dramatyczną prozę Jane Austen – domyśli się tego z kontekstu, a szczegóły budowy takiego czy innego powozu tudzież subtelności przydzielania probostw przez panów feudalnych nie są aż tak ważne, by ryzykować wybicie z lektury. Najważniejsze są ludzkie charaktery.
Jane jest wspaniałą miniaturzystką. Wystarczy jej kilka zdań, by pod koniec pierwszego rozdziału, zrelacjonowawszy pełen wyrzutów i uszczypliwości dialog państwa Bennetów, bezlitośnie podsumować sarkastycznego małżonka i jego chimeryczną połowicę. Do ostatniej strony nie dowiemy się, czy pan Bennet był wysoki i patykowaty, czy może krępy i niewysoki, lecz jego natura zostanie odmalowana tak drobiazgowo, że spomiędzy kartek wyłoni się pełnokrwista, wielowymiarowa postać, do złudzenia przypominająca wuja Tadeusza, który – poirytowany liczebnością i głupotą swej rodziny – zwykł usuwać się może nie do biblioteki, lecz na przykład do garażu lub do pracy”.
No i niestety tłumaczka mi tu podpadła po całości. Skoro to jest przekład dla inteligentnych czytelniczek, czuję się wykluczony i nieuprawniony do sięgnięcia po dzieło 😀 

OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 
Wysłany przez: @hebius

Skoro to jest przekład dla inteligentnych czytelniczek, czuję się wykluczony i nieuprawniony do sięgnięcia po dzieło 😀 

Na szczęście wydawnictwo jest bardziej inkluzywne 😉 .

Od ponad 200 lat czytana równie chętnie przez czytelniczki, jak i czytelników na całym świecie, którzy doceniają jej przewrotność, fałszywe tropy podsuwane przez autorkę i nagłe zmiany perspektyw.

 


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

Z ciekawości rzuciłam okiem na ogólną sytuację "DiU" na polskim rynku i przyznam, że się nieco zaskoczyłam 😉 . Nie sprawdzałam dokładnie, ale już na pierwszy rzut oka można zobaczyć, że w 2025 r. ukazały się co najmniej trzy nowe wydania, co rzecz jasna miało związek z 250. rocznicą urodzin pisarki:

1774766825-Zrzut-ekranu-2026-03-29-083141.png
 
Wcześniej szło falami, ale ogółem wydań jest obecnie pewnie powyżej dwudziestu.
Dodatkowo reklama wydawnictwa "ukaże się nowe tłumaczenie" jest trochę zabawna, bo nowe tłumaczenia (tak samo jak przy Montgomery) wychodzą co chwila. Obok najbardziej znanego, klasycznego przekładu Anny Przedpełskiej-Trzciakowskiej, po 2020* r. znalazłam takie wersje:
 
2020 Baruch Hutman
2020 Dorota Sadowska
2022 Tomasz Bieroń
2023 Katarzyna Surówka
2023 Paulina Maksymowicz
2025 Magdalena Moltzan-Małkowska
 
Tyle że w powieści Austen nie ma żadnych Zielonych Wzgórz/Szczytów/Dachów, o które można się kłócić, więc kolejne tłumaczenia przechodzą bez echa 😉 .
 
* tzn. wydania są od 2020 r. Możliwe, że tłumaczenia postały wcześniej, np. w 2015, ale egzemplarzy z wcześniejszych lat nie sprawdzałam.
 

OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4345
 

Sporo. Wikipedyści przegapili kilka z tych tłumaczeń. A ja nadal tylko Przedpełską czytałem.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4428
 

To paradoks praw autorskich - do książek Montgomery czy Austen już wygasły, ale nadal są aktywne w stosunku do najpopularniejszych przekładów. Notabene, pani Przedpełska-Trzeciakowska, która w 1956 r. zrobiła ikoniczne tłumaczenie "Dumy i uprzedzenia", nadal żyje (98 Lat!). W obecnych warunkach, przy bardziej powszechnej i lepszej znajomości angielskiego, internetowych źródłach, a od jakiegoś czasu także wspomagających narzędziach typu translatory czy modele AI, korzystniej wychodzi zlecenie nowego przekładu niż wykupienie praw do starego


OdpowiedzCytat
Dorota Sadowska
(@dorota-sadowska)
Member
Dołączył: 2 miesiące temu
Posty: 1
 

@maruta Rzeczywiście tłumaczenia powstawały falami i rzeczywiście przechodzą bez echa. 

Anna Przedpełska-Trzeciakowska 1956

Katarzyna Surówka 2005

Magdalena Gawlik-Małkowska 2005   (chyba, chociaż kiedyś mi mignęło coś jakby 1992, ale potem już nigdy tego nie odnalazłam i może to było wtedy wznowienie tłumaczenia Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej). Wydaje się, że Magdalena Moltzan-Małkowska to po prostu nowe nazwisko tej samej tłumaczki.

Dorota Sadowska 2020

Baruch Hutman 2020

Tomasz Bieroń 2022

Paulina Maksymowicz 2023

Dorota Konowrocka-Sawa 2026

No i wydawnictwo Wymownia od lat obiecuje nowe tłumaczenie, ale na razie go nie ma. Ich wydanie jest po angielsku i chyba ze słownikiem.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 4345
 
Wysłany przez: @dorota-sadowska

Magdalena Gawlik-Małkowska 2005   (chyba, chociaż kiedyś mi mignęło coś jakby 1992, ale potem już nigdy tego nie odnalazłam i może to było wtedy wznowienie tłumaczenia Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej). Wydaje się, że Magdalena Moltzan-Małkowska to po prostu nowe nazwisko tej samej tłumaczki.

W katalogu BN jest traktowana jako jedna osoba urodzona w 1975 roku, więc raczej jej przekład pierwszy raz ukazał się dopiero w 2005 roku. 


OdpowiedzCytat
Strona 6 / 6
Share: