Forum

Książki poprawiając...
 
Notifications
Clear all

Książki poprawiające samopoczucie  

Strona 1 / 2
  RSS

Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1299
6 listopada 2019 20:15  

Kto mi poleci coś ciekawego i radosnego do poczytania?


Cytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2109
6 listopada 2019 20:39  
Wysłany przez: @yvonne

Kto mi poleci coś ciekawego i radosnego do poczytania?

Ojej, najłatwiej byłoby mi się rozejrzeć po mojej biblioteczce, ale akurat nie mam jej pod ręką.

Natomiast Twoje pytanie podsunęło mi myśl, że przydałby się na forum wątek: Książki poprawiające humor.

 

Czytałaś może Cenę Łysiaka? Albo Cień dłuższego ramienia? To zupełnie inny kaliber. Ja zawsze sięgam po sprawdzone i znane, czyli Austen, Musierowicz, Doyle.

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1269
6 listopada 2019 21:01  
Wysłany przez: @yvonne

Kto mi poleci coś ciekawego i radosnego do poczytania?

Ale radosnego w sensie zabawnego czy takiego, po czym się humor poprawia?

Wysłany przez: @milady

Natomiast Twoje pytanie podsunęło mi myśl, że przydałby się na forum wątek: Książki poprawiające humor.

Pewnie, zakładaj! Zaczynając od "Trzech panów w łódce..." 😊 


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2109
6 listopada 2019 21:05  

Albo Chmielewska - np. Krokodyl w kraju Karoliny, Dwie głowy i jedna noga, Harpie.

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1299
6 listopada 2019 21:15  
Wysłany przez: @maruta
Wysłany przez: @yvonne

Kto mi poleci coś ciekawego i radosnego do poczytania?

Ale radosnego w sensie zabawnego czy takiego, po czym się humor poprawia?

Humor mam cały czas dobry, więc nie muszę sobie poprawiać 🙂 

Ważne, żeby nie było smutne i depresyjne, bo wolałabym teraz czytać coś wesołego i lżejszego. Albo przygodówkę jakąś.

Szkoda, że Aldona niczego jeszcze nie wydała 😉 


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1299
6 listopada 2019 21:16  
Wysłany przez: @milady

Albo Chmielewska - np. Krokodyl w kraju Karoliny, Dwie głowy i jedna noga, Harpie.

Chmielewska to nie moja bajka.

Co prawda "Lesio" nawet mi się podobał, ale już trzy kolejne książki mocno mnie wynudziły.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3312
6 listopada 2019 21:20  
Wysłany przez: @yvonne

Kto mi poleci coś ciekawego i radosnego do poczytania?

Radosnego? Może "Siedlisko" Majewskiego, zakładam, że tylko widziałaś film. A z zupełnie innej półki felietony Wiecha. Może jeszcze "Śmierć pięknych saren" Ota Pavla, jest tu sporo optymizmu, ale wesołość bierze się jednak z dystansu do dramatów rozgrywających się w tle. "Trylogii husyckiej" Sapkowskiego może nie nazwałbym radosną, ale jakoś tak się w tej kategorii mieści:) W strefie humoru mogę jeszcze polecić pastisz Piaseckiego "Zapiski oficera armii czerwonej". To tyle z pamięci.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1051
6 listopada 2019 21:32  

Evžen Boček - cykl "Ostatnia arystokratka" - perypetie czeskiej rodziny (re-emigrantów z USA), której po upadku komuny udało się odzyskać rodowy zamek. Chociaż ogólnie może bardziej bym polecał jego debiutancki "Dziennik kasztelana". 

Sam autor jest kasztelanem na zamku w Miloticach:


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2109
6 listopada 2019 21:43  

Moja bratowa będąc w szpitalu tuż przed rozwiązaniem czytała Pl-boya Szczygielskiego. Dziecko jest spokojne i daje się wyspać.;)

A serię "kot, który (...)" kojarzysz?

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2109
6 listopada 2019 21:44  
Wysłany przez: @hebius

Evžen Boček - cykl "Ostatnia arystokratka" - perypetie czeskiej rodziny (re-emigrantów z USA), której po upadku komuny udało się odzyskać rodowy zamek. Chociaż ogólnie może bardziej bym polecał jego debiutancki "Dziennik kasztelana". 

Od razu skojarzyło mi się z serialem Downton Abbey!

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1269
6 listopada 2019 21:45  

Czytałaś "Co do grosza" Jeffreya Archera? To chyba najlżejsza z jego powieści, bez elementów sagi historycznej. Czyta się szybko i z uśmiechem. A jak komuś spodoba się styl to ma zapewnioną lekturę na kilka tygodni.

Wspomniany już don Camillo.

Dla mnie oczywiście Pratchett, ale ja lubię fantastykę i różne parodio-pastisze. Pilipiuka też czytam, porządnie odstresowuje.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2109
6 listopada 2019 21:49  
Wysłany przez: @maruta

Dla mnie oczywiście Pratchett, ale ja lubię fantastykę i różne parodio-pastisze.

Dokładnie, po Pratchetta również możesz sięgnąć, pod warunkiem, że ten rodzaj literatury lubisz. Ja na początek poleciłabym Ci Morta (nie wiem jak Maruta).

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1051
6 listopada 2019 21:57  
Wysłany przez: @milady

Moja bratowa będąc w szpitalu tuż przed rozwiązaniem czytała Pl-boya Szczygielskiego. Dziecko jest spokojne i daje się wyspać.;)

Marcin Szczygielski ma lekki styl, dobrze się go czyta, PL-boy jest niezły, ale "Farfocle namiętności" wręcz świetne, tylko pewnie trudniejsze do zdobycia. Jeśli ktoś się nie boi obciachu czytania książek dla dzieci może sięgnąć po cykl Szczygielskiego "Czarownica piętro niżej". 


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1269
6 listopada 2019 22:02  
Wysłany przez: @milady
Ja na początek poleciłabym Ci Morta (nie wiem jak Maruta).

"Morta" albo "Trzy wiedźmy", jeśli ktoś nie czytał. Oczywiście można zacząć od początku, tzn. od "Koloru magii", ale w pierwszych tomach Świat Dysku jest jeszcze trochę nieukształtowany. Natomiast za najciekawszy uważam pod-cykl o Straży Miejskiej, w nim też następuje chyba największa ewolucja świata, zwłaszcza, jeśli włączymy do niego luźniejsze tomy jak "Prawdę" czy trylogię o Moiście (?).

"Dobry omen" też będzie dobrym pomysłem 😊.


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2109
6 listopada 2019 22:11  
Wysłany przez: @maruta

"Trzy wiedźmy"

O tak, Trzy wiedźmy też świetne. Natomiast jeśli chodzi o Straż Nocną to żadna z części nie została przeze mnie ukończona.

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3312
6 listopada 2019 22:26  
Wysłany przez: @hebius

Marcin Szczygielski ma lekki styl, dobrze się go czyta, PL-boy jest niezły, ale "Farfocle namiętności" wręcz świetne,

Mam"Farfocle", "PL-boya", "Wiosnę PL-boya" i "Nasturcje i ćwoki", ale czytałem to wieki temu.

Wysłany przez: @hebius

Jeśli ktoś się nie boi obciachu czytania książek dla dzieci może sięgnąć po cykl Szczygielskiego "Czarownica piętro niżej". 

Z tego to wyrosła już moja 11 letnia córka:)


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1051
7 listopada 2019 00:09  

Jedenastolatka, to wiadomo że wyrosła - boi się obciachu 😀


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
Słońce, leżak, piach...wiosna! Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 4594
7 listopada 2019 07:18  
Wysłany przez: @maruta

oczywiście Pratchett, ale ja lubię fantastykę i różne parodio-pastisze. Pilipiuka też czytam, porządnie odstresowuje.

Pilipiuka uwielbiam w ramach doprowadzenia się do dobrego nastroju. Zawsze po nim mam niezłą głupawkę. 

Pratchett mnie przeraził - ale musiałabym w zakamarkach swoich zwojów mózgowych odszukać dlaczego. A myślenie mnie dzisiaj boli....


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1269
7 listopada 2019 08:50  
Wysłany przez: @hebius

Jedenastolatka, to wiadomo że wyrosła - boi się obciachu 😀

🍻

Zgadzam się w 100%, może nie konkretnie do tego tytułu, ale co do zasady. Zdarza mi się z przyjemnością wracać do lektur dosłownie ze szkoły podstawowej. Oczywiście czytam je "inaczej" niż "zwykłe" książki, ale przy wielu wcale nie mam poczucia, że "błe, co za prymityw, tego nie da się czytać". Wręcz przeciwnie, czasem odkrywam coś nowego, czego jako dziecko nie rozumiałam.

@yvonne

Jeśli schodzimy na literaturę młodszą - czy znasz powieść ""Mama, Kaśka, ja i gangsterzy" Ewy Ostrowskiej? W młodości strasznie mnie bawiła, ma lekki wakacyjny klimat pomiędzy Chmielewską a Samochodzikami, bo oczywiście jest tajemnica i skarb. Polecam!


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1269
7 listopada 2019 09:26  
Wysłany przez: @aldona
Wysłany przez: @maruta

oczywiście Pratchett, ale ja lubię fantastykę i różne parodio-pastisze. Pilipiuka też czytam, porządnie odstresowuje.

Pilipiuka uwielbiam w ramach doprowadzenia się do dobrego nastroju. Zawsze po nim mam niezłą głupawkę. 

Pilipiuk to kwintesencja "guilty pleasure" 😉 . Ale trzeba akceptować konwencję.


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2
Share: