Forum

Miłość, sztylet i P...
 
Notifications
Clear all

Miłość, sztylet i Pan Samochodzik

Strona 1 / 4

maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

Wiedziony sugestiami Kustosza odpaliłem nowy wątek, dotyczący okoliczności - właściwie to już historii :),  powstawania scenariusza filmowego oraz starań kilku fanów twórczości Z. Nienackiego, o doprowadzenie do produkcji filmu opowiadającego o przygodach bohaterów "Pana Samochodzika i Templariuszy", kiedy wszyscy są już dorośli. Opowieść osadzona jest oczywiście w uniwersum panasamochodzikowym. 


Cytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 1052
 

Czy nie widzę tutaj czegoś, co jest wpięte, czy to jedynie wstęp?


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 6318
 

@seth_22 

Nie, po prostu kolega buduje napięcie:)


OdpowiedzCytat
maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

@seth_22 To dopiero anons 🙂


OdpowiedzCytat
maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

Pomysł na film w takim ujęciu urodził się w głowie Mariusza Szylaka - tzn. on mi zabił takiego ćwieka na którymś z kolejnych spotkań, "...ty przecież piszesz takie różne rzeczy..." - mówi do mnie. A ja ugodzony prosto w ambicję odpowiadam, "czemu nie, skrobnę to i owo...". Na co Mariusz - "No i dobra, a potem się zobaczy". Tak to mniej więcej wyglądało. 

Potem okazało się, że "Nienackarze" wymyślili ściągnięcie na plan - jak oni to określali - "chłopaków". Ja zrozumiałem, że chcą zrobić film w starym "templariuszowym" składzie. No i nie pomyliłem się. 

Akurat wtedy Mariusz zbierał materiały do kolejnej książki, bo biografię miał już na ukończeniu, więc pojechałem z nim na spotkanie z Panem Samosionkiem, żeby - jak to nazwaliśmy, "zagadnąć" temat. 

 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 6318
 

Wyglada na to, że już same kulisy powstania tego scenariusza są niezłym materiałem na scenariusz.

Opowiadaj, opowiadaj, w częściach to będziemy publikować scenariusz:)


OdpowiedzCytat
Aldona
(@aldona)
... Moderator
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 5668
 
Wysłany przez: @kustosz

Nie, po prostu kolega buduje napięcie:)

A ja myślałam, że się zrelaksuję przy fajnej opowieści a tu klops! muszę poczekać. 🙂


OdpowiedzCytat
maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

Pan Profesor Tomasz Samosionek - ciepły, przyjacielski i cierpliwy - jak na nauczyciela akademickiego przystało, człowiek, odebrał pomysł z filmem, jakby to powiedzieć...z głębokim zrozumieniem. W każdym bądź razie wyjechaliśmy ze spotkania ze zgodą na pomoc merytoryczną oraz pomoc w zainteresowaniu pomysłem innych. 

W tym czasie zaczęła kiełkować w mojej głowie koncepcja nadania "dorosłym harcerzom" niektórych cech oraz osadzenia ich w niektórych realiach życia "dorosłych aktorów", którzy będą odgrywać te role. Oczywiście o tym mieli dowiedzieć się...później...

Krótki czas po spotkaniu z Profesorem Samosionkiem do akcji wkroczył Alex Zok. Od tej chwili przedsięwzięcie nabrało tempa. To zorganizowane przez Alexa telekonferencje przyniosły mi sporo wiedzy na temat pozostałych dwóch "harcerzy" - ich życiowych losów, zaplanowanych rozmów (porozjeżdżali się po świecie) i spotkań. W tym czasie także - w tej chwili nie pamiętam, ale chyba Alex zaproponował, żeby Mariusz pogadał z Panem Stanisławem Jędryką, czy zgodziłby się wziąć udział w projekcie. 

Wtedy dotarło do mnie, że to nie przelewki i zacząłem studiować scenariusze jak szalony. Pamiętam, że wpadł mi w ręce scenariusz "Seksmisji" oraz broszura-poradnik Piotra Wereśniaka opublikowany w jakimś czasopiśmie (niestety nie pamiętam) którego tytuł brzmiał mniej więcej: "...pisanie scenariusza, czyli nieznośny ból dupy...". 

 

 


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 6318
 

Na pierwszy rzut oka pomysł wygląda na szalony. Fanowska produkcja z udziałem porozrzucanych po świecie facetów, kiedyś dziecięcych aktorów i znanego reżysera filmów dla młodzieży w oparciu o scenariusz napisany przez amatora. Tyle, że, uprzedzając nieco fakty (bo ja już fragment tego scenariusza widziałem) scenariusz wygląda całkiem profesjonalnie. I Mariusz Szylak rzeczywiście rozmawiał o tym ze Stanisławem Jędryką? Bardzo oszczędnie dozujesz te informacje Maarynarzu:)

Patrząc z perspektywy czasu, uważasz, że była realna szansa na realizację tego projektu? Ktoś wyłożyłby kasę, ktoś wyprodukował? Bo o te prozaiczne rafy zwykle rozbijają się pomysły entuzjastów.

Czy Alex Zok, to ten sam Alex, który organizował spotkanie ze Stanisławem Mikulskim i "harcerzami" w Jerzwałdzie? Jeśli tak to jest u nas na forum jako Alex123.


OdpowiedzCytat
maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

Tak jak napisałem wziąłem się szczerze do roboty, ponieważ scenariusz służył jako platforma do rozmów. Tak się stało w przypadku p. Stanisława Mikulskiego - z którym ja i Alex spotkaliśmy się w Warszawie, gdzie wręczyłem mu egzemplarz scenariusza oraz w przypadku p. Ewy Szykulskiej, której tekst wysłałem e-mailem, po czym w kilka tygodni później rozmawiałem przez telefon. Obydwoje odnieśli się bardzo pozytywnie do treści i konwencji scenariusza. Pan Mikulski był w tamtym czasie zaangażowany na planie filmu (sequela) "Stawka większa niż śmierć" Patryka Vegi, więc był cały czas w kursie i odnosił się entuzjastycznie do nowych pomysłów, pamiętam, że żartował, mówiąc,  " panowie tylko pamiętajcie...czas!... w moim wieku nie mogę długo czekać...". A pani Szykulska swoim kocim, przeciągle mruczącym głosem przypominała mi, że "...ja i Stasio jesteśmy już bardzo dorośli...":). 

Tak więc większość  czasu w tym przedsięwzięciu spędzałem robiąc research - co uwielbiam - i pisząc, a jeśli rozmawiałem to w kwestiach raczej dotyczących scenariusza. Na temat innych rozmów z "harcerzami" i aktorami, reżyserami i producentami na pewno więcej powiedzą Mariusz i Alex. 

Pamiętam jeszcze spotkanie Alexa i moje z producentem wykonawczym w Warszawie. Miałem wrażenie, że uznał pomysł za dziwaczny, a płytkę CD ze scenariuszem wcisnął gdzieś do ogromnej szafy ze sprzętem operatorskim. I to - tak to dzisiaj oceniam - był cukierek z przepowiednią. 

 


OdpowiedzCytat
maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

Myślę że sequel "Pana Samochodzika..." miał nikłe szanse powodzenia w formie klasycznej. Formy komiksowe, czy gier komputerowych, miałyby większe szanse. Natomiast w naszym, a przynajmniej moim zamyśle chodziło o coś innego, o inne przesłanie. Że dzieciństwo może pomóc wyjść cało z pułapek dorosłego życia, że te dwa okresy w życiu łączy jakiś most którym możesz przejść w tę i we w tę. Coś w tym rodzaju. 

Tak Alex organizował takie spotkania o jakich mówisz Kustoszu:)


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 6318
 
Wysłany przez: @maarynarz

Tak się stało w przypadku p. Stanisława Mikulskiego - z którym ja i Alex spotkaliśmy się w Warszawie, gdzie wręczyłem mu egzemplarz scenariusza oraz w przypadku p. Ewy Szykulskiej, której tekst wysłałem e-mailem, po czym w kilka tygodni później rozmawiałem przez telefon. Obydwoje odnieśli się bardzo pozytywnie do treści i konwencji scenariusza.

Komentowali? Mieli jakieś zastrzeżenia? Uwagi? Potraktowali to poważnie czy po prostu odnieśli się życzliwie do sympatycznego ale zwariowanego pomysłu fanów?

Wysłany przez: @maarynarz

Na temat innych rozmów z "harcerzami" i aktorami, reżyserami i producentami na pewno więcej powiedzą Mariusz i Alex. 

No to Alex został wywołany do tablicy. Mam nadzieję, że tu zajrzy i rozwinie ten wątek. Mariusza też przy okazji zapytam.

Wysłany przez: @maarynarz

Pamiętam jeszcze spotkanie Alexa i moje z producentem wykonawczym w Warszawie. Miałem wrażenie, że uznał pomysł za dziwaczny, a płytkę CD ze scenariuszem wcisnął gdzieś do ogromnej szafy ze sprzętem operatorskim. I to - tak to dzisiaj oceniam - był cukierek z przepowiednią. 

No właśnie. Żeby taki projekt przeprowadzić oprócz grona amatorów entuzjastów musiałby się znaleźć sojusznik ze świata filmu, którego decydenci musieliby traktować poważnie.

Wysłany przez: @maarynarz

Natomiast w naszym, a przynajmniej moim zamyśle chodziło o coś innego, o inne przesłanie. Że dzieciństwo może pomóc wyjść cało z pułapek dorosłego życia, że te dwa okresy w życiu łączy jakiś most którym możesz przejść w tę i we w tę. Coś w tym rodzaju. 

I ten zamysł zrealizowałeś w tym scenariuszu? Bardzo ciekawe.

 

Hej Marynarzu, to może czas opublikować pierwszą część scenariusza? Jesteś już gotów?

Post został zmodyfikowany 2 miesiące temu przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 6318
 

Marynarzu! Znalazłem chyba moment, w którym narodziła się koncepcja Twojego scenariusza. Od 8:13 do 8:54 🙂

To przypadkiem nie Ty jesteś na tym filmie?

Post został zmodyfikowany 2 miesiące temu 2 times przez Kustosz

OdpowiedzCytat
Milady
(@milady)
. Moderator
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 3760
 

Maarynarzu, ja także miałam tę przyjemność rozmawiać z P. Mikulskim i muszę stwierdzić, że był to człowiek nadzwyczaj elegancki, miły, dżentelmen. Produkcję "Pan Samochodzik i Templariusze" wspominał bardzo ciepło.

Miałam też to szczęście, że mogłam zajrzeć Kustoszowi przez ramię i spojrzeć na scenariusz. Bardzo mi się spodobał. Mam nadzieję, że możesz i chcesz go tu zamieścić. Wciągnięcie dorosłych harcerzy w historię - według mnie majstersztyk!

Jak wiele tego scenariusza ostatecznie powstało?

W domu obiad smakuje najlepiej i jest najtańszy.
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"


OdpowiedzCytat
maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

Nie, niestety nie było  mnie w tym zacnym gronie, natomiast moment narodzin pomysłu wskazany przez Ciebie Kustoszu może być trafny, poza tym Pan Mikulski zwraca się do Alexa mówiąc o rozmowie telefonicznej (9:50), to może być ten moment. To najprawdopodobniej potem spotkaliśmy się w Warszawie przy kawie w hotelu Mercure bodajże przy Siennej. 

Milady dzięki Ci za dobre słowo:) 

Scenariusz powstał w całości, oczywiście w wersji roboczej, do przedyskutowania, uzupełnienia, poprawienia itd. Krótko mówiąc, to była pierwsza wersja scenarzysty i na tym bazowałem rozmawiając z Panem Mikulskim, czy z Panią Szykulską. Poza tym w rozmowie z Alexem doszliśmy do wniosku, że trzeba mieć jakieś argument w rękach, no i to było na początek to:) A później wyszło jak wyszło...zwłaszcza na etapie rozmów producenckich:) 


OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 1052
 

Mocno hardcorowy pomysł 🙂

Mnie interesuje reakcja pana Mikulskiego i pani Szykulskiej w takim sensie, czy nie było to faktyczne zainteresowanie czy jedynie kurtuazja, wynikająca z faktu, że kilku entuzjastów ma jakiś szalony pomysł? 

Możecie zdradzić więcej na temat rozmów z reżyserami (jakieś nazwiska?) i producentami? Wyrażali jakiekolwiek zainteresowanie, bo jak rozumiem, projekt był artystyczny, a nie komercyjny? Jak przebiegały rozmowy? 


OdpowiedzCytat
maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

Z rozmów w których ja uczestniczyłem wywnioskowałem, że zainteresowanie jest na poziomie artystycznym - Pan Mikulski i Pani Szykulska, natomiast na poziomie producenckim takiego zainteresowania nie było. Podkreślam! To są wnioski wyciągnięte z rozmów w których uczestniczyłem:)


OdpowiedzCytat
Kustosz
(@kustosz)
Pan Samolocik Admin
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 6318
 
Wysłany przez: @maarynarz

natomiast na poziomie producenckim takiego zainteresowania nie było.

Wspominałeś, ze Samosionek deklarował pomoc. Rozumiem, że na deklaracjach się skończyło.


OdpowiedzCytat
maarynarz
(@maarynarz)
Member
Dołączył: 3 miesiące temu
Posty: 39
Topic starter  

Ja zrozumiałem w rozmowie z Panem Samosionkiem, że jest gotowy zagrać w filmie. O innych deklaracjach, czy obietnicach nie wspominał. Być może w innych rozmowach, w których ja nie brałem udziału coś takiego padło, ale ja o tym nie słyszałem. 

Entuzjazm przesłonił nam standardową procedurę w produkcji filmowej, czyli krok 1 - pomysł zawarty w trzech zdaniach, krok 2 - synopsis na jednej stronie, krok 3 - scenariusz (może być najpierw drabinka). Przy kroku 1 i 2 szuka się sponsorów i producenta. I wtedy jeśli pomysł chwyci robimy krok 3. 


OdpowiedzCytat
seth_22
(@seth_22)
Member Potwierdzony
Dołączył: 3 lata temu
Posty: 1052
 

@maarynarz

Rozumiem. A kiedy ujrzymy jakiś fragment tego tekstu?


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 4
Share: