Forum

Zygmunt Miłoszewski
 
Notifications
Clear all

Zygmunt Miłoszewski  

Strona 2 / 2
  RSS

Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
29 czerwca 2020 15:55  
Wysłany przez: @yvonne

"Kwestia ceny" ukazała się kilka dni temu, ale jeszcze nie kupiłam, chociaż oczywiście zamierzam.

Widziałem w piątek w Empiku, ale aż tak się poświęcać nie zamierzam:)

Wysłany przez: @yvonne

Chętnie Ci pożyczę, ale poproszę o nabożne traktowanie, bo mam ją z dedykacją autora, po którą stałam na targach ponad godzinę. Wiem, że tego nie rozumiesz 😀 😀 😀 

Doceniam i dziękuję za zaufanie, ale znalazłem i już mam na czytniku:)


OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 2108
29 czerwca 2020 15:57  
Wysłany przez: @kustosz

Jej partner dysponuje specjalnym prototypem Ferrari, które wygląda jak kombi, ale zasuwa ponad 300 km/h. Ten egzemplarz przygotowano dla arabskiego szejka, który zamierzał upchnąć w nim swoją liczną rodzinę, dlatego jest to ferrari w wersji kombi:) 

Opis niczym z rasowej kontynuacji Pana Samochodzika.

Najważniejsze, żeby był szacunek. Wtedy może i miłość się zrodzi.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
29 czerwca 2020 16:20  
Wysłany przez: @yvonne

Przeczytałam w marcu,

I jak Ci się ten "Bezcenny" podobał?

Wysłany przez: @milady

Opis niczym z rasowej kontynuacji Pana Samochodzika.

Bardzo celne spostrzeżenie. Z tym, że kontynuacje są racze wielorasowe;) To akurat wczesny Miernicki z trochę lepszym piórem.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
1 lipca 2020 18:27  

Czytając "Bezcennego" przypomniało mi się, że jeden z głównych wątków powieści, mianowicie historię kolekcji obrazów hrabiego Ignacego Korwin-Milewskiego, dekadę wcześniej, eksploatował Arkadiusz Niemirski, jeden z kontynuatorów serii Pan Samochodzik, w swoich dwóch książkach: "Pan Samochodzik i amerykańska przygoda" i "Pan Samochodzik i europejska przygoda". W tej drugiej, spora część akcji rozgrywa się nawet na chorwackiej wyspie Sveta Katarina, czyli tam gdzie trafiają również bohaterowie Miłoszewskiego. Słabo już pamiętam powieści Niemirskiego więc trudno mi ocenić czy Miłoszewski mógł się nimi inspirować czy nie. W każdym razie cały ten "Bezcenny", nie dość, ze słaby, to jeszcze wtórny. 

A "Kwestia ceny" musi być jeszcze gorsza, skoro jak czytam w najnowszym magazynie Ksiażki:

W najnowszej powieści Miłoszewski siega do arsenału bondowsko-danbrownowskich myków jeszcze częściej niż w "Bezcennym".


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1295
1 lipca 2020 18:55  

To dla mnie ciekawostka.

Nie czytałam żadnej kontynuacji i nie wiedziałam o tym.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
2 lipca 2020 13:32  

"Bezcenny" przeczytany. Zdania o książce nie zmieniam, choć trza przyznać, że autor jakoś tam wybrnął, z tego wielkiego sekretu historii, który wprawiał w histerię największe mocarstwo świata. Z rozdziału na rozdział Miłoszewski tak podgrzewał atmosferę "co to takiego może być?", że byłem niemal w 100% pewny, że kręci bicz na własny tyłek i rozwiązanie okaże się kompletnie nijakie. Szału nie ma, ale można założyć, że w miarę trzyma się to kupy, oczywiście uwzględniając fakt, że poruszamy się w konwencji bondowsko-danbrownowskiej (pożyczam sobie ten skomplikowany przymitnik).

A w kwestii mrugania okiem do czytelników "samochodzików" Nienackiego, po tych dwóch zdaniach nie można mieć już żadnych wątpliwości:

Mogłem się tego spodziewać od początku. Urzędniczka z Ministerstwa Kultury i gość z ferrari, tylko harcerzy brakuje.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
2 lipca 2020 18:25  

Zacząłem "Jak zawsze" i... na razie mi się podoba. Para 80 latków świętuje 50 lecie swojego pierwszego tete a tete. Wspominają spędzone razem lata i zastanawiają się co powinni byli zrobić inaczej. Po płomiennej nocy, budzą się w 1963 roku, w swoich młodych ciałach i w alternatywnej rzeczywistości historycznej. Wszystko to w lekkiej, groteskowej konwencji. Kapitalny pomysł. Bardzo jestem ciekaw co z tego wszystkiego wyniknie:)

Post został zmodyfikowany 1 miesiąc temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
3 lipca 2020 11:02  
Wysłany przez: @kustosz

Zacząłem "Jak zawsze" i..

... i bardzo mi się podoba. Fajna, rozrywkowa lektura. Tego mi było trzeba. Dzięki Yvonne:)


OdpowiedzCytat
Yvonne
(@yvonne)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1295
3 lipca 2020 11:08  
Wysłany przez: @kustosz
Wysłany przez: @kustosz

Zacząłem "Jak zawsze" i..

... i bardzo mi się podoba. Fajna, rozrywkowa lektura. Tego mi było trzeba. Dzięki Yvonne:)

Ależ bardzo proszę 🙂 

Czułam, że Ci się spodoba. Cieszę się 🙂 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
4 lipca 2020 19:50  

Podróże w czasie i alternatywna rzeczywistość to tematy, które w literaturze uwielbiam. Taki koncept na dzień dobry zyskuje moją uwagę. Czy tę uwagę uda się utrzymać zależy od pomysłu i pióra autora. Zygmunt Miłoszewski mnie nie zawiódł. Historia, którą proponuje w powieści „Jak zawsze” jest ciekawa, świeża, napisana z humorem ale skłania też do refleksji. Ten ostatni element nie jest obowiązkowym walorem literatury rozrywkowej, a w tej kategorii bez wątpienia książka Miłoszewskiego się mieści, więc tym bardziej wielkie brawa i szacun.

Opowiadając historię 80 latków, którzy dostali od losu szansę przeżycia swojej drogi raz jeszcze, autor stawia szereg pytań o to co w życiu jest naprawdę ważne i nie są to pytania retoryczne. Śledząc losy bohaterów zastanawiamy się, jakie są nasze priorytety, z czego  bylibyśmy skłonni zrezygnować i w imię czego. Recz dzieje się na tle procesów społecznych i wydarzeń politycznych, które stanowią czytelną alegorię dzisiejszych podziałów i problemów definiujących nasze wybory. W tle, mamy barwnie i pomysłowo naszkicowany obraz Warszawy alternatywnych lat 60, na której rządy komunistów nie odcisnęły swojego piętna. A wszystko to napisane lekko, z ironią i humorem. Taki przykład:

Zawsze zastanawiała go różnica między salonem samochodowym a warsztatem samochodowym. Gdyby to przełożyć na człowieka, to porodówki lśniłyby marmurami i mosiądzami a pępowinę przecinano by diamentowym ostrzem. Za to przychodnie byłyby miejscami kaźni, z flakami walającymi się po ziemi i jękami torturowanych, a lekarz  miałby na sobie skórzany fartuch, uwalany krwią i gównem, z którego kieszeni wystawałaby odcięta kończyna oraz nadgryziona kanapka z salcesonem.

Szkoda, że „Jak zawsze” to nietypowa powieść w dorobku Miłoszewskiego i nie mogę liczyć na równie pozytywne wrażenia z lektury innych jego książek.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1269
5 lipca 2020 10:53  

Mi "Jak zawsze" nie przypadło jakoś szczególnie do gustu i właściwie niewiele pamiętam z tej lektury. Mogę tylko napisać, że zawiodło mnie połączenie podróży w czasie z rzeczywistością alternatywną. Wolałabym tylko jedną z tych opcji. Dlaczego? Ponieważ nastawiłam się na inną historię, opowieść o tym, czy znając przyszłość chcielibyśmy przeżyć nasze (szczęśliwe) życia tak samo? Czy podążalibyśmy znaną drogą, tylko czasami czyniąc ją wygodniejszą? Czy też wybralibyśmy coś nowego?

U Miłoszewskiego te problemy zostały "rozcieńczone" przez ową rzeczywistość alternatywną. Bohaterowie są w innej sytuacji, żyją w innym świecie. Siłą rzeczy to też inna opowieść, niż zakładałam. Dlatego przeczytałam ją bez większego entuzjazmu i dziś z trudem sobie przypominam.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
5 lipca 2020 12:43  
Wysłany przez: @maruta

Mogę tylko napisać, że zawiodło mnie połączenie podróży w czasie z rzeczywistością alternatywną. Wolałabym tylko jedną z tych opcji. Dlaczego? Ponieważ nastawiłam się na inną historię, opowieść o tym, czy znając przyszłość chcielibyśmy przeżyć nasze (szczęśliwe) życia tak samo? Czy podążalibyśmy znaną drogą, tylko czasami czyniąc ją wygodniejszą? Czy też wybralibyśmy coś nowego?

U Miłoszewskiego te problemy zostały "rozcieńczone" przez ową rzeczywistość alternatywną. Bohaterowie są w innej sytuacji, żyją w innym świecie.

Też zastanawiałem się, na ile zmiana rzeczywistości determinuje wybory, które mogły by być inne, gdyby otaczający świat nie uległ zmianie. Tylko, że wtedy nie otrzymalibyśmy tego interesującego tła, na którym dzieje się akcja. Pozostałaby po prostu powieść obyczajowa, którą udałoby się bądź nie, interesująco opowiedzieć. Zgadzam się więc, że dylematy bohaterów zostały "rozcieńczone" w alternatywnej rzeczywistości, ale ja to kupuję.


OdpowiedzCytat
Maruta
(@maruta)
Member Potwierdzony
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 1269
5 lipca 2020 19:17  
Wysłany przez: @kustosz

Tylko, że wtedy nie otrzymalibyśmy tego interesującego tła, na którym dzieje się akcja. Pozostałaby po prostu powieść obyczajowa, którą udałoby się bądź nie, interesująco opowiedzieć.

Tu się nie zgodzę, podróż w czasie pozostaje podróżą w czasie, co daje duże możliwości. Taki "Ile waży koń trojański" - film kiepski, ale najlepsze fragmenty to właśnie te pokazujące przeszłość z perspektywy osoby z innej epoki. A tam chodziło o kilkanaście lat bodajże.

Doprecyzowując jeszcze: tło mnie interesowało (choć nie podobał się koniec), ale wolałabym te wątki oddzielnie. Czyli albo para wraca do przeszłości, albo dostajemy rzeczywistość alternatywną.


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 1 rok temu
Posty: 3310
5 lipca 2020 19:31  
Wysłany przez: @maruta

Tu się nie zgodzę, podróż w czasie pozostaje podróżą w czasie, co daje duże możliwości. Taki "Ile waży koń trojański" - film kiepski, ale najlepsze fragmenty to właśnie te pokazujące przeszłość z perspektywy osoby z innej epoki. A tam chodziło o kilkanaście lat bodajże.

Ale to zupełnie inna koncepcja opowieści. Taka jak w "Koniu Trojańskim" daje właśnie komediowy potencjał (słabo wykorzystany, albo może wcale nie tak wielki), a "Jak zawsze" to mimo humorystycznej formy jednak nie komedia. Bardziej przypowieść o naszych wyborach i o tym co z perspektywy całego życia uważamy za naprawdę ważne. A także wariacja na temat innej drogi historycznej uwarunkowanej jednak charakterem narodowym i sytuacją geopolityczną.  


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 2
Share: