Forum

Notifications
Clear all

Czas apokalipsy?

Strona 22 / 26

Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2129
 
Wysłany przez: @pawelk
Wysłany przez: @maruta

Siostra, która dzisiaj dostała e-skierowanie, mogła umówić się na jutro na pfizera (Warszawa).

Koleżanka, która dzisiaj dostała e-skierowanie, ma w dość szeroko pojętej okolicy tylko astrę przez cały maj (Kozienice)

System działa super.

Ale w czym masz problem bo uważasz, że to nie działa? Bo w każdym punkcie powinien być pełen katalog szczepionek? To nie jest supermarket tylko stan epidemii. Są szczepionki? Są. Jeśli ktoś chce sobie wybierać to może pojechać gdzieś indziej.

Zgadzam się 

Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona procesem.

Na infolinię dzwoniłam w sumie trzy razy w trzy różne dni, o różnych porach dnia. Za każdym razem dodzwoniłam się za pierwszym razem. Byłam w szoku. 

Z wyborem szczepionki nie było problemu. Że zmianą terminu również nie. 

 

Post został zmodyfikowany 2 miesiące temu przez Yvonne

OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1913
 

Problem mam z tym, że przewagę mają osoby, które dobrze radzą sobie z technologią, mieszkają w dużych miastach lub są mobilne, czasowo i ruchowo. W rezultacie matka kolegi, chora i w wieku zaawansowanym, dopiero w maju dostanie pierwszą dawkę, bo w jej miejscowości pfizer i moderna są w minimalnej ilości, a z powodów zdrowotnych, których dokładnie nie znam, nie może jechać "gdzieś indziej".

Uważam, że system powinien być dopasowany do potrzeb, a nie odwrotnie. Jeśli w Warszawie można zarejestrować się na pfizera z dnia na dzień to znaczy, że coś nie działa, bo na kilka dni naprzód wszystko powinno być już ustalone. Jeśli nie ma chętnych to są inne miejscowości. Są chorzy, którzy dopiero dzisiaj dostali obietnicę, że z ciężkim stopniem niepełnosprawności będą mieli pierwszeństwo w punktach masowych szczepień.

Dlatego uważam, że system nie działa, jak powinien. Nie ma w tym planu, zasady wciąż się zmieniają, ogólnie panuje atmosfera "idziemy na żywioł, jakoś to będzie." Sama z tego skorzystałam, jednak są ludzie, którzy tracą. I gdyby wszystko działało idealnie to zgodziłabym się poczekać jeszcze trochę.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4470
Topic starter  

Też jestem zdania, że zwłaszcza jak na kraj, w którym ze wszystkim jest burdel, system szczepień działa akurat bardzo sprawnie. Rozmawiałem niedawno z ciotką, która mieszka w Austrii i nie miała jeszcze pojęcia kiedy się zaszczepi podczas gdy mój tata (w tym samym wieku) był już zaszczepiony.

Osoby nie mobilne powinni wspierać krewni, przyjaciele, znajomi, którzy są mobilni. Nie można wszystkiego zrzucać na system. Trudno też wymagać żeby każdy mógł się zaszczepić "ulubioną" szczepionką dwie przecznice od domu.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 3023
 

Zajrzałam dziś na IKP i okazało się, że od 27 kwietnia mam już wystawione skierowanie na szczepienie. Jak się nic nie zmieni to już 7 maja będę po pierwszej dawce Pfizera. Chyba uda mi się zaszczepić nawet wcześniej niż Aga z Nietajem! Choć powiem, że trochę mam zamęt w głowie czy nie spróbować jutro na J&J, ale porównując skuteczność chyba jednak się nie zdecyduję. Wybierałam więc w zasadzie pomiędzy Pfizerem a Moderną. Zdecydowała miejscowość, w której akurat będę tego dnia.

Wysłany przez: @maruta

Siostra, która dzisiaj dostała e-skierowanie, mogła umówić się na jutro na pfizera (Warszawa).

Niestety, takich terminów to już nie było.:(

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1964
 
Wysłany przez: @maruta

Problem mam z tym, że przewagę mają osoby, które dobrze radzą sobie z technologią, mieszkają w dużych miastach lub są mobilne, czasowo i ruchowo.

Nie widzę tej przewagi. Nawet jeśli nie radzisz sobie z Internetem to bardzo dużo ludzi załatwia rejestrację przez telefon. I ponoć działa to bardzo dobrze.

Wysłany przez: @maruta

W rezultacie matka kolegi, chora i w wieku zaawansowanym, dopiero w maju dostanie pierwszą dawkę, bo w jej miejscowości pfizer i moderna są w minimalnej ilości, a z powodów zdrowotnych, których dokładnie nie znam, nie może jechać "gdzieś indziej".

Nie wiem co rozumiesz przez wiek zaawansowany ale moi rodzice w wieku zaawansowanym zaszczepili się w lutym i marcu, obydwoje Pfizerem bo tylko takie szczepionki były wtedy dostępne dla seniorów. Dlaczego mama kolegi jest zarejestrowana dopiero teraz? Niezależnie, nie analizowałem tego, bo do mojej pracy nie było potrzebne ale wielokrotnie widziałem, że do osób z niepełnosprawnością ruchową może przyjechać ekipa z pogotowia i zaszczepić.

Wysłany przez: @maruta

Uważam, że system powinien być dopasowany do potrzeb, a nie odwrotnie.

I wreszcie trzeba przyjąć, że system przygotowany dla 25 milionów ludzi nigdy nie spełni szczególnych oczekiwań wszystkich, zawsze będą ludzie, którzy będą musieli się nagiąć. Tak, w idealnej sytuacji ludzie w jakiś sposób upośledzeni powinni być traktowani szczególnie ale to nie jest idealna sytuacja tylko epidemia. Kluczem do zminimalizowania ryzyka jest zaszczepienie jak największej liczby osób przy jednoczesnym utrzymaniu możliwości jak największej liczby chorych. W tym kontekście mama Twojego kolegi, jeśli kolega nie mógł pomóc jej zarejestrować się wcześniej i nie może zawieźć jej na szczepienie a sama nie da rady, nie jest zagrożona, bo nie bardzo ma od kogo się zarazić. Tak, można powiedzieć, że to co piszę jest cyniczne ale to jest stan epidemii i musimy próbować zakończyć go jak najszybciej.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1964
 
Wysłany przez: @milady

Zdecydowała miejscowość, w której akurat będę tego dnia.

Ale zdajesz sobie sprawę, że drugą dawkę, co do zasady, musisz przyjąć w tym samym miejscu.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 3023
 
Wysłany przez: @pawelk

Ale zdajesz sobie sprawę, że drugą dawkę, co do zasady, musisz przyjąć w tym samym miejscu.

Tak, ale to nie powinien być problem.

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1964
 
Wysłany przez: @maruta

W rezultacie matka kolegi, chora i w wieku zaawansowanym, dopiero w maju dostanie pierwszą dawkę, bo w jej miejscowości pfizer i moderna są w minimalnej ilości, a z powodów zdrowotnych, których dokładnie nie znam, nie może jechać "gdzieś indziej".

Zobacz @maruta to jest informacja z połowy stycznia

https://www.gov.pl/web/szczepimysie/transport

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
irycki
(@irycki)
Pan Motocyklik Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 204
 
Wysłany przez: @kustosz

zwłaszcza jak na kraj, w którym ze wszystkim jest burdel, system szczepień działa akurat bardzo sprawnie

System szczepień działa - jakoś - bo ludzie na ogół starają się wykonywać swoją pracę dobrze, a przynajmniej poprawnie. Suma tych wszystkich ludzi starających się "robić swoje" powoduje, że "jakoś się kręci".

 

Wysłany przez: @maruta

Dlatego uważam, że system nie działa, jak powinien. Nie ma w tym planu, zasady wciąż się zmieniają, ogólnie panuje atmosfera "idziemy na żywioł, jakoś to będzie."

Właśnie. Na żywioł i "jakoś to będzie". Od kiedy było wiadomo, że prace nad szczepionkami dają realne szanse na sukces? Od wakacji! Już wtedy było bardzo prawdopodobne, że szczepionki będą "wkrótce". Oczywiście to "wkrótce" to mogło być parę miesięcy, pół roku albo rok. 

Już wtedy powinny być prowadzone prace nad planem szczepień. A raczej nad wieloma planami, alternatywnymi, z których potem można by wziąć ten właściwy, dostosowany do okoliczności. Jak na wojnie, kampanię planuje się wariantowo. Ale się planuje. A nie atak na "hurrraaa", już lecimy z bagnetami, a sierżant niech w międzyczasie wymyśli taktykę, jak tylko major wreszcie ustali, z kim się bijemy..

U nas plan kampanii szczepień zaczęto tworzyć pod koniec roku. Sami powiedzieli wtedy, że planują, więc to nie jest żaden hejt. To co robiono wcześniej?

Owszem. Jakoś idzie. Kupiono szczepionki (chyba jednak główną zasługę ma tu UE), są one dystrybuowane, obywatele są szczepieni. Idzie mimo chaosu informacyjnego i organizacyjnego - no chyba jeszcze nikt nie zapomniał o wpadce z - nomen omen - pierwszego kwietnia, kiedy tryumfalnie obwieszczono, że rejestrować się mogą wszyscy, a potem mniej tryumfalnie stwierdzono, że to pomyłka. Okey, komuś mogła się ręka omsknąć, kliknął nie tam gdzie trzeba, zdarza się... Ale nie powinno się zdarzać, żeby minister odpowiedzialny za sprawę nie wiedział, że to jest błąd tylko radośnie ogłaszał nową możliwość. Za co oni tam biorą pieniądze? Oni cokolwiek ogarniają, czy może ministerstwo też działa dlatego, że szeregowi pracownicy starają się robić swoje, o ile góra za bardzo nie przeszkadza?..


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4470
Topic starter  

Nie podzielam tych surowych ocen. Został stworzony prosty system informatyczny, który pozwala w super łatwy sposób wybrać sobie termin, miejsce szczepienia i szczepionkę. Pomijając fuck up na rozruchu działa to sprawnie, nie ma żadnych problemów z logowaniem. Sprawnie działają też powiadomienia smsowe i mailowe. Czego więcej chcieć? Trudno, żeby nie było wpadek na etapie realizacji programu adresowanego do całej krajowej populacji.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2129
 
Wysłany przez: @kustosz

Nie podzielam tych surowych ocen.

Ja również nie.

Mówiąc aktualną nowomową: sprawność procesu przerosła moje oczekiwania 🙂

 


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1964
 
Wysłany przez: @kustosz

Trudno, żeby nie było wpadek na etapie realizacji programu adresowanego do całej krajowej populacji.

Dodam, że bardzo nietypowego programu, którego nie można było wcześniej przetestować w rzeczywistości, przećwiczyć w szczegółach bo wszystkie plany opisujące zasady działania podczas pandemii były przygotowywane na podstawie wyobraźni autorów. I o ile na grubych klockach takie plany, jeśli były sensownie przygotowane, się sprawdziły, o tyle szczegóły, a mówimy tutaj o problemie dotyczącym szczegółu, w wielu przypadkach się rozjechały.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1408
 

[email protected]

Oceniasz to od strony osoby sprawnie poruszającej się w sieci, obecnej w necie na co dzień, która nie pamięta, że u nas spora grupa ludzi jest cyfrowo wykluczona. 4,51 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu (dane GUS za rok 2019).

Odsyłam do raportu Wykluczenie cyfrowe podczas pandemii


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 2129
 
Wysłany przez: @hebius

[email protected]

Oceniasz to od strony osoby sprawnie poruszającej się w sieci, obecnej w necie na co dzień, która nie pamięta, że u nas spora grupa ludzi jest cyfrowo wykluczona. 4,51 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu (dane GUS za rok 2019).

Odsyłam do raportu Wykluczenie cyfrowe podczas pandemii

Ja rejestrowałam się telefonicznie.

Dodzwoniłam się bez problemu. Jak pisałam wcześniej, za pierwszym razem. 

 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 4470
Topic starter  
Wysłany przez: @hebius

Oceniasz to od strony osoby sprawnie poruszającej się w sieci, obecnej w necie na co dzień, która nie pamięta, że u nas spora grupa ludzi jest cyfrowo wykluczona. 4,51 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu (dane GUS za rok 2019).

Oprócz Internetu system komunikuje się również telefonicznie. Jest to trochę mniej sprawne bo system telefoniczny jest mniej sprawny od informatycznego. Osoby wykluczone cyfrowo mają w większości rodziny, krewnych, znajomych i to oni powinni pomóc w takiej sytuacji a nie zwalać wszystko na aparat państwowy.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1964
 

Nie rozumiem dlaczego uparliście się, że tylko Internet jest medium, które dostarcza informacji na temat szczepień. To jest fałszywe założenie a opieranie dalszych wywodów o nieprawdę powoduje wyciąganie nieprawdziwych wniosków.

Tak, są ludzie, którzy sobie nie radzą w życiu i jest to niezależne od tego czy jest pandemia czy jej nie ma, jeśli w związku z tym nie korzystali z żadnej pomocy to teraz nic się w ich życiu nie zmieni. Ale oni prawdopodobnie by umarli z powodu pęknięcia wyrostka robaczkowego albo kamieni w woreczku żółciowym, bo też by nie wiedzieli co z tym zrobić. Więcej, szansa zgonu z powodów, które wymieniłem jest większa, bo być może, mimo że ci ludzie nie korzystają z Internetu, to jednak słuchają radia lub oglądają telewizję a tam też można się dowiedzieć, że są szczepienia i nawet się dowiedzieć pod jaki numer telefonu należy zadzwonić aby takie szczepienie ogarnąć. A telefony w Polsce działają ponad 100 lat.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1964
 

Mój tata niewiele już chodzi a pomimo tego, że był pionierem bezpieczeństwa IT w Polsce, z Internetem bardzo słabo sobie radzi. Na szczepienie zarejestrowała go moja jedna siostra, zawiozła go do punktu szczepień druga, która już była po przechorowaniu Covid. Podatki przez Internet rozliczyłem ja. Czyli można, tylko trzeba chcieć.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1408
 

@pawelk

No jasne, wszystko można. Fajnie, że masz zaszczepionego ojca, zgrabnie sobie poradziliście. Tylko nie jestem pewien, czy swoim wpisem potwierdzasz akurat tezę, że system szczepień jest u nas dobrze zorganizowany. 

Mieszkam w powiatowym mieście. Na 27 tysięcy mieszkańców były do tej pory dwa punkty szczepień (i to wcale nie w największych miejskich przychodniach) + szpital covidowy szczepiący chętnych z grupy 0. Mobilnego punktu szczepień, z lekarzem który dojedzie do pacjenta, który nie chodzi brak. Jasne, mógłbym swoją 97-letnia babkę znieść po schodach i nawet do punktu szczepień zanieść, bo nie jest ciężka, a punkt przez ulicą. Ale nie wiem co by mi się musiało stać (jakaś żyłka w mózgu pęknąć od tego wysiłku?) żeby później zaczął chwalić organizacje szczepień w Polsce 😀


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1964
 
Wysłany przez: @hebius

Jasne, mógłbym swoją 97-letnia babkę znieść po schodach i nawet do punktu szczepień zanieść, bo nie jest ciężka, a punkt przez ulicą. Ale nie wiem co by mi się musiało stać (jakaś żyłka w mózgu pęknąć od tego wysiłku?) żeby później zaczął chwalić organizacje szczepień w Polsce

Znaczy twierdzisz, że zgłosiłeś babcię do szczepienia z dojazdem i odmówili? Bo? 

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 2 lata temu
Posty: 1913
 

Pawle, podałeś przykład osoby, która ma rodzinę, która wszystko za nią załatwiła. To się ma nijak do ludzi, o których mi chodzi. Nie każdy ma bliskich, nie każdemu bliscy mogą lub chcą pomóc.

I nie, nie upieram się tylko przy internecie. Od początku są na przykład problemy z sms-owymi powiadomieniami, których ludzie starsi nie odczytują, nawet jeśli ogólnie są mobilni i samodzielni. Weźmy przypadek Kustosza - dwa razy przesunięte szczepienie, tyle że na później, więc senior by się po prostu przeszedł na próżno. A gdyby komuś przesunięto na wcześniej?

Druga sprawa - część spraw możesz załatwić na infolinii, ale o tych sprawach dowiadujesz się z internetu. Tak jak o możliwości dojazdu, która może jakoś tam działa, jeśli się o niej wie i umie zorganizować. Tyle że nagle Dworczyk ogłasza, że w punktach szczepień masowych pierwszeństwo będą miały osoby z ciężkim stopniem niepełnosprawności, o których do tej pory zapomniano. I nikt nie mówi w TV, że można zamówić szczepienie w domu. Zresztą to by kiepsko wyglądało w statystykach - taki zespół jeżdżący zaszczepi dziennie z 10 osób, a na miejscu 50.

Podobnie z ustalaniem miejsca. Owszem, dzwonisz na infolinię, pytasz o termin niedaleko, jest tylko odległy. Konsultant/ka proponuje inne miejsce, o którym nie słyszałeś. I co? Bo ja w takiej sytuacji na szybko sprawdzam w sieci, gdzie to i kalkuluję, jak dojechać. A co, jeśli nie masz internetu, samochodu ani rodziny z samochodem, a dostajesz propozycję jakiejś nieznanej ci miejscowości albo nawet (w przypadku dużych miast) ulicy?

 


OdpowiedzCytat
Strona 22 / 26
Share: