Forum

Notifications
Clear all

Raz w roku w Skiroławkach - podejścia do ekranizacji powieści

Strona 3 / 4

Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 5962
 
Wysłany przez: @wowax

, że mam już ponad 1000 postów

A cóż to jest 1000? Słaby wynik....oj słaby 😀


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 8805
 
Wysłany przez: @aldona

No proszę....nie mogłam sobie przypomnieć której pierwszej się oświadczył.

Najpierw Justynie.


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 5962
 
Wysłany przez: @wowax

A ten 24/25 to aktualne?

Ano nie. Znaczy się - ja nie dam rady. 


OdpowiedzCytat
Teresa van Hagen
(@teresa-van-hagen)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 1926
 
Wysłany przez: @maruta

Tylko musiałabyś obejrzeć wcześniej film, a to spore poświęcenie 😉 .

Oczywiście, że widziałam! Z tą wersją Gabrieli kojarzyła mi się późniejsza reklama, co to taka blondyna latała z megafonem i kazała jeść zdrowe chrupki czy cos w tym stylu 😀 Ale Ida nawet mi się podobała.

@Maruta

A ja bym jednak dotarła i docierała do oporu, żeby przeczytać wszystko co macie na pewne tematy 😎 Jakby coś Ci jeszcze wpadło w ręce i podrzuciłabyś mi tropy, to bym była szczerze zobowiązana 😎 


OdpowiedzCytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 2493
 

Po zapoznaniu się na spokojnie z konspektem scenariusza muszę przyznać, że zawiera on obiecujące treści i mógłby z tego powstać dobry film. Usunięto wszystkie moim zdaniem nudne, niepotrzebne i irytujące mnie przy czytaniu wtręty z podaniami i legendami o Bartach, co akurat stanowi duży plus.

Warunek jest jeden - konspekt musiałby trafić w ręce dobrego scenarzysty i reżysera...na pewno nie pana Kidawy.

Są w tym konspekcie wszystkie wątki oddające główny klimat i treść Skirolawek, toteż szkoda, że przepadł on w zakamarkach historii polskiej kinematografii.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 3575
 

@wowax

Ale konspekt i scenariusz Jana Węgłowskiego nie miał bezpośrednio nic wspólnego z Kidawą i jego "Nocą mieszania krwi". To dwa oddzielne projekty, które dzieli prawie 20 lat. Scenariusz, który napisał Węgłowski, miał już "zaplanowanego" reżysera, moim zdaniem o co najmniej klasę lepszego od Kidawy, choć znanego z innego rodzaju filmów. Nie wiem, czy Kustosz nie zamierza o tym wspomnieć w jakimś kolejnym tekście, dlatego nie podaję nazwiska 😉 .


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 8805
 
Wysłany przez: @wowax

Po zapoznaniu się na spokojnie z konspektem scenariusza muszę przyznać, że zawiera on obiecujące treści i mógłby z tego powstać dobry film. Usunięto wszystkie moim zdaniem nudne, niepotrzebne i irytujące mnie przy czytaniu wtręty z podaniami i legendami o Bartach, co akurat stanowi duży plus.

To co przeczytałeś to treatment czyli pomysł na scenariusz i rzeczywiście jest to rzecz zaskakująco dobra. Niestety z treatmentu wyewoluował scenariusz, który już taki dobry nie jest. Nie mogę jakoś zabrać się za streszczenie tego scenariusza, ale i na to przyjdzie czas:)

Wysłany przez: @maruta

@wowax

Ale konspekt i scenariusz Jana Węgłowskiego nie miał bezpośrednio nic wspólnego z Kidawą i jego "Nocą mieszania krwi". To dwa oddzielne projekty, które dzieli prawie 20 lat. Scenariusz, który napisał Węgłowski, miał już "zaplanowanego" reżysera, moim zdaniem o co najmniej klasę lepszego od Kidawy, choć znanego z innego rodzaju filmów. Nie wiem, czy Kustosz nie zamierza o tym wspomnieć w jakimś kolejnym tekście, dlatego nie podaję nazwiska 😉 .

Kustosz zamierzał o tym wspomnieć, ale zapomniał. Dlatego uzupełnił teraz swój pierwszy artykuł o planowanej adaptacji Węglowskiego o tę właśnie informację. Dziękuję Maruto za przypomnienie. Reżyserem przymierzanym do tego filmu był Janusz Kijowski czyli nie najgorzej.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 4496
Topic starter  
Wysłany przez: @wowax

Usunięto wszystkie moim zdaniem nudne, niepotrzebne i irytujące mnie przy czytaniu wtręty z podaniami i legendami o Bartach, co akurat stanowi duży plus.

Właśnie się zorientowałam, że kompletnie nie zauważyłam tego, że te opowieści o Bartach i Baudach nie znalazły się w treatmencie. Pomimo to rzeczywiście treatment mocno odwzorowuje treść książki. Jest tu totalna przepaść pomiędzy scenariuszem Węglowskiego  a Kidawy. Muszę znaleźć wolną chwilę i streścić dla Was scenariusz autorstwa Kidawy. Niezły ubaw do pewnego momentu zapewniony. Później zaczyna coraz bardziej zniesmaczać.

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 3575
 
Wysłany przez: @milady
Muszę znaleźć wolną chwilę i streścić dla Was scenariusz autorstwa Kidawy.

Znajdź, bo zapomnisz i będziesz musiała czytać jeszcze raz 😋 .


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Moderator
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 3590
 
Wysłany przez: @kustosz

To co przeczytałeś to treatment 

Nie ma na to jakiegoś polskiego słowa?


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 8805
 
Wysłany przez: @yvonne

Nie ma na to jakiegoś polskiego słowa?

Treatment scenariusza to specyficzny rodzaj streszczenia. Jest to pojęcie używane w branży filmowej. Być może Maruta zna jakiś synonim.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 3575
 
Wysłany przez: @yvonne
Wysłany przez: @kustosz

To co przeczytałeś to treatment 

Nie ma na to jakiegoś polskiego słowa?

Właściwie nie. Problem w tym, że w Polsce przez xxx lat nie było żadnych zasad określających różnice między rodzajami materiałów literackich do filmu. Zasady dotyczyły tylko materiałów "technicznych", a nie "utworów". Ten sam materiał mógł być streszczeniem, tematem, konspektem lub projektem, zależy, jak go autor nazwał. W nowszych czasach zaczęto to jakoś porządkować, ale w niektórych przypadkach łatwiej było "przeszczepić" obcą nazwę wraz z definicją i zbiorem norm, niż próbować dojść ładu z polskimi określeniami i tym, co mogło się pod nimi kryć.

Treatment to w skrócie: " Projekt scenariusza w formie krótkiego, pisanego w czasie teraźniejszym utworu prozatorskiego. Często tą nazwą określa się rozbudowane streszczenie, bowiem treatment zawiera podstawowe informacje na temat fabuły przyszłego filmu, postaci oraz czasu i miejsca akcji, a także zarys dialogów. Jest to forma tekstu charakterystyczna dla kinematografii zachodniej, przeniesiona na grunt polski wraz z amerykańskim modelem produkcji. Jako że treatment powstaje zazwyczaj w celu prezentacji scenariusza producentowi, jest często łączony z materiałami takimi jak eksplikacja czy biofilmografia autora."

Można więc mówić "długie streszczenie", ale to nie będzie to samo.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 4496
Topic starter  
Wysłany przez: @maruta

Znajdź, bo zapomnisz i będziesz musiała czytać jeszcze raz 😋 .

Trudno to zapomnieć. Zresztą widziałaś sama jak szczegółowe notatki robiłam.:) Ale fakt, czas najwyższy uraczyć was tym (po)tworem.

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 8805
 

Intrygowało mnie skąd w 2002 roku wziął się pomysł na filmową adaptację "Skiroławek" i dlaczego nie doszła ona do skutku? Pan Jan Węglowski, autor scenariusza, chętnie odpowiedział na moje pytania, choć sporo szczegółów zdążył zatrzeć czas. Swoją rozmowę z nim opublikowałem na PORTALU.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 3575
 

Świetnie, Kustoszu, że udało Ci się przeprowadzić tę rozmowę 🍻 .

Najciekawsze wydaje mi się, że projekt zainicjował Janusz Kijowski. Z dokumentów można dowiedzieć się tylko, że był przewidziany na reżysera, co może znaczyć właściwie wszystko.

Studio, w którym film miał powstać, już nie istnieje (Irzykowski), więc raczej żadnych informacji się od nich nie uzyska, ale pan Kijowski jeszcze rok temu dyrektorował w teatrze, więc jest chyba w niezłej formie... 😉 

Niestety rozmowa z p. Węgłowskim potwierdza jeden z największych problemów, jaki mają badacze kina czy literatury: twórcy często nie pamiętają wielu rzeczy. Nam wydaje się, że napisanie książki czy scenariusza to wielka sprawa, a dla nich to codzienna praca... Nie raz słyszałam "nie pamiętam", "chyba coś takiego było", "nie jestem pewien" i moje ulubione "ja tego nie napisałem!". Osobiście żałuję, że nie było przepisu zmuszającego autora do dołączenia do dzieła formularza "kiedy, dlaczego, jak", bo zwłaszcza w dawniejszych czasach zdarzały się scenariusze bez żadnych danych - ni tytułu, ni autora, o dacie czy numerze wersji już nie wspominając.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 8805
 

@maruta

Dzięki:) Tak, będę chciał skontaktować się z Januszem Kijowskim w tej sprawie. Jeżeli projekt ekranizacji rzeczywiście zabrnął tak daleko jak powiedział mój rozmówca to przygotowania musiały być zaawansowane. Bardzo jestem ciekaw przede wszystkim planowanej obsady. No i rad bym się dowiedzieć dlaczego właśnie "Skiroławki". W 2002 roku była to już naprawdę zapomniana, od dawna nie wznawiana powieść.


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 5962
 

Kustoszu.....a może jak tak będziesz drążył, to .... znajdzie się chętny do ekranizacji? Może zatrudnią do obsady naturszczyków? Ja mogę wziąć małą rólkę jakby co....


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 8805
 
Wysłany przez: @aldona

Ja mogę wziąć małą rólkę jakby co....

Bardzo jestem ciekaw, którą;)


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 5962
 

Oczywiście, że nie powiem 🙂


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Moderator
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 3050
 
Wysłany przez: @kustosz

W 2002 roku była to już naprawdę zapomniana, od dawna nie wznawiana powieść.

Bez przesady. Ostatnie wydanie (IV) Pojezierza było w 1990, a Warmia swoje miała w 1996. 


OdpowiedzCytat
Strona 3 / 4
Share: