Forum

Notifications
Clear all

Zlot 2020  

Strona 24 / 24
  RSS

PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 1170
24 czerwca 2020 21:51  
Wysłany przez: @milady

Byliśmy tam razem i nie ma porównania co do wielkości inwestycji.

Zdaję sobie sprawę i to napisałem. Ale jakoś mnie nie ciągnie do takich miejsc. Co oczywiście nie oznacza, że gdybym był w okolicy to bym nie podjechał zobaczyć natomiast chyba nie obrałbym tej budowli jako cel wyjazdu.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 2049
24 czerwca 2020 22:35  
Wysłany przez: @kustosz

Dołącza zniecierpliwiona Basia, potem Aldona i po wielu skomplikowanych zabiegach ognisko w końcu płonie.

Hmm, Aldonka to się zwinęła na prawie cały czas rozpalania ogniska.;)

Wysłany przez: @kustosz

A tym razem nie byłem świadom, że już na dzień dobry czeka nas 70 kilometrowa trasa. Jedziemy i jedziemy, a zapowiadany w zlotowym planie zamkowy urbex jawi mi się niczym pamiętny las krzyży z filmu Koterskiego.

(..)

Aldona, sorry za wszystkie &!#@)()*&%%@, które pomyślałem sobie w samochodzie.

Jedziemy 15 minut i w samochodzie padają natarczywe pytania o to czy już niedaleko. I jak tu bez narażenia życia powiedzieć, że jeszcze ponad dwa razy tyle?

Wysłany przez: @kustosz

Mydło, powidło, cepelia i festyn. Takie turystyczne disco polo z frytkami i goframi na pierwszym planie.

Bardzo trafnie powiedziane. Ja zwiedzałam Szymbark wiele lat temu, zimą i zachowałam zupełnie inne wspomnienia. Przede wszystkim nie było całej tej komercyjnej otoczki, a sam obiekt nie był jeszcze rozbudowany o pewne elementy, które tym razem kłuły mnie w oczy. Kiedyś byłam skłonna polecić odwiedziny w skansenie w Szymbarku. Dziś już nie.

Wysłany przez: @kustosz

W drodze powrotnej zahaczamy jeszcze o cmentarzysko kurhanowe Uniradze. Cmentarzysko zlokalizowane jest na obszarze o powierzchni około 6 km kwadratowych i znajduje się tu kilka skupisk kurhanów różnych typów i różnej przynależności kulturowo-chronologicznej.

Wiem Kustosz, że masz odmienne zdanie, ale mnie to miejsce w pewien sposób oczarowało. Oczywiście kurhany w Uniradzach nie sprawiały wrażenia imponujących czy okazałych, ale dla mnie niesamowita jest właśnie ta różna przynależność kulturowo-chronologiczna. W Uniradzach znajdziemy kurhany datowane na 1100-900 r. p n. e., VIII-III w. p.n.e. jak i X-XI w.

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 2049
24 czerwca 2020 22:39  
Wysłany przez: @kustosz
Wysłany przez: @hebius

Toto w Szymbarku to żaden skansen, tylko prywatne Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku (Lidia Czapiewska „Centrum Edukacji i Promocji Regionu”). 

To oficjalna nazwa. Medialnie występują jako skansen. W każdym razie, można sobie darować.

Wilk coś mi tłumaczył już na miejscu, że to obiekt stworzony przez osobę, która zajmuje się budową drewnianych domów w okolicy.

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3202
25 czerwca 2020 13:07  
Wysłany przez: @milady

Wilk coś mi tłumaczył już na miejscu, że to obiekt stworzony przez osobę, która zajmuje się budową drewnianych domów w okolicy.

A mnie się kołacze po głowie, że właścicielem tego obiektu jest jakiś znajomy Mirkapiano.


OdpowiedzCytat
Mirekpiano
(@mirekpiano)
Member Potwierdzony
Dołączył: 6 miesięcy temu
Posty: 405
25 czerwca 2020 14:52  
Wysłany przez: @kustosz
Wysłany przez: @milady

Wilk coś mi tłumaczył już na miejscu, że to obiekt stworzony przez osobę, która zajmuje się budową drewnianych domów w okolicy.

A mnie się kołacze po głowie, że właścicielem tego obiektu jest jakiś znajomy Mirkapiano.

Obiekt CEPR zbudował mój przyjaciel śp. Daniel Czapiewski (zm. 2013). Byłem tam od samego początku, czyli od roku 2000. Póki Daniel żył to obiekt ten jakoś inaczej był odbierany. Odbywały się tam koncerty, festiwale i spotkania towarzyskie. w latach 2011-13 odbywał się tam Festiwal "Kaszubska Majówka Jazzowa", którego byłem dyrektorem artystycznym. Ściągałem tam moich przyjaciół - muzyków jazzowych i oni tworzyli tam swojego rodzaju bohemę artystyczną. Wiadomo - muzyka łączy.

o festiwalu:

III Kaszubska Majówka Jazzowa

II Kaszubska Majówka Jazzowa

I Kaszubska Majówka Jazzowa

W roku chopinowskim zbudowaliśmy tam największy fortepian świata, na którym zagrał Leszek Możdżer kończąc obchody 200 rocznicy urodzin Fryderyka Chopina.

 

Po śmierci Daniela wszystko się zmieniło. 

Ja nie poznaje już tego miejsca.

 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3202
25 czerwca 2020 21:14  
Wysłany przez: @mirekpiano

Obiekt CEPR zbudował mój przyjaciel śp. Daniel Czapiewski (zm. 2013). Byłem tam od samego początku, czyli od roku 2000. Póki Daniel żył to obiekt ten jakoś inaczej był odbierany. Odbywały się tam koncerty, festiwale i spotkania towarzyskie. w latach 2011-13 odbywał się tam Festiwal "Kaszubska Majówka Jazzowa", którego byłem dyrektorem artystycznym. Ściągałem tam moich przyjaciół - muzyków jazzowych i oni tworzyli tam swojego rodzaju bohemę artystyczną.

Możliwe, że jako miejsce festiwali i koncertów ten obiekt nadal dobrze się sprawdza. Po prostu kiepski z niego skansen moim zdaniem.


OdpowiedzCytat
Barabasz
(@barabasz)
To my tworzymy rzeczywistość Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 68
27 czerwca 2020 14:10  

Zapadła decyzja co do przyszłości budowli...ma w niej powstać hotel z pracownią i galerią.

więcej: https://turystyka.wp.pl/przelom-w-sprawie-zamku-w-lapalicach-budowa-zostanie-dokonczona-6525575340104544a

 

 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3202
27 czerwca 2020 15:22  

Dzięki Barabasz. Byłoby to pozytywne, dość nieoczekiwane zakończenie tej epopei. Z artykułu wynika, że do tego jednak daleka droga. Skoro inwestycja ma zyskać przychylność władz lokalnych pojawi się sytuacja "sprawdzam". Okaże się czy inwestora stać na dokończenie przedsięwzięcia. W grę muszą wchodzić ogromne koszty. Nie pracuję w Urzędzie Skarbowym, ale nie chce mi się wierzyć, że rzeźbiarzom tak dobrze płacą. No chyba, że pan Piotr Kazimierczyk jest Michałem Aniołem albo Fidiaszem. Bo jego fabrykę mebli w między czasie zdaje się szlag trafił i to bez odszkodowania. TU jest co nieco na ten temat.

A to jest pan Piotr Kazimierczyk i jego dzieła.

1593264159-kazimierczyk-lapalice.jpg

OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3202
28 czerwca 2020 12:04  

Relacja z drugiego dnia zlotu, autorstwa Milady, jest już na PORTALU.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3202
28 czerwca 2020 12:24  

Wysłany przez: @milady

Zwiedzanie, nieopatrznie, rozpoczęliśmy od końca, ale w niczym to nie przeszkadzało. Spodobały mi się strachy na wróble, które występowały tam licznie.

Kierunek zwiedzania nie był tu naprawdę istotny. Ale bardzo fajny skansen, wprowadzający w sielsko-anielski nastrój. Duża przestrzeń, urokliwe chałupki, znalazłem nawet taką z kolorowymi szybkami na werandzie, która skojarzyła mi się z domem Horsta Soboty z powieści Nienackiego "Wielki las". Szkoda tylko, że w większości wypadków nie dało się pobuszować we wnętrzach.

1593339846-strach.jpg

Najbardziej brakuje mi w takich miejscach życia czyli ludzi w kostiumach z epoki, którzy kręcą się po takiej wiosce zajęci codziennymi, wiejskimi sprawami. Chciałbym się poczuć jak przybysz z przyszłości przeniesiony w XIX wieczne realia.

Wysłany przez: @milady

Jezioro Długie jest niesamowicie malownicze. Czysta i przejrzysta woda, drugi brzeg porośnięty drzewami a za naszymi plecami las z tajemniczymi kurhanami. Pozazdrościłam ekspedycji archeologicznej przebywania w tym miejscu i kto wie czy sama nie skuszę się kiedyś na dziki nocleg tutaj pod namiotem. Jeszcze długo kręciliśmy się pomiędzy kurhanami, siadywaliśmy pośród kręgów i dyskutowaliśmy o Gotach oraz książkach Nienackiego.

Węsiory, bez wątpienia, były najbardziej przeze mnie oczekiwanym zlotowym miejscem. I nie rozczarowałem się. Co prawda nie poczułem tajemniczej energii płynącej z kamiennych kręgów, poczułem za to moc literatury, która napełniła to miejsce magią. Był piękny, upalny dzień, innych odwiedzających nie przesadnie wielu, fajnie byłoby spędzić tam więcej czasu, nad brzegiem jeziora Długiego i ze "Skarbem Atanaryka" w ręku. Szkoda tylko, że w oddali nie majaczy wyspa nimfy Kalipso, na drugim brzegu nie widać Martwego Domu, nie ma też chałupy Rzyndowej przy przesmyku. Wyspa jest ale na innym jeziorze w pobliżu, jakieś chałupy też pewnie dałoby się dopasować na siłę, ale mnie taka zabawa nie kręci.Wystarczy mi świadomość, że to tutaj, w tym miejscu, obozowała ekspedycja archeologów badająca węsiorskie kurhany.

 


OdpowiedzCytat
Wilk1984
(@wilk1984)
Member Potwierdzony
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 177
30 czerwca 2020 12:56  

@mirekpiano Widoczne po śmierci właściciela postawiono na komercję i zarobek nie uwzględniając kultury, która kiedyś tam była.

Obecnie obiekt jest ustawiony na maksymalny zarobek na turystach.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 12 miesięcy temu
Posty: 2049
6 lipca 2020 20:49  

Na portalu ukazała się III część relacji ze Zlotu w Węsiorach.

Zapraszam do lektury. 😎 

Post został zmodyfikowany 5 dni temu przez Kustosz

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3202
7 lipca 2020 16:11  

Wysłany przez: @teresa-van-hagen

...spływ wprawdzie nie wypalił, ale może warto byłoby ruszyć na podbój lokalnych wód choćby na rowerach wodnych…

Ależ szkoda mi było tego spływu kiedy widzieliśmy kajakarzy przeprawiających się kanałem. Woda to jednak ważne urozmaicenie łażenia. Rower wodny to nie to, zwłaszcza jeśli jego stan techniczny przedstawia się tak jak opisuje dalej Teresa🙂 My z Milady tę atrakcję sobie odpuściliśmy. Zamiast tego, poszliśmy na spacer wzdłuż jeziora Wielewskiego i był to chyba dobry wybór.

Wysłany przez: @teresa-van-hagen

Mogliśmy wreszcie zobaczyć ten głośny zabytek, najdłuższy w Polsce, wzorowany na antycznych rzymskich budowlach akwedukt w Fojutowie. Niestety, w znacznej większości okazaliśmy się niewdzięcznymi laikami, którzy oczekiwali czegoś znacznie bardziej okazałego.

Faktycznie, oczekiwaliśmy czegoś bardziej spektakularnego, ale to chyba dlatego, że słowo "akwedukt" jednoznacznie kojarzy się z tym:)

1594131108-rzymskie_akwedukty.jpeg

Wysłany przez: @milady

...udało mi się w końcu dotrzeć do prowadzącego stację archeologiczną w Białych Błotach, Pana Łukasza Trzcińskiego. Ten przesympatyczny mężczyzna o miłym głosie uspokoił mnie, że damy radę tam dojechać, choć droga dojazdowa nie będzie komfortowa a on chętnie poświęci nam swój czas.

I faktycznie, jakoś dojechaliśmy (z naciskiem na "jakoś"). Na miejscu mieliśmy rzeczywiście świetna asystę, ludzi, którzy z pasją poświecili się archeologii. Pan Łukasz de facto urodził się na wykopaliskach, na których od najmłodszych lat towarzyszył mamie i tacie. Smutna ta historia z rekonstrukcją grodu Raciąż za unijne pieniądze, a następnie pozostawienie go swojemu losowi. Jest systemowy problem związany z mechanizmem funkcjonowania dotacji na takie inwestycje. Brak zobowiązania i zabezpieczonych środków na późniejsze utrzymanie takich obiektów. Marnotrawstwo nie mniejsze niż w PRL (czyli bardzo samochodzikowo;)) 

Post został zmodyfikowany 5 dni temu 4 times przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Strona 24 / 24
Share: