Siekierezada albo Zima leśnych ludzi

Każdy chyba słyszał o tym psychologicznym i poetyckim filmie w reżyserii Witolda Leszczyńskiego, który powstał w 1985 roku na podstawie powieści Edwarda Stachury z 1971 roku o tym samym tytule. To ważne dzieło w dorobku literackim Steda. Także dzięki tej powieści, w Grochowicach w woj. dolnośląskim, cyklicznie odbywa się impreza nazwana Stachuriadą.

Odtwórcą głównej roli jest Edward Żentara, który genialnie wcielił się w postać Janka Pradery. Poza nim w czołówce zobaczymy wiele innych wybitnych nazwisk takich jak Daniel Olbrychski czy Ludwik Benoit. „Siekierezada” nie jest filmem dosłownym. Zbudowana w znacznej mierze z metafor i symboli otwiera szerokie pole do interpretacji.

W Wikipedii znajdziemy taki oto opis, który w ogóle do mnie nie przemawia.

Janek Pradera – poeta i obieżyświat, którego cały dobytek mieści się w worku niesionym na plecach – po rozstaniu z ukochaną, nazywaną przez niego Gałązką Jabłoni, zaszywa się w głębokiej puszczy, żeby, jak to mówi: „trochę odtajać”. Zamieszkuje u babci Oleńki i podejmuje pracę przy wyrębie lasu. Pradera zaprzyjaźnia się z robotnikami z wyrębu: Peresadą, Wasylukiem, młodym Batiukiem. Ludzie ci są otwarci, przyjacielscy i szczerzy. Razem spędzają czas po pracy. Janek prowadzi też nieustanny, wewnętrzny dialog ze swoją ukochaną.

Film jest zdecydowanie głębszy i bardziej skomplikowany niż zostało to przedstawione powyżej. Opowiada historię młodego mężczyzny, który przyjeżdża do małej wsi zaszytej w głuszy leśnej gdzie zatrudnia się do pracy przy wyrębie lasu (Edward Stachura również pracował przy wycince w miejscowości Grochowice gdzie zbierał materiały empiryczne do swojej powieści). Janek Pradera wynajmuje pokój u babci nazywanej Oleńką, zawiera drobne znajomości z innymi robotnikami pracującymi przy wyrębie i zaczyna uczestniczyć w życiu codziennym tych ludzi. W to wszystko wplecione są oniryczne epizody, w których pojawia się postać dziewczyny nazywanej przez naszego bohatera Gałązką Jabłoni.

Źródło: https://www.telemagazyn.pl

Gałązka Jabłoni

Zastanowiła mnie symbolika jabłoni oraz jej owoców. Samą jabłoń od dawna uważano za drzewo życia i śmierci. Symbolizuje ono dobrobyt i płodność. Jabłko jest z kolei symbolem używanym niegdyś przez monarchów a kształt jabłka jest kojarzony z wiecznością. W Biblii Ewa skusiła Adama do grzechu śmiertelnego właśnie jabłkiem. Również w bajkach jabłoń często odgrywa istotną rolę. Sądzę więc, że Gałązka Jabłoni symbolizuje coś więcej niż jedynie historię miłosną.

Postać Gałązki Jabłoni zazwyczaj interpretuje się dosłownie, po prostu jako kobietę, w której nieszczęśliwie zakochał się Pradera. Dla mnie jednak Gałązka Jabłoni jest w „Siekierezadzie” metaforą śmierci. Z kolei Janek Pradera symbolizuje życie. W filmie oglądamy więc taniec życia ze śmiercią. W początkowych epizodach dziewczyna nazywana Gałązką Jabłoni mówi do Pradery „idź jeszcze” więc życie trwa. Ale w końcu słyszy z jej ust słowa „chodź już Janek”, żegna się ze swoim współlokatorem i odchodzi. Życie się kończy.

Źródło: kadr z filmu

Śmierć…

Janek bardzo często powtarza, że na coś czeka, czuje nadejście czegoś nieuchronnego przed czym nie będzie mógł się obronić, nie wie tylko kiedy to coś nadejdzie. Śmierć pod postacią Gałązki Jabłoni przywołuje go do siebie więc Pradera odchodzi i rzuca się pod pociąg. Bo śmierć przez całe życie jest przy nas. Nieuchronna. Kiedy przychodzi koniec nie można się zbuntować i uciec przed śmiercią. Trzeba się jej poddać. I tak właśnie musiał postąpić Pradera.

… i życie

Bo życie to droga. Prostymi słowami mówi o tym maszynista, który podwozi Janka Praderę. Bardzo piękna, pełna symboli alegoria. Pradera też mówi o sobie, że jest człowiekiem drogi, czyli właśnie życia.

Źródło: www.youtube.pl

Symboliczna jest również postać Michała Kątnego (w tej roli Daniel Olbrychski). Pojawia się dopiero w końcowej części filmu, ale widzimy go też w jednej z początkowych scen kiedy próbuje popełnić samobójstwo na torach. Michał jest jedyną osobą o podobnej wrażliwości co Janek Pradera. Spotkałam się z teorią, że te dwie postaci przedstawiają dwoistość natury Edwarda Stachury, którego z jednej strony pociągało życie a z drugiej śmierć.

Jest głębiej niż się wydaje

„Siekierezada” to nie jest dosłowna historia o samobójcy. To przepełniona melancholią przypowieść o życiu i śmierci zbudowana z przenośni, symboli i metafor. Prawie każdy dialog w filmie jest parabolą literacką (scena z kartami między Jankiem a Michałem czy rozmowa o byciu na wisience).

Specyficzną aurę „Siekierezady” tworzą też historie ludzi związanych z tym filmem. Autor powieści, Edward Stachura, zmarł w 1979 roku śmiercią samobójczą. Wcześniej próbował rzucić się pod pociąg. Również Edward Żentara zmarł popełniając samobójstwo. Z kolei reżyser, Witold Leszczyński, zginął w konsekwencji nieszczęśliwego wypadku.

Źródło: www.youtube.pl

Na zakończenie chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na lokalizację plenerów filmowych. Sceny, w których pojawia się obwoźna biblioteka kręcone były w miejscowości Bodzanów. Epizody z Gałązką Jabłoni zrealizowane zostały w twierdzy Antiochia Margiańska w Turkmenistanie. Natomiast sceny związane z kolejką wąskotorową nakręcono w okolicach Czarnej Białostockiej. Powieściowa Hopla to miejscowość Kotla a Bobrowice to Grochowice. W obu tych miejscowościach przebywał Stachura. A może ktoś z was posiada więcej informacji na temat plenerów wykorzystanych w „Siekierezadzie”?

Do dyskusji na temat filmu „Siekierezada albo Zima leśnych ludzi” zapraszam na NASZE FORUM.

Źródło zdjęcia tytułowego: https://www.polityka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *