Pan Samochodzik i templariusze – intro scenariusza nowej ekranizacji;)

Gruchnęła wieść, że już w przyszłym roku nowy „Pan Samochodzik i templariusze” na Netflixie. Wielka moc mogąca zachwiać równowagą dobra i zła na świecie? Złowroga organizacja? Nie, nie i jeszcze raz nie! Może więc sami napiszemy scenariusz, żeby Netflix nie musiał się męczyć i jakichś bzdur nie zrobił?:)

***

Dzwonią dzwony. Noc. Oświetlony pochodniami kondukt powoli zbliża się do przygotowanego stosu. W środku konduktu, z rękami skrępowanymi na plecach, idą ubrani na biało zakonnicy. Najazd kamery na jednego z nich. Na piersiach kołysze mu się złoty krzyż…

Przebitka, kilka lat wcześniej. Słoneczny letni dzień. Pylista droga przez pole, niewielkie pagórki, w tle błękitna toń jeziora. Konie ciągną z mozołem kilka obładowanych wozów. Dookoła eskorta rycerzy w białych płaszczach z czerwonymi krzyżami. Jeden z nich, dowódca, podnosi rękę. Oddział zatrzymuje się. Rycerze kładą dłonie na rękojeściach mieczy. Zmiana kąta widzenia kamery. W oddali, na drodze, widać tuman kurzu. Po chwili można rozpoznać, że to pędzący jeźdźcy. Nadjeżdżają i osadzają konie w miejscu. To też rycerze w białych płaszczach, ale krzyże na płaszczach mają czarne. Rycerze z czerwonymi krzyżami zdejmują ręce z mieczy, widać ulgę i radość ze spotkania.
Pan z wami, bracia! – krzyczy dowódca rycerzy z czarnymi krzyżami.
I z wami – odpowiada rycerz z czerwonym krzyżem.

Oba oddziały ruszają dalej razem. W oddali, zza horyzontu, wyłaniają się potężne ceglane wieże… W tle jakaś gotycka muzyczka:)

Króciutka przebitka. Średniowieczny plac budowy. Jakieś wozy z cegłami, ludzie noszący drewniane belki, typowy rozgardiasz. Widać wykopy i zarysowujące się fundamenty murów obronnych i wieży… Z oddali budowę obserwuje mężczyzna z rulonem pergaminu w ręku.

Parosekundowa przebitka na płonący stos, zmiksowana z najazdem na twarz zakonnika z krzyżem.

Znowu przebitka. Ta sama twarz zakonnika, jeszcze bez krzyża na szyi. Mężczyzna siedzi samotnie w swej komnacie. Z dziedzińca dobiega tętent kopyt końskich. Słychać kroki na schodach. Do komnaty wchodzi człowiek. Szaty ma brudne i zakurzone. Widać, że przebył daleką drogę. Przybysz staje przed zakonnikiem i składa mu pełen szacunku ukłon.
– Z czym przychodzisz, bracie? – pyta zakonnik.
– Mistrzu, mam wiadomość od naszego przyjaciela, wielkiego mistrza Zakonu Najświętszej Maryi Panny!
– Jak ona brzmi? – zakonnik jest wyraźnie poruszony, wstaje z krzesła.
– Oto jest wiadomość – mówi przybysz, wręczając zakonnikowi, którym jest oczywiście Jakub de Molay, złoty krzyż.

De Molay podnosi krzyż do oczu. Najazd kamery. Widać wygrawerowane na krzyżu litery.
– „Tam skarb twój, gdzie serce twoje” – czyta powoli de Molay. Na jego twarzy pojawia się wyraz zrozumienia i ulgi.

Przebitka. Tomasz z harcerzami w wehikule.
– I naprawdę te słowa zaprowadzą nas do skarbu? – pyta z niedowierzaniem jeden z harcerzy.
– De Molay je zrozumiał. My też musimy, jeśli chcemy osiągnąć sukces. – odpowiada Tomasz.

I tu pojawiają się napisy początkowe:)

***

A może ktoś ma pomysł na ciąg dalszy? O planowanej produkcji Netflixa gadamy na NASZYM FORUM.

7 uwag do wpisu “Pan Samochodzik i templariusze – intro scenariusza nowej ekranizacji;)

  1. Bardzo obiecujący początek.
    W 2010/2011 napisałem scenariusz serialu – rodzaj remaku, dla grupy „Nienackarzy” o ponownym spotkaniu Pana Samochodzika z trzema harcerzami i z Karen w życiu dorosłym – pod tytułem: „Miłość, sztylet i Pan Samochodzik”. Niestety po śmierci Pana Stanisława Mikulskiego, który był bardzo entuzjastycznie nastawiony do tego pomysłu – przedsięwzięcie rozeszło się po kościach -:)
    Pierwszy odcinek rozpoczyna się właśnie sceną morderstwa Wielkiego Mistrza von Orselna tytułowym sztyletem (wiadomo że von Orseln przejmował część skarbu od Templariuszy), który jest jednocześnie kluczem do skarbu ukrytego oczywiście na Mazurach.
    Niestety nie mogę zarejestrować się na Waszej stronie (nie wchodzi do przeglądarki link przesłany przez admina na adres mojej poczty) i pogadać na Forum, więc piszę przez tą witrynę. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Wysłałem ponownie link do resetu hasła. Jeśli nie zadziała daj znać mailem, zresetuję hasło, odeślę i sobie samodzielnie zmienisz.

      1. Cześć, wkleiłem i znowu nie zadziałało, musi być – tak jak wspominałeś – jakiś zgryz z tymi dwoma rejestracjami. Ale odpaliłem już na innym adresie e-mail: [email protected] na loginie maarynarz -:) Dzięki za szybkie reakcje.
        Pozdrawiam
        Zbyszek

    2. Hej, Zbyszek, zarejestruj się koniecznie! „Miłość, sztylet i Pan Samochodzik” brzmi nieźle, chcę wiedzieć coś więcej:)

      1. Cześć,
        Bardzo się cieszę, że wzbudziłem Twoje zainteresowanie.
        Z tym scenariuszem łączy się cała historia. Zaangażowanych było parę fajnych osób.
        Zaczęło się od mojego spotkania z Mariuszem Szylakiem, który akurat kończył biografię Zbigniewa Nienackiego. No i od słowa do słowa – Mariusz wali do mnie: – Może byś napisał scenariusz w klimacie Pana Samochodzika i Templariuszy, ale z dorosłymi bohaterami ze Stanisławem Mikulskim na czele…
        Ja mówię czemu nie… mam akurat trochę wolnego czasu, robota fajna, lekka – nie kurzy się, nie kapie na głowę i w ogóle. No więc podwinąłem rękawy…
        No ale ja tu zaczynam jakieś wspominki…najlepiej prześlę Ci pierwszy odcinek i sam ocenisz jak to wygląda
        Udało mi się odpalić profil: maarynarz; e-mail: [email protected], więc będę zaglądał częściej na forum. Bardzo chętnie pogadam.
        Jeszcze raz dzięki za dobre słowo i do zobaczenia.
        pozdrawiam
        Zbyszek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.