Na koniec tegorocznej przygody z Hiszpanią - opuszczony kościółek w Ramonete
Twtter is a day by day war
Ciekawe, że kościół w ogóle nie zasprejowany. Jakieś odludzie całkowite, czy co?
Ciekawe, że kościół w ogóle nie zasprejowany. Jakieś odludzie całkowite, czy co?
Zupelne odludzie. Taki przysłowiowy koniec świata.
Twtter is a day by day war
Wakacje się zbliżają, więc wracam myślą do tych poprzednich 😉 . Na portal wrzuciłam krótką relację z Benalmadeny.
Wakacje się zbliżają, więc wracam myślą do tych poprzednich 😉 . Na portal wrzuciłam krótką relację z Benalmadeny.
To my mamy trochę inne wrażenia z Benalmadeny.
Osiedle w marinie w arabskim stylu robi wrażenie. Lubiliśmy usiąść w porcie na kawę.
Pojechaliśmy również kolejką na górę, odwiedziliśmy fundację zajmującą się orłami, niestety nie trafiliśmy na czas karmienia a podobno warto.
No i na piechotę schodziliśmy całkiem fajną, i pustą, trasą trekkingową.
Twtter is a day by day war
Wakacje się zbliżają, więc wracam myślą do tych poprzednich 😉 . Na portal wrzuciłam krótką relację z Benalmadeny.
Fajnie, że wrzucasz relacje z podróży 🙂
Miasteczko, którego nazwy raczej nie zapamiętam, wygląda bardzo ciekawie na Twoich zdjęciach.
My już jedne, i to dość długie, tegoroczne wakacje, mamy za sobą.
Ale kolejne już niedługo, bo w maju.
Jaram się bardzo, bo po raz pierwszy w życiu zobaczę Lazurowe Wybrzeże 🙂
Planuję odwiedzić Żandarma 🙂