Forum

Notifications
Clear all

Kapitan Żbik  

  RSS

Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
5 września 2019 12:34  

Kapitan Żbik czyli historia o tym jak milicyjna propagandówka zawładnęła sercami dzieciaków w PRLu lat 70-tych.

Seria komiksów o Kapitanie Żbiku ma dzisiaj status kultowej. Status ten bardzo wspiera fakt, że tylko niektóre komiksy z tej serii miały swoją edycję w czasach nowożytnych. Większość to wydania z epoki ancien regime. Ukazały się 53 zeszyty o Żbiku (władza w PRLu nie lubiła słowa komiks, więc oficjalnie funkcjonowała nazwa „kolorowe zeszyty”), w dzieciństwie nie miałem wszystkich odcinków. Były trudno dostępne, zwłaszcza te pierwsze, można je było kupić tylko na perskim jarmarku za ceny znacznie przekraczające budżet jakim wówczas mogłem dysponować. A te które miałem, sprzedałem jeszcze w podstawówce (miałem wtedy taki mocno handlowy okres). Prawie całą serię kupiłem sobie na Allegro kilkanaście lat temu. Prawie całą, bo brakuje mi jednego odcinka – Diademu Tamary, który przed reedycją w 2018 roku, kosztował od 150 złotych wzwyż, w zależności od stanu egzemplarza.

Ale miało być o czym innym. W końcówce gomułszczyzny, władze postanowiły ocieplić wizerunek milicji obywatelskiej i wpadły na, jak się okazało, genialny pomysł. Wymyślono bohatera, przystojnego, wykształconego inteligenta, wzór milicjanta skrojonego wg wszystkich zachodnich wzorców, który w każdym z odcinków serii rozwiązuje zagadkę kryminalną, prezentując jednocześnie z jak najlepszej strony pracę PRLowskich organów ściągania, a także współpracę ze służbami innych krajów bloku wschodniego. Mamy też oczywiście mocno podkoloryzowaną PRL-owską rzeczywistość. Czasami widzimy Żbika w mundurze oficera MO, ale znacznie częściej pracuje po cywilnemu, czasami pod przykrywką. Autorami rysunków do „Żbików” byli najlepsi rysownicy tamtych czasów, min moi ulubieni Grzegorz Rosiński (ten od „Thorgala”) i Grzegorz Wróblewski. Scenariusze były różnej jakości, raz lepsze, raz gorsze. Z perspektywy czasu znacznie bardziej widać naiwność i mielizny rozgrywającej się akcji. Oprócz komiksu, na wewnętrznych stronach okładki, młodociany czytelnik otrzymywał ekstra treści propagandowe w rodzaju agitek typu „wstąp do milicji”. Poza serią pojawiło się też kilka nieoficjalnych, późniejszych wydawnictw.

Mimo czytelnych intencji twórców serii i wcale nie zawoalowanych treści sławiących pracę nie lubianych raczej organów ścigania „Żbiki” cieszyły się wielkim powodzeniem a ich posiadacz szacunkiem i estymą w grupie rówieśniczej. A dzisiaj, mam do nich ogromy sentyment.

1567679847-bik.jpg

Cytat
Tagi tematu
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 864
5 września 2019 13:26  

Nigdy nie byłem fanem i (bo?) chyba nie przeczytałem więcej, niż cztery zeszyty, które nadal powinny leżeć gdzieś u rodziców (Salto śmierci oraz cała opowieść zaczynająca się od Wieloryba z peryskopem). 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
5 września 2019 14:51  

@hebius

Hmm... wszyscy moi koledzy w tamtych czasach czytali "Żbiki". Może z Twoim nie czytaniem ma coś wspólnego problem z dostępem do tych komiksów? Z kiosków znikały natychmiast, trzeba było polować na egzemplarze z drugiej ręki na bazarach, oczywiście za dużo wyższą cenę. Tak było w Warszawie. A jak w małych miastach? Być może nie było rynku wtórnego, gdzie można byłoby te komiksy zdobyć? 

Swoją drogą ciekawe, władze wymyślają chwytliwą agitkę pod dzieciaków, która się podoba, ale trudno ją kupić:) Ciężko dziś zrozumieć tamte czasy.

BTW, trzy części, o których wspominasz: "Wieloryb z peryskopem", "Wiszący rower" i "Tajemniczy nurek" miały trochę samochodzikowy klimat. Wakacje, obóz harcerski nad jeziorem, zamek, głównymi bohaterami są harcerze, a Żbik pojawia się tylko w tle i w ostatniej części.


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 860
5 września 2019 14:56  
Wysłany przez: @kustosz

Swoją drogą ciekawe, władze wymyślają chwytliwą agitkę pod dzieciaków, która się podoba, ale trudno ją kupić:) Ciężko dziś zrozumieć tamte czasy.

Ja bym był daleki od stwierdzenia, że była to centralnie zarządzana akcja marketingowa. To raczej był świat "as is", ktoś rysował komiksy i stworzył bohatera, który został zaakceptowany przez cenzurę, nie było to podstawą żeby zarzucać rynek milionami egzemplarzy.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
5 września 2019 15:04  
Wysłany przez: @pawelk

Ja bym był daleki od stwierdzenia, że była to centralnie zarządzana akcja marketingowa.

Chyba była. W Wiki piszą o tym tak:

"Genezą serii było przekonanie szefostwa MO, że potrzebne jest przybliżenie młodzieży pracy milicji.

W 1967 r. generał Tadeusz Pietrzak, komendant Milicji Obywatelskiej, stwierdził, że trzeba poprawić wizerunek milicji w oczach młodego pokolenia. Posługując się przystępną formą pokazać jak trudna i niebezpieczna jest taka robota. Na Bazarze Różyckiego pokazały się wtedy komiksy (...). Komiksy były nowością, która spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem"


OdpowiedzCytat
PawelK
(@pawelk)
Member Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 860
5 września 2019 15:36  

Ale generał Pietrzak nie zarządzał papierem i farbą drukarską. To, że generał milicji coś sobie wymyślił to nie znaczy, że wszystkie drzwi stawały otworem.

Twtter is a day by day war


OdpowiedzCytat
Wowax
(@wowax)
Wcale nie taki zły Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2272
5 września 2019 16:31  
Wysłany przez: @kustosz

BTW, trzy części, o których wspominasz: "Wieloryb z peryskopem", "Wiszący rower" i "Tajemniczy nurek" miały trochę samochodzikowy klimat. Wakacje, obóz harcerski nad jeziorem, zamek, głównymi bohaterami są harcerze, a Żbik pojawia się tylko w tle i w ostatniej części.

To moje ulubione żbiki. Pamiętam że w podstawówce ukradlem je z jakiejś paczki makulatury przyniesionej przez jakiegoś pokurcza do szkoły w ramach akcji ,,ile kilo przyniesiesz taką będziesz mieć ocenę z zachowania.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
5 września 2019 18:05  
Wysłany przez: @pawelk

Ale generał Pietrzak nie zarządzał papierem i farbą drukarską. To, że generał milicji coś sobie wymyślił to nie znaczy, że wszystkie drzwi stawały otworem.

Ale nie było też tak, że komendant milicji zarządzał nią tak jak dzisiaj zarządza się firmą i miewał sobie autonomiczne pomysły marketingowe:) Widać, nie był to po prostu priorytet i tyle.


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
Słońce, leżak, piach...wiosna! Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 3962
5 września 2019 19:23  

Żbik....to były czasy.... Ja oczywiście pamiętam. Wszystkich nie czytałam. Ale na Jarmarku Dominikańskim zawsze z fascynacją oglądam wyłożone egzemplarze i podziwu wyjść nie mogę patrząc na ceny....

Oczywiście, jako że jestem dużo od Was młodsza, to pamiętam uroczą piosenkę Big Cyca i taki wersik:

Robi w gacie amerykański szpieg
Gdy na horyzoncie Żbik pojawia się


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
5 września 2019 22:56  

Ależ zbieg okoliczności. Pojawiła się właśnie informacja, że 2 września 2019, w wieku 92 lat zmarł Władysław Krupka pomysłodawca serii komiksów o kapitanie Żbiku, twórca postaci Żbika i autor wielu scenariuszy do komiksów z tej serii.


OdpowiedzCytat
Aga
 Aga
(@aga)
Kierowniczka Zamieszania Moderator
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 1764
10 września 2019 13:43  
Wysłany przez: @kustosz

Wymyślono bohatera, przystojnego, wykształconego inteligenta, wzór milicjanta skrojonego wg wszystkich zachodnich wzorców, który w każdym z odcinków serii rozwiązuje zagadkę kryminalną, prezentując jednocześnie z jak najlepszej strony pracę PRLowskich organów ściągania, a także współpracę ze służbami innych krajów bloku wschodniego. Mamy też oczywiście mocno podkoloryzowaną PRL-owską rzeczywistość. Czasami widzimy Żbika w mundurze oficera MO, ale znacznie częściej pracuje po cywilnemu, czasami pod przykrywką.

Trochę jak porucznik Borewicz, tylko że ten nie był przystojny. A Żbika nie znam, nigdy nie czytałam...


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
10 września 2019 15:11  
Wysłany przez: @aga

Trochę jak porucznik Borewicz, tylko że ten nie był przystojny. A Żbika nie znam, nigdy nie czytałam...

No nie. Borewicz był programowo nieregulaminowy. Odwrotnie niż Żbik:) Ciekawostką jest, że niektóre odcinki „07 zgłoś się” fabularnie pokrywają się z komiksem o Żbiku. Myślę o mini serii „Nocna wizyta”, „Wąż z rubinowym oczkiem” i „Salto śmierci”.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Medycyna zna różne przypadki Admin
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 2705
23 stycznia 2020 00:19  

Cytat z innego wątku:

Wysłany przez: @hebius

Sebastian Chosiński zajmuje się popkulturą. Napisał książkę o kapitanie Żbiku, a drugą o magazynie komiksowym "Relax".

Zainteresowałeś mnie Hebius. Czytałeś te jego książki? Dotychczas słyszałem tylko o książce Mateusza Szlachtycza pt. "Portret pamięciowy" o Żbiku, której nie czytałem, ale mam zamiar. Wiesz może jak ma się jedno do drugiego?


OdpowiedzCytat
Hebius
(@hebius)
Męber Potwierdzony
Dołączył: 9 miesięcy temu
Posty: 864
23 stycznia 2020 15:05  

Niestety nic nie podpowiem. Samych Żbików za bardzo nie czytywałem, więc nie interesowałem się bardziej pracami na jego temat.


OdpowiedzCytat
Share: